Sąd skazał trzech kiboli Lecha Poznań za napaść na chłopaka z tęczową koszulką
Zaloguj się, aby zapisać na później
Natalia Sawka
Sąd nie miał wątpliwości. Trzej pseudokibice Lecha Poznań idą do więzienia — nie za chuligaństwo na stadionie, ale za pobicie człowieka w autobusie, bo miał na sobie tęczową koszulkę.
Co się wydarzyło
O tym, jak doszło do pobicia chłopaka pisał Piotr Żytnicki, dziennikarz „Gazety Wyborczej”.
W czerwcu 2024 roku młody chłopak jechał ze swoim partnerem i znajomymi autobusem linii nr 171 w Poznaniu. Miał białą koszulkę z tęczowym paskiem i serduszkiem. Ze znajomymi rozmawiali o serialach Netfliksa. W pewnym momencie podeszło do nich dwóch mężczyzn, którzy zaczęli krzyczeć: „Ty pedale, ściągaj tę szmatę, bo cię zaj...”.
Chłopak w sądzie zeznawał, że nie chciał się bić. Potem mężczyźni zaczęli z niego koszulkę zdzierać. „Szarpali ją. Dusiła mnie, bo utknęła na mojej szyi” – mówił.
Według ustaleń sądu, sprawcy: Marcin O.-R., Przemysław M. oraz Dawid M. dokonali rozboju, zabierając ofierze koszulkę i zegarek. Czyn został zakwalifikowany jako akt o charakterze chuligańskim, co wpłynęło na zaostrzenie wyroku.
Mężczyźni są powiązani z kibolskim gangiem Lecha Poznań, znanym jako „Wildeccy Fanatycy”. W mediach społecznościowych opublikowali ostatnio zdjęcie Karola Naworckiego z podpisem: „Polska obroniona! Dziękujemy Rodacy. To był prawdziwy kibolski wjazd z bramą do pałacu”.
Według relacji „Wyborczej” pokrzywdzony zauważył na Facebooku zdjęcie skradzionej koszulki. Wisiała na płocie do góry nogami razem z tęczowymi flagami skradzionymi przed marszem równości. Na drugim zdjęciu koszulka i flagi płonęły.
W trakcie procesu jeden z oskarżonych tłumaczył, że do ataku doszło po rzekomej prowokacji ze strony pokrzywdzonego, który miał porównać obchody rocznicy Czerwca w Poznaniu do Parady Równości.
Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom i skazał trójkę pseudokibiców na kary więzienia.
Jeden z nich, który posługuje się pseudonimem „Kolejowy”. To recydywista, który — według ustaleń „Wyborczej” – siedział w więzieniu za rozbój. Na koncie miał też zakaz stadionowy. Początkowo sąd chciał mu dać trzy i pół roku więzienia. Jego kolega „Świrek”, to zawodnik MMA, który wytatuował sobie na piersi herb Lecha Poznań i usłyszał wyrok trzech lat więzienia. Trzeci z napastników o pseudonimie „Malina” miał spędzić w więzieniu rok i 4 miesiące. Wyroki zaskarżyli obrońcy, chcieli ich złagodzenia.
Złagodzenia kary dla swoich oprawców chciał też pokrzywdzony, tłumacząc, że „nie powinni być na utrzymaniu państwa tak długo”. Ostatecznie sąd obniżył karę tylko dla pierwszego z mężczyzn do 3 lat i 4 miesięcy więzienia. Pozostałe wyroki utrzymał. Są prawomocne.
Jaki jest kontekst
Według tegorocznego Tęczowego Rankingu ILGA-Europe Polska wciąż plasuje się jako jedno z najmniej przyjaznych państw Unii Europejskiej dla osób LGBT+. Polska po pięciu latach opuściła ostatnie miejsce w UE, jednak i tak krajowe prawodawstwo i praktyka stosowania prawa pod względem ochrony praw człowieka osób LGBT+ jest jedną z najgorszych w Europie. Niższy wynik