22°C

22
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 8.92
PM25: 13.10 (32,28%)
PM10: 14.53 (87,36%)
Temperatura: 22.44°C
Ciśnienie: 1007.67 hPa
Wilgotność: 76.75%

Dane z 05.06.2026 14:05, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

Mińsk wolny od Tuska

2215 postów
gdzieś indziej Postów: 14200
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14200
Poniedziałek, 7 lutego 2022 01:13:50
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tusk wrócił! AWANTURA na ulicy. Polacy NIE WYTRZYMALI
https://www.youtube.com/watch?v=RcMy_VXo5fQ&t=186s
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Środa, 9 lutego 2022 01:04:13
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
WIELKI DRAMAT DONALDA TUSKA

Opublikowane dzisiaj dwie informacje wstrząsnęły nie tylko totalną opozycją, ulicą i zagranicą. Zwłaszcza zaś zagranicą, która tak liczyła na cudowną broń, jakim miał być Donald Tusk w wojnie RFN-u z Polską. Oto niemiecki nominat, „Król Europy”, szef Europejskiej Partii Ludowej z którym liczy się cały świat – nie może liczyć na to, że na fali rozpętanej przez siebie rewolucji wniesiony zostanie nie tylko do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ale że także obali Prezydenta Rzeczypospolitej!

Trudno sobie wyobrazić, co dziś czuje niemiecki przydupas, który dla polskiego emeryta dał sobie wszystkie guziki poobrywać, gdy "żądził" w Polsce...

Okazuje się bowiem, że zdecydowana większość badanych emerytów – bo aż 66,1 proc. – nie chce powrotu rządów Platformy! A kto chce Tuska, skoro Gauleiter in spe polskiego landu nie był w stanie zebrać poparcia pośród totalnej opozycji zanim ogłosił wotum nieufności wobec premiera Morawieckiego?! Kto teraz zapewni Niemców, że skoro jest rząd w Berlinie – to zupełnie zbędny jest rząd w Warszawie? Nitras czy Trzaskowski???

Druga, druzgocąca dla Gauleitera in spe wiadomość, to informacja Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Okazuje się, że Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu burmistrzowi Pułtuska Krzysztofowi N. – poinformowało CBA, które prowadziło śledztwo w tej sprawie. Prokuratura oskarżyła burmistrza Pułtuska o korupcję przy przetargach budowlanych w gminie oraz szkole rolniczej, której był dyrektorem.

Informacja o oskarżeniu burmistrza 1/2Tuska przez pisoski reżim musiała zrobić wrażenie na komisarzach UE i na samym Scholzu. Skoro bowiem burmistrz ½ Tuska już siedzi, to czy dyktator Kaczyński nie ośmieli się pójść na całość? A jeżeli się ośmieli, to kiedy?

W tej dramatycznej sytuacji, gdy Donald Tusk nie może liczyć na najbliższą zagranicę i gdy mecenas D.Buła został zignorowany przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze a tym samym zignorowana została pisoska zbrodnia na ludzkości, czyli na mecenasie Giertychu – Donaldowi pozostał już tylko Banaś i Izrael. Bo w wojnie z Polską zawiodło Niemców także laboratorium Sorosa w Kanadzie i powołana przez Kopertnika Grodzkiego Komisja! I to mimo ujawnienia męczennika Kołodziejczaka - zwykłego chłopa polskiego, którego reżim pisoski inwigilował w trakcie gdy Kołodziejczak nawoził a po nawożeniu sadził kapustę!

Ujawniona dzisiaj przez Banasia i funkcjonariuszy NIK gigantyczna inwigilacja o której nawet mówić się nie chce, bo jest „sytuacja na tyle poważna, że niewiele możemy powiedzieć” wskazuje, że tylko Izrael jest w stanie wyjaśnić o co tutaj chodzi. Konkretnie zaś Mosad lub jego agentura.

Jednak bez Izraela jasno widać, że chodzi tutaj wyłącznie o władzę Niemców, reprezentowanych przez Gauleitera Tuska in spe oraz o swobodny dostęp mafii do Polski. To mafiom krajowym i zagranicznym reżim pisoski zabrał przy pomocy Pegasusa nie tylko VAT, ale gigantyczne interesy na miarę Lola Pindola. Prawej ręki pruskiego dziedzica...
https://niepoprawni.pl/blog/mpyton/wielki-dramat-dona...
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 12 lutego 2022 18:42:54
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tusk wyjaśni sprawę... Tuska

A winnym okaże się Kaczyński wraz ze złowrogim Ziobro i demonem wszystkiego złego Mariuszem Kamińskim. Tak mniej więcej bez ponoszenia jakiegokolwiek ryzyka można antycypować wyniki mającej być powołanej w Parlamencie Europejskim dosłownie na dniach Komisji śledczej w sprawie inwigilacji za pomocą Pegasusa.

Jak śladem Deutsche Welle donosi (cóż za adekwatne słowo!) Gazeta Wyborcza:

Postulat powołania komisji śledczej, która zajęłaby się sprawą inwigilacji polityków, dziennikarzy, aktywistów za pomocą Pegasusa (i innych podobnych programów szpiegujących), został w styczniu zgłoszony przez macronistyczno-liberalną frakcję Odnowić Europę. A w środę 9 lutego, podczas zebrania szefów klubów europoselskich, potwierdzono, że ten pomysł ma poparcie wymaganej większości.

Formalna decyzja co do kształtu komisji śledczej powinna być podjęta już w przyszłym tygodniu. A Parlament Europejski zapewne w marcu dodatkowo wesprze ją w swej rezolucji o nadużyciach władzy za pomocą Pegasusa.

- Jest poparcie przewodniczących grup politycznych. Dziś przedstawiamy mandat tej komisji do akceptacji. Trzeba sprawę wyjaśnić dogłębnie i zabezpieczyć obywateli UE przed niszczeniem ich prywatności – ogłosiła wczoraj Róża Thun (Polska 2050) z frakcji Odnowić Europę.

https://wyborcza.pl/7,75399,28097656,parlament-eur... is external)

Nie wiem, czy tylko dla uciechy polskiego czytelnika czerskiego organu, Roman Giertych w cytowanym tekście jest określony jako doradca europosłów:

– Bardzo ważne, by komisja Parlamentu Europejskiego podjęła współpracę z jakąś prokuraturą krajową, bo to zwiększyłoby możliwości europosłów. Może prokuratora włoska będzie zainteresowana taką współpracą? – doradzał europosłom Roman Giertych, którego telefon - według analiz ośrodka Citizen Lab - był zainfekowany Pegasusem.

Giertych przekonywał w Parlamencie Europejskim, że rzeczywistym celem inwigilowania go był Donald Tusk, którego jest adwokatem.

– Uważam, że polska władza podsłuchiwała szefa Rady Europejskiej – powiedział Giertych.

Pegasus w jego telefonie miał być bowiem zainstalowany tuż po informacji od Tuska, że ten zmienia numer i telefon, co miało – zdaniem Giertycha – utrudnić śledzenie szefa Rady Europejskiej mniej zaawansowanymi metodami.

– Przeniesiono się zatem na mnie, by przeze mnie, przez moje kontakty z Tuskiem, śledzić go w czasie, gdy było w Polsce zainteresowanie, czy wystartuje w wyborach prezydenckich – powiedział Giertych europosłom w Brukseli.

Polskie władze regularnie powtarzają, że nie było żadnych nadużyć z Pegasusem, również w przypadku Giertycha.

Z kolei z rejestru jego działań na telefonie adwokata ma wynikać, że – jak też opowiadał adwokat w europarlamencie – program inwigilujący „logował się" również podczas jego pobytów we Włoszech. Mecenas powiedział dziś europosłom, że właśnie dlatego składa zawiadomienie we włoskiej prokuraturze.

(ibid.)

Tak więc zdaniem Romana Giertycha PiS inwigilował szefa Parlamentu Europejskiego, tyle tylko że poprzez jego osobę.

Dla wyjaśnienia tej jakże ważnej dla dalszego pogłębienia już i tak szczytującej demokracji wewnątrz unijnej Parlament powoła Komisję. Co prawda taka Komisja niewiele może, o czym lojalnie informuje nas organ nadredaktora Michnika.

Niestety komisje specjalne czy też śledcze Parlamentu Europejskiego mają uprawnienia dochodzeniowe (mogą wzywać na wysłuchania) wyłącznie w przypadku badania, jak działa np. Komisja Europejska lub inne instytucje UE. Natomiast poza tym takim komisjom pozostaje dobrowolna współpraca ekspertów czy też przedstawicieli władz poszczególnych krajów Unii, którzy mogą - lecz nie muszą - przyjmować zaproszenia do złożenia wyjaśnień przed europosłami.

(ibid.)

Jak już zdążyliśmy się przekonać teoretyczny brak rozwiązań prawnych nie przeszkadza organom unijnym. W końcu od czego jest odpowiednia wykładnia?

– Kwestie bezpieczeństwa to uprawnienie krajowe. Ale praworządność to uprawnienie również unijne. Czasem Komisji Europejskiej trzeba uzmysławiać, że ma stosowne kompetencje do działania – przekonuje natomiast Holender Jeroen Lenaers z frakcji EPL.

(ibid.)

Prawda, jakie to proste?

Oto 38-letni europoseł EPL (po tzw. europejskich studiach, praktycznie bez doświadczenia zawodowego) uświadomił Komisję Europejską, że może zajmować się tego typu sprawami.

Rzekoma pisowska inwigilacja szefa Europejskiej Partii Ludowej zostanie bezstronnie i obiektywnie rozstrzygnięta przez Komisję Parlamentu Europejskiego, w którym to rzeczona EPL ma większość. I co zapewne odbije się na składzie przyszłej Komisji. Oczywiście stosunek EPL do PiS-u oraz innych konserwatywnych partii w Europie jest powszechnie znany.

Tak więc EPL wyjaśni sprawę inwigilowania szefa EPL przez rząd krajowy; rząd, co do którego inny prominentny członek EPL wypowiada się następująco:

Spróbujemy pomóc polskiemu społeczeństwu zmienić władze, które wydają się nie być dobre dla Polski.

Swoją drogą tworzenie specjalnej Komisji w Parlamencie Europejskim jest pozbawione sensu. Poza, rzecz jasna, zwiększeniu uposażeń tworzących ją europarlamentarzystów.

Autor wyżej cytowanych słów, niejaki Esteban González Pons, stwierdził wszak w wywiadzie dla euroactiv.pl:

Niestety to nie pierwszy raz, gdy jesteśmy zaniepokojeni kwestią praworządności oraz przestrzeganiem praw człowieka w Polsce. Jednak tym razem sprawa jest szczególna. ponieważ dotyczy wyborów – także do Parlamentu Europejskiego – w 2019 r. Chodzi wszak o podstawowe w demokracji prawo do uczciwej rywalizacji wyborczej.

Skoro polska partia Tuska, do niedawna szefa PE, obecnie zaś fuhrera najważniejszej w nim partii, przegrywa notorycznie wybory w Polsce wniosek może być tylko jeden. PiS gra nieuczciwie, fałszuje wybory, podsłuchuje a nawet, o zgrozo, prominentni działacze katotalibanu szczali do piwa, które wypić musieli działacze PO po przegranych kampaniach wyborczych. ;) Dla dobra demokracji w Polsce trzeba tęże demokrację złamać. Cel bowiem uświęca środki. Wielki antenat ideologiczny m.in. posła Ponsa, Włodzimierz Ulianov, ksywa Lenin, zasadnie na gruncie ideologii marksistowskiej wywodził, że moralne jest tylko to, co służy klasie robotniczej.

Zatem po latach jego ideologiczny zstępny Esteban Pons ciut tylko zmienia tezę Lenina – moralne jest to, co służy umocnieniu Unii Europejskiej oraz władzy eurolewicy spod znaku EPL (faktyczna kolejność odwrotna).

Dlatego tezy kanadyjskiej instytucji, ponoć obficie sponsorowanej przez znanego wroga europejskich konserwatystów Sorosa, będą uznawane za prawdę objawioną. Bez jakiejkolwiek próby wyjaśnienia, jakim cudem najlepszy wywiad świata (izraelski) posługuje się systemem, który rozpracowany jest przez kanadyjskich pasjonatów.

Owszem, co jeden człowiek wymyśli, drugi też odkryje.

Jednak zamiast „mundrości ludu” chciałbym co nieco usłyszeć o fachowości instytucji, której to opinia jest uznawana za niepodważalną przez totalitarną opozycję.

Jak większość Polaków nie wiem, nie znam i nie orientuję się po prostu aż tak, by samemu wyciągać cokolwiek warte wnioski.

Poza tym nie mam również pojęcia, jakiej treści informację uzyskały rzekome ofiary inwigilacji. Znajomy informatyk twierdzi, że jedyne, co kanadyjskie laboratorium mogło stwierdzić, to podejrzane ruchy na internetowym koncie, mogące wskazywać na atak za pomocą np. Pegasusa.

Bo to nie jedyny taki program. Ostatnio mówi się już oficjalnie o Predatorze. A ile jest programów, o których cichosza? Na razie? Jesteśmy aż tacy naiwni, by uważać Pegasus za jedyny taki program na świecie? Naprawdę uważamy, że to PiS z Kaczyńskim na czele mieli wyłącznie powody, by podsłuchiwać Tuska???

O wiele większe miałby np. Izrael czy Rosja. A nawet USA. Pamiętamy wszak wtopę z byłą kanclerz Niemiec.

Informacja kanadyjskiego ośrodka to jednak nie jest dowód na „szpiegowanie”, a jedynie poszlaka uzasadniająca wszczęcie postępowania w tym zakresie.

Ruch na koncie może być bowiem spowodowany sposobem użytkowania telefonu przez właściciela.

Tymczasem oPOzycja (plus partia Tuska w Parlamencie EU) już wie. I powołać chce komisję parlamentarną.

Czy również jej końcowe ustalenia są już wiadome???

Oczywiście to pytanie z gatunku retorycznych.

Problem stanowi jedynie czas ich publikacji.

Osobiście obstawiałbym jakieś dwa, trzy miesiące przed terminem najbliższych wyborów. Tak, by afery nie przykryły kolejne sensacje, a ludzie nie zdążyli się zmęczyć mantrowaniem tych samych zarzutów.
https://niepoprawni.pl/blog/humpty-dumpty/tusk-wyjasn...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 12 lutego 2022 18:44:11
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Paleta Tuska, lista idiotów i 50 euro dla Polaka

Nasz nieustraszony Donek, walczący nie tylko o zablokowanie Nord Stream2 ale także o Fundusz Odbudowy dla Polski – pojawił się ni z gruchy ni z pietruchy na ekranach Twittera na tle palety z walutą euro. Donek w swoim najnowszym skeczu wykorzystał walutę euro – tą samą w której Niemcy i Unia nadal wypłacają Donkowi żołd za jego usługi.

Donek pojawił się na tle palety waluty euro po to, by znów przekonać Polaków do ponownego wybrania go na stanowisko, z którego Donek uciekł do Brukseli. Tam – na obczyźnie Donek udowodnił niedowiarkom z Unii Europejskiej, że „polskość to nienormalność”, strasząc Polaków sankcjami, jeśli nie przyjmą arabskich imigrantów. Dzielnie też walczył o wstrzymanie budowy rurociągu Nord Stream2 – taktownie jednak milcząc, jak przystało na Króla Europy, by nie urazić Angeli.

Te „króleskie” (niepotrzebne skreślić!) maniery Donkowi pozostały do dzisiaj, gdyż Donek także milczy, jako szef Europejskiej Partii Ludowej, żeby Scholza nie urazić. Fakt faktem, że za swoje usługi polegające na tym, że dzisiaj Polakom żadne fundusze się nie należą, a jeżeli już – to tylko sankcje – Donek pobrał od Unii żołd w wysokości połowy palety waluty euro, na tle której pojawił się na ekranach Twittera. Wymachując Polakom banknotem 50 euro, Donek nazwał idiotami tych wszystkich, którym zawdzięczamy to, że UE do tej pory nie wypłaciła Polsce Funduszu Odbudowy(sic!).

Być może Donek uznał, że to Polacy są idiotami o pamięci meduzy i zapomnieli, że posłowie Donka partii koalicyjnej nie poparli w polskim Sejmie Funduszu Odbudowy, zaś europarlamentarzyści PO podnieśli rękę za rezolucją PE, wzywającą Komisję Europejską do wstrzymania środków dla Polski! Za pozbawieniem Polski środków idioci z Polski zagłosowali zresztą tak samo, jak większość Europejskiej Partii Ludowej, na której czele Niemcy postawili właśnie Donka!!!

Trzeba więc zapadającemu na ciężką sklerozę Donkowi odświeżyć pamięć przypominając, że 4 maja ubiegłego roku w Sejmie odbyło się głosowanie ws. ratyfikacji decyzji Rady Europejskiej o zasobach własnych. Jej przyjęcie przez wszystkie państwa Unii Europejskiej było konieczne do uruchomienia środków, które z Brukseli miały powędrować do członków wspólnoty. Od głosu wstrzymało się aż 127 posłów Koalicji Obywatelskiej a jedynym przedstawicielem KO, który podniósł rękę za środkami z UE, był Franciszek Starczewski. Postać co najmniej zabawna.

Większość krajów UE już otrzymała z Brukseli pierwszą transzę środków. Na tej liście nie ma jednak Polski, bo przelew blokuje Komisja Europejska. Wynika to z faktu, że w październiku 2021 Parlament Europejski przyjął rezolucję „w sprawie kryzysu praworządności w Polsce i nadrzędności prawa UE”. W dokumencie PE wzywa KE do „wstrzymania lub zawieszenia płatności” dla Polski. Rezolucję o wstrzymaniu płatności poparli politycy PO i Lewicy, a także wstrzymujący się od głosu europosłowie PSL. Europosłowie PO, którzy poparli rezolucję to: Magdalena Adamowicz, Bartosz Arłukowicz, Jerzy Buzek, Jarosław Duda, Tomasz Frankowski, Andrzej Halicki, Danuta Hübner, Ewa Kopacz, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukacijewska, Janina Ochojska, Jan Olbrycht i Radosław Sikorski, Róża Thun (od listopada 2021 roku w Polsce 2050).

Europosłowie Lewicy, którzy także byli za wstrzymaniem lub zawieszeniem płatności dla Polski: Marek Belka, Marek Balt, Robert Biedroń, Włodzimierz Cimoszewicz, Łukasz Kohut, Bogusław Liberadzki, Leszek Miller. Za rezolucją zagłosowała także Sylwia Spurek, która na początku 2020 roku dołączyła do frakcji Zielonych.

Europosłowie PSL, którzy wstrzymali się od głosu to: Krzysztof Hetman, Adam Jarubas, Jarosław Kalinowski.

Wymachujący banknotem 50 euro Donald Tusk, podniósł poziom niepokoju Polaków pokazując na ekranie ile to palet euro straci Polska – oczywiście z winy PIS-u! Jest to cała powierzchnia stadionu piłkarskiego! Znawcy futbolu od razu jednak poznali, że bynajmniej nie jest to Stadion Narodowy, lecz stadion Herthy Berlin!

Tym samym niemiecki żołdak, wymachujący przed oczami Polaków banknotem pięćdziesięciu euro pokazał co nas czeka, gdy Lista Idiotów Tuska wygra wybory, a Donek znów wróci na stołek premiera z którego uciekł w 2014 roku. Będzie to masowa emigracja i wyjazd na roboty do Niemiec z perspektywą zarobienia 50 euro przy zbiorze szparagów. Bo cały Fundusz Odbudowy pozostanie w erefenie. Na stadionie Herthy Berlin…

P.S. Od dzisiaj każdego w.wymienionego posła KO (oprócz Starczewskiego) oraz europosła totalnej opozycji można nazwać "idiotą" ze skeczu Donalda.

https://niepoprawni.pl/blog/kapitan-nemo/paleta-tuska...
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 12 lutego 2022 18:45:34
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
myślę że ryży donek sprawdza się jako wybitny specjalista w handlu europaletami
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 12 lutego 2022 19:02:08
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Ja mam 50 Euro... A wy?...

Donald Tusk wypuścił spot. Wyjątkowo perfidny i kłamliwy. Taki cieknący jadem.

Najpierw kusi nas banknotem 50 Euro, Potem pokazuje, że może ich być więcej, bo cała paleta, razem 18 mln. Euro. A potem jeszcze, że na stadionie zmieści się 3222 takich palet i, że jest to 58 mld, Euro. To pieniądze z naszego PKO, czekające niecierpliwie, żebyśmy je sobie wzięli. W konkluzji łże, że Polacy nie dostają tych pieniędzy, bo PiS ich nie chce. Bo "jedyny powód, dla którego po te pieniądze nie możecie sięgnąć, to jest ich kompletnie niezrozumiały upór." Tak jakby to nie jego jego parteikameraden z EPL bezprawnie blokowali od ponad pół roku wypłatę tych funduszy, bo nie podoba im się obecny rząd Rzeczpospolitej. Trudno o większą hipokryzję.

Na czym niby ma polegać ten niezrozumiały upór PiS-u? Na tym, że legalnie wybrany rząd nie chce oddać władzy popieranej przez urzędników unijnych oPOzycji? Że reformuje państwo, poprawia sytuację materialną obywateli, stara się uprzątnąć sądowniczą Stajnię Augiasza?

A co to niby ma wspólnego z funduszem, na który przecież się składamy, a z którego pieniądze są prawem kaduka wstrzymywane? I to bez podania uzasadnienia, bo ich wstrzymanie na podstawie klauzuli o praworządności było by legalnie jedynie możliwe, gdybyśmy ... wydawali je niezgodnie z prawem (sic!).

I jeszcze dno zdanie Tuska na zakończenie spotu: "To nie patrioci, to idioci". To tak, jakby uznawał nas za idiotów, którzy nie potrafią zorientować się, kto w rzeczywistości stoi za okradaniem Polski i Polaków z należnych im funduszy. Złodziej woła: "Łapać złodzieja!".

Za Niezalezna.pl(link is external) (tam też można zobaczyć oryginalny spot).

Muszę jednak dodać, że sam spot od strony graficzno-montażowej mi się spodobał. Kompozycja graficzna przemawia do odbiorcy. Tylko ten podkład dźwiękowy... Jakby Tusk mówił prawdę, to przekaz byłby wyjątkowo jasny i klarowny. Ja nie potrafię, ale może ktoś potrafiłby podłożyć pod niego właściwy dźwięk.

I tak na początku:

- Widzicie ten banknocik? Ja mam frajerzy, a wy nie macie! A co, może chcecie dotknąć?

- A tu cała paleta. W końcu jako Król Europy nieźle zarabiałem. A i emeryturka niemała. Ale tu i tak jest trochę więcej, niż zarobiłem.

(Tu można puścić oryginalny tekst, mówiący ile pieniędzy mieści się na palecie, ile palet na stadionie i ile to w sumie forsy. Również tekst o tym, że czekają one na Polaków i że od półmroku powinny płynąć... - tu Donald akurat nie mijał się z prawdą)

- Od pół roku te pieniądze powinny płynąć do waszych firm, do waszych budżetów rodzinnych.

- Jedyny powód, dla którego te pieniądze nie płyną, to jest bezprawne przetrzymywanie polskiego KPO przez Komisję Europejską pod pretekstem braku praworządności. Praworządności, której nikt nie zdefiniował, co więcej, która według TSUE poprzez zastosowanie identycznych przepisów, w jednych krajach jest łamana a w innych nie.

- I trzeba uczciwie powiedzieć, za tą blokadą stoją politycy EPL, partii, której ja jestem przewodniczącym Ich celem jest nie jakaś tam praworządność, ale jak się wypowiedziała jedna z komisarzy, zagłodzenie finansowe Polski. Bo oni liczą, i ja też, że w ten sposób uda im się obalić konserwatywny rząd PiS-u i przywrócić do władzy Platformę, która z powrotem rzuci Polskę na kolana przed niewybieralnymi eurokratami.

- I liczę, że nie będziecie patriotami, ale tak wielkimi idiotami, że ponownie pomożecie nam wrócić do władzy i do końca zdemontować "ten kraj"...

https://niepoprawni.pl/blog/maciej1965/ja-mam-50-euro...
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82507
kumak
Żabodukt, postów: 82507
Sobota, 12 lutego 2022 19:29:37
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 12 lutego 2022 21:03:41
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
kolejny "pustak" przygłupa
Żabodukt Postów: 82507
kumak
Żabodukt, postów: 82507
Sobota, 12 lutego 2022 22:05:21
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 12 lutego 2022 23:19:45
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
tia...
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82507
kumak
Żabodukt, postów: 82507
Niedziela, 13 lutego 2022 07:31:54
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Brawo, jeszcze kilka wystąpień Tuska i emeryci będą dostawać nawet 20styki, a do każdego bochenka chleba w sklepie sztabkę złota
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 8438
Aron
Mińsk Mazowiecki , postów: 8438
Niedziela, 13 lutego 2022 07:47:34
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Myśl nie wklejaj pozakonkursowy zleceniobiorco.
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Niedziela, 13 lutego 2022 18:54:45
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Odebrać czyli Zwierzopatolew

Siostra Łukaszka poprosiła swojego brata o bardzo zaskakującą rzecz. Żeby jej pomógł wybrać odpowiednie do jej przekonań ugrupowanie polityczne.
- Wy wszyscy coś macie a ja nic - rozżalona siostra wyłamywała sobie śliczne paluszki.
- A jakie masz przekonania polityczne? - zapytał Łukaszek.
- No właśnie sama nie wiem - wyznała szczerze siostra. - Uważam, że świat powinien być miły, ludzie piękni, życie bez wysiłku, praca powinna być dla chętnych, social media powinny być obowiązkowe, chciałabym być bogata, wszyscy powinni się kochać, zwierzątka nie powinny cierpieć, szyneczka jest pyszna, wojsko...
- Wystarczy - przerwał jej Łukaszek i zajrzał do komputera. - Już wiem. Za godzinę jest wiec Zwierzopatolewu. Możesz iść.
Siostra się wystraszyła.
- A czy to bezpieczne? Co to jest?
- To skrót skrótu - wyjaśnił Łukaszek. - Skrót skrótu brzmi: Zwierzopatolew. A sam skrót, w rozwinięciu brzmi: ZwierzoPatoLewdOsoNiIGraNaIn. To z kolei skrót od Zwierzęca Patologiczna Lewica dla Osób o Niskim IQ Grająca Najniższymi Instynktami.
- Strasznie długa nazwa. Ale lubię zwierzątka, więc pójdę - zadecydowała siostra Łukaszka.
I poszła.
Pod galerią handlową stała wiekowa pani poseł z grupką młodzieży i skrzekliwym słabym głosem nawoływała do poparcia.
Siostra podeszła i odważnie zapytał o program.
- Równość, miłość, tolerancja - objaśniła pani poseł.
- Wreszcie coś dla mnie - ucieszyła się siostra Łukaszka, stanęła obok pani poseł i zaczęła klaskać w dłonie ciesząc się, że działalność polityczna jest taka prosta.
- Przepraszam panią - podszedł jakiś młody z papierami. - Jestem społecznym asystentem pani poseł. Widzę, że pani dołączyła do nas. Zaraz wręczę pani naszą ulotkę programową. Proszę mi jednak powiedzieć: pani jest jednoakapitowa, jednozdaniowa czy jednowyrazowa?
- Że co? - wystraszyła się siostra.
- Rozumie pani jeden akapit tekstu?
- Co to jest akapit?
- Rozumie pani jedno zdanie tekstu?
- To zależy jaki długie - przyznała siostra.
- Jednowyrazowa - zadecydował asystent. - Na wszelki wypadek spytam jeszcze, czy pamięta pani naszą nazwę, skrót nazwy czy skrót skrótu?
- Skrót skrótu.
Asystent podał siostrze ulotkę, na której było napisane tylko jedno słowo. "Odebrać". - Niech pani to skanduje.
- Odebrać! Odebrać! - skandowała siostra.
Wiekowa posłanka zaczęła wołać przez megafon:
- Rozdział kościoła od państwa! Rozdział kościoła od państwa! Nie może być tak, że ksiądz kasuje od niewierzących inną stawkę na pochówek na cmentarzu parafialnym!
- Zróbmy swoje cmentarze! - zawołała siostra.
- Stop! - krzyknęła wiekowa posłanka. - Jakie: zróbmy? Co to za prawackie hasła? Pani ma skandować to co jest na kartce!
- Odbierzmy - przeczytała siostra. - Ale jak to, odebrać jemu jego cmentarz?
- Oczywiście!
- Nie lepiej zbudować samemu swój?
- Proszę pani - wtrącił się zniecierpliwiony asystent. - My jesteśmy lewicą. My nie budujemy. My odbieramy tym, co zbudowali.
- Acha - bąknęła zmieszana siostra i im bardziej rozumiała działalność Zwierzopatolewu, tym mniej jej się podobała.
Wiekowa posłanka stwierdziła, że skoro ludzie do nich nie podchodzą, to oni spróbują podejść do ludzi. Weszli zatem do centrum handlowego. Oglądali witryny luksusowych sklepów. Wiekowa posłanka wołała, że nie może tak być, aby jakiś zegarek kosztował więcej niż proletariusz nie zarobi przez całe życie. Wszystkie zegarki powinny kosztować tyle samo, bo wszyscy mamy równe ręce i równy czas. A te drogie należy...
- Odebrać! - zawołali pozostali.
- I co dalej? - zainteresowała się siostra Łukaszka. - Kto je potem dostanie?
- To panią nie powinno interesować! - piała gniewnie wiekowa posłanka. - Pani ma skandować postępowe hasła!
Siostra nie dyskutowała już więcej tylko skandowała. Szło jej tak dobrze, że wiekowa posłanka nawet ją raz pochwaliła.
Wreszcie skończyło się chodzenie, wyszli z centrum i stanęli na parkingu koło nowego, drogiego SUV-a.
- Odebrać! - siostra Łukaszka zawołała automatycznie ochrypłym głosem, a inni podjęli. - Odebrać!
- No nie no, tego nie - uśmiechnęła się niezręcznie posłanka. - Ten jest mój.
https://niepoprawni.pl/blog/marcin-b-brixen/odebrac-c...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Poniedziałek, 14 lutego 2022 15:15:56
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
„Uważam, że PO to twór sztuczny i pełen hipokryzji. Oni nie mają właściwie żadnego programu. Nie wyrażają w żadnej trudnej sprawie zdania. Nie występują pod własnym szyldem, bo to ich zwalnia z potrzeby zajmowania stanowiska w trudnych sprawach. To jest oczywiście gra na bardzo krótką metę. Udają, że nie są partią, a nią są. Udają, że wprowadzają nową jakość, że są tam nowi ludzie.”
Stefan Niesiołowski
Platforma Obywatelska
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 15 lutego 2022 14:26:56
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Często słyszymy, że Donald Tusk się wściekł, ale co to faktycznie oznacza i dlaczego się powtarza



Fraza „Tusk się wściekł” to jeden z najbardziej idiotycznych chwytów PR-owych w polskiej polityce. Tusk się regularnie wściekał w latach 2007-2014 i wścieka się od lipca 2021 r.

Właśnie się wściekł z powodu turystycznego zacięcia marszałka Tomasza Grodzkiego i jego senatorskiej kamandy. Senatorowie zapragnęli przenieść się do Miami, a za chwilę do Dubaju. Powód jest prosty – tam jest ciepło, a przynajmniej cieplej. No i jedzie się za frajer, to znaczy podatnicy są frajerami, a senatorzy cwaniakami. Jedyną uciążliwością jest długi lot, choć do Dubaju mniej więcej dwa razy krótszy niż do Miami.

Donald Tusk wścieka się na zamówienie. Ilekroć wyjdzie na jaw coś negatywnego, szczególnie coś drażniącego poczucie ludowej sprawiedliwości bądź przyzwoitości, Tusk zamawia „wściek”. Oczywiście to wszystko „lipa” (jak mawiał syn Michał), bo Tuskowi wszystkie te rzeczy, na które musi się wściekać „wiszą kalafiorem”. Wściekanie się jest rytuałem, żeby opinia publiczna uwierzyła, że byłemu premierowi nic nie wisi, a wręcz przeciwnie.

Oczywiście Tusk w roli wściekającego się z powodu czegoś nieprzyzwoitego to czysta groteska, bo on sam często robi to, co musi go urzędowo wściekać u innych. I gdy nie ma widowni oraz kamer i aparatów, Tusk śmieje się z własnej wściekłości. A przy kamerach stroszy brwi, przybiera marsową minę, zaciska szczękę i porusza mięśniami twarzy. Żeby „wściek” był malowniczy.

Jakiś wygłup, wyskok czy występek poddanych Tuska to w tym cyrku zakłócenie równowagi, jakiegoś porządku, zaś jego wściekanie się to środek na ich przywrócenie. A przy okazji przypomnienie, że rządzi Leon, a nie jego dzieci. Po słowie „rządzi” lub przed nim można wrzucić ozdobnik na „k”, to wtedy wściekanie się jest zarazem ludowe i bardziej autentyczne. Gdyby były szef Rady Europejskiej się nie wściekał, to by oznaczało, że w partii realnie nie rządzi i że wszystko mu wisi, choć faktycznie przecież mu wisi, ale nie może tego okazać.

Ci, którzy Tuska znają, wiedzą, że on potrafi zademonstrować wściekłość w sekundę (no może w kilka sekund) – jak aktorzy ryczący na zawołanie na planie filmowym. I za sekundę może się histerycznie roześmiać, wprawiając obserwatorów w zakłopotanie, czy robi sobie z nich jaja czy jego samego bawi wpadanie we wściekłość. W każdej wersji to czyste jajcarstwo, nawet jak wściekły Tusk rzuca wzrokiem gromy. Przed laty wymyślono wściekanie się jako chwyt pokazujący poczucie sprawiedliwości i przyzwoitości wodza oraz to, że kieruje się względami moralnymi, choć to oczywiście lipa (bujda na resorach).

Wściekanie się Tuska jest jak termometr (taki współczesny), który na podwyższoną temperaturę reaguje czerwonym ekranem i sygnałem dźwiękowym. Tyle że przewodniczący PO jest i termometrem, i lekarzem, który go odczytuje, a potem ordynuje odpowiednią kurację. Ale nie po to, by pomóc, tylko żeby się zemścić – jak doktor Grünstein w „Przygodach dobrego wojaka Szwejka”, który wszystkich żołnierzy uważał za symulantów i ordynował lewatywę bądź płukanie żołądka. Tusk też coś tam ordynuje, tylko niekoniecznie sprawdza, jak to potem zrealizowano. Jego wściekanie się to tylko zaordynowanie lewatywy.

Gdyby zrobić katalog „wścieków” Donalda Tuska, byłby on obszerny, ale przede wszystkim rozrywkowy. No bo wściekanie się na zamówienie jest rozrywkowe. Tym bardziej wtedy, gdy to tylko pic na wodę. Zasadniczym stanem ducha Donalda Tuska, gdy chodzi o zarządzanie partią jest zblazowanie. On oczywiście potrafi się nakręcić, żeby malowniczo nienawidzić PiS i to też jest od jakiegoś czasu jego stan ducha. Ale nie w odniesieniu do swoich zbłąkanych owieczek. Dlatego wściekanie się jest teatralnie napadowe, ale sztuczne.

Tuskowi coraz mniej się chce wściekać z zaangażowaniem i poświęceniem. Przed laty jego wściekanie się było znacznie bardziej malownicze i operowało większą liczbą środków. Obecnie robi to na odczepnego, nie mogąc ukryć zblazowania. Ale tę różnicę jakości i formy starają się wypełniać funkcjonariusze sympatyzujących z nim mediów, którzy na wściekanie się czekają, bo to ma oznaczać, że ich idol jeszcze ma coś w portkach. Niektórzy nawet wiedzą, że wściekanie się to jedno z najbardziej rytualnych i groteskowych zachowań Tuska, ale nic innego nie mają, co by potwierdzało, że wódz i zbawca nie stał się kompletną ciamciaramcią.

W PiS wpadanie Tuska we wściekłość wywołuje pobłażanie, a nawet politowanie, bo wszyscy wiedzą, że to tylko cyrk. Ale po tym cyrku można wnosić, czy dzieje się coś nadzwyczajnego w PO czy panuje zwykła nuda. Gdy mamy wściekanie się, to znaczy, że trzeba chronić wizerunek partii, a skoro tak, to trwa jakaś kampania albo za chwilę się zacznie. Zwyczajowe zblazowanie trzeba odłożyć na półkę i odstawiać przedstawienie, że zaczyna się lub trwa poważna polityka. Faktycznie nie ma to żadnego związku, ale interpretatorzy „wścieku” Tuska mają pole do popisu, żeby to wszystko udramatyzować.

Wściekanie się Tuska jest już tak przewidywalne i mimo wszystko monotonne, że można się dziwić, iż to go jeszcze choć trochę kręci. Za chwilę dzieci w przedszkolach zaczną sobie robić jaja, bawiąc się przed leżakowaniem w zakłady, czy tego konkretnego dnia Tusk się wścieknie czy zrobi to następnego dnia. To wścieknie się jest więc już tak puste jak wzrok Klaudii Jachiry. Tym bardziej że Tusk przecież wcale się nie przejmuje tym, z jakiego powodu ma akurat napad wściekłości. Ma się wściec, to się wścieka, może nawet nie kojarząc, jaki był konkretny powód. Jeden zna się na polityce, drugi na ekonomii, inny na kulturze, a Tusk jest specjalistą od wściekania się.
https://wpolityce.pl/polityka/585669-czesto-slyszym...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 15 lutego 2022 14:28:35
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Płonne nadzieje Tuska, że uda mu się przekupić Polaków paletami euro



PR-owcy Tuska doszli do wniosku, że skoro dotychczasowe sposoby budowania poparcia wyborców dla Platformy nie dają już wymiernych rezultatów, a notowania zatrzymały się na poziomie dwudziestu kilku procent, to trzeba spróbować ich „przekupić”.

Przygotowano więc spot, w którym Donald Tusk stojąc przy palecie załadowanej banknotami o wartości 50 euro, twierdzi, że rząd premiera Morawieckiego chce zrezygnować z ponad 3,2 tysiąca takich palet, każda z zawartością ponad 18 mln euro, czyli środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) w wysokości ok 58 mld euro.

Przewodniczący Platformy przy okazji sugeruje, że gdyby rządziła jego partia, a on sam był premierem, te pieniądze byłby już w Polsce, bo wtedy Polska nie miałaby problemów z praworządnością, a tym samym ustałyby powody blokady tych środków dla naszego kraju przez Komisję Europejską.
Platforma Obywatelska przeciwko KO

Przewodniczący Tusk oczywiście zapomniał w spocie poinformować Polaków, że środki w wysokości 750 mld euro, które tworzą unijny Fundusz Odbudowy pochodzą z pożyczki jaką na rynku zaciąga w ratach Komisja Europejska.

Pożyczki zaciągane poprzez emisje obligacji wprawdzie mają charakter długoterminowy (będą spłacane aż do 2058 roku) ale na bieżąco trzeba je obsługiwać czyli spłacać odsetki, które przy obecnych stopach EBC (a więc bardzo niskich), są szacowane na ok 15 mld euro rocznie.

To właśnie w tym celu KE chce wprowadzić na poziomie UE kilka podatków, z których środki będą przeznaczane na obsługę tego długu, między innymi: podatek od nieprzetworzonego plastiku, podatek graniczny od tzw. śladu węglowego (CEBAM), podatek od sprzedaży pozwoleń na emisję CO2, oraz podatek od firm rynku cyfrowego

Z owej puli 750 mld euro Polska wynegocjowała blisko 24 mld euro w postaci dotacji i 34 mld euro w postaci pożyczek, przygotowała KPO spełniający wszystkie warunki określone rozporządzeniem ale środki te od sierpnia poprzedniego roku nie są przekazywane do naszego kraju, tylko dlatego, że KE postawiła nam dodatkowe warunki polityczne.

W tym spocie Tusk używa podwójnego kłamstwa, bowiem posłowie jego klubu w Sejmie nie poparli polskiego KPO (wstrzymali się od głosu), poza tym europosłowie tej partii w Parlamencie Europejskim, po wielokroć głosowali za rezolucjami, w których wręcz żądano zablokowania środków z Funduszu Odbudowy dla Polski.

A więc przywódca Platformy najpierw doprowadza do tego, że politycy jego partii robią wszystko w kraju i za granicą aby zablokować środki dla Polski, a gdy to się dzieje, wtedy atakuje rząd, że jest nieskuteczny w uruchomieniu tych unijnych środków.

A więc Himalaje hipokryzji, co już specjalnie nie zaskakuje w przypadku Tuska, ale z drugiej strony, gdy robi to były premier, który piastował tę funkcję przez 7 lat, a kolejne 5 lat był jak go nazywano w zaprzyjaźnionych mediach „królem Europy”, to jednak duży wstyd.
Płonne nadzieje Tuska

Tym spotem Tusk i Platforma zaprzeczają dotychczasowej swojej narracji, że Prawo i Sprawiedliwość wygrało kolejne wybory parlamentarne w 2019 roku dlatego, że przekupiło Polaków programami społecznymi takimi jak 500 plus, 300 plus, czy 13. i 14. emeryturą.

Ta narracja bardzo często jest prezentowana publicznie przez polityków Platformy, ich zdaniem przy pomocy tego jak to określają „rozdawnictwa” Prawo i Sprawiedliwość zawróciło w głowach wyborcom i stąd ciągle tak wysokie poparcie w wyborach, że zapewnia samodzielne rządzenie.

A więc ich zdaniem klasyczne przekupstwo, którym Platforma się wręcz brzydzi i dlatego nie robiła tego wtedy kiedy rządziła i nie będzie tego robiła prowadząc kampanię wyborczą do następnych wyborów.

I nagle niespodzianka, Tusk proponuje wyborcom wprost przekupstwo, mówi w spocie, wybierzcie naszą formację, dajcie nam władzę, a sprowadzimy wam 3,2 tys palet, każda zawierająca 18 mln euro.

Ale to płonne nadzieje Tuska, Polacy nie dadzą się przekupić nawet za palety euro.

https://wpolityce.pl/polityka/585634-plonne-nadziej...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 18 lutego 2022 11:02:30
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Jeżeli się ma obsesje, to trzeba pójść do lekarza, a nie po władzę



1. We wczorajszym wywiadzie w radiu TOK FM, przewodniczący Platformy Donald Tusk, miał powiedzieć „wygrana z PiS-em to moja obsesja”, co po pierwsze nie najlepiej świadczy o jego kondycji psychicznej, a po drugie obsesje są zgubne, przeważnie prowadzą do klęski.
Co więcej w tym samym wywiadzie Donald Tusk po raz kolejny straszył przywódców innych ugrupowań opozycyjnych obecnych w Sejmie, stwierdzając „jeżeli opozycyjni partnerzy nie będą gotowi do budowania wspólnego obozu politycznego, co dałoby gwarancję zwycięstwa, to będziemy musieli zrobić wszystko, żeby wygrać wybory. Albo z nimi albo bez nich”.
Rzeczywiście w ostatnich tygodniach w publicznych wystąpieniach Donalda Tuska, słowa „PiS, Kaczyński, Morawiecki” występują po kilkadziesiąt razy i są odmieniane przez wszystkie przypadki, natomiast o programie, który miałby przekonać wyborców do Platformy, z reguły jest bardzo niewiele.

2. Jeszcze niedawno Tusk rozpoczął podróże po kraju i spotkania z wyborcami, między innymi z przedsiębiorcami, których dotknęły podwyżki cen gazu i energii elektrycznej.
Ale podróże okazały się uciążliwe, dogoniły go katastrofalne skutki jego rządów albo przeświadczenie ludzi, że szkodził naszemu krajowi gdy przez 7 lat był premierem ale także kiedy przez 5 kolejnych lat był przewodniczącym Rady Europejskiej.
Zaczęło się od przypadkowej, krótkiej rozmowy jaką odbyła z Tuskiem 84 letnia mieszkanka Mińska Mazowieckiego, która pytała go dlaczego pomagał Niemcom i Rosji, a nie Polsce, wtedy kiedy urzędował w Brukseli i dlaczego nie przejmował się losem zwykłych ludzi, kiedy rządził w Polsce.
Tusk, który pamięta bardzo negatywne konsekwencje swojej dawnej wypowiedzi o „moherowych beretach”, wytrzymał nerwowo te wszystkie cierpkie uwagi, które skierowała do niego starsza Pani ale jedyne co miał jej do powiedzenia, to że namieszała jej w głowie telewizja publiczna.

3. Kolejna duża wpadka Tuska miała miejsce w gminie Sokoły w województwie podlaskim, miał on odwiedzić zaprzyjaźnionego przedsiębiorcę prowadzącego skład budowlany, o czym dowiedział się wójt tej gminy i zaprosił przewodniczącego Platformy do siebie.
W zaproszeniu skierowanym do Tuska wójt Józef Zajkowski napisał, że poinformuje go o inwestycjach jakie realizuje dzięki „Polskiemu Ładowi” ale także chciałby mu pokazać jak w roku 2009 zarządów Platformy PSL-u, rozebrano bocznicę kolejową i tory mimo sprzeciwu społeczności lokalnej i jak teraz to wszystko zostało odbudowane.
PR-owcy Tuska o tym zaproszeniu nie poinformowali opinii publicznej, za to zrezygnowali z wizyty w gminie Sokoły, a przewodniczący PO na konferencji prasowej wymyślił „bajeczkę”, że musi przerwać objazd kraju i odwiedzanie przedsiębiorców, bo ci których odwiedza, później mają różnego rodzaju kłopoty.

4. Na początku lutego w Błoniu pod Warszawą, odbyła się wprawdzie konferencja Platformy pod hasłem „Odporna Polska”, podczas której miano prezentować pomysły na budowanie odporności polskiej gospodarki na skutki różnorodnych kryzysów, ale zamiast tego odbył się wręcz festiwal krytyki rządów Prawa i Sprawiedliwości i nawoływanie do natychmiastowego odsunięcia tej partii od władzy.
Sam Tusk wygłosił kilkunastominutowe przemówienie, podczas którego kilkadziesiąt razy przywołał nazwę Prawo i Sprawiedliwość oraz nazwiska prezesa Kaczyńskiego i premiera Morawieckiego, próbując wzbudzić w widzach i słuchaczach, nie tylko niechęć ale wręcz nienawiść do polityków tej partii i członków rządu.
Podczas tego wystąpienia uwagę zwracała wymięta kartka, którą Tusk trzymał w ręce, a na niej widać było odręczne notatki z podkreślonym słowem „PiS”, to właśnie do tego obrazka nawiązywali później internauci pytając „to jest ten program napisany bazgrołami na zmiętej kartce, który opracował Donald Tusk z grupą ekspertów?”

5. Nie najlepszy stan psychiczny Donalda Tuska coraz wyraźniej widać i słychać w jego publicznych wystąpieniach od wielu tygodni ale stwierdzenie przez niego wprost, że „wygrana z PiS-em to moja obsesja”, brzmi naprawdę groźnie.
Wprawdzie obsesjami nie wygrywa się wyborów ale będąc w takim stanie można podejmować decyzje, które będą szkodzić Polsce i ich ślady coraz wyraźniej widać w decyzjach instytucji unijnych wobec naszego kraju.

Opublikowano: 18 lutego 2022, 06:55
https://www.salon24.pl/u/zbigniewkuzmiuk/1206347,jeze...
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82507
kumak
Żabodukt, postów: 82507
Piątek, 18 lutego 2022 11:06:12
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
I tak
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 18 lutego 2022 11:11:53
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
donek to wielki członek
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82507
kumak
Żabodukt, postów: 82507
Piątek, 18 lutego 2022 12:32:44
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Mało jest Polaków którzy zajmowali tak ważne stanowiska

Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu.

Aktualności

OK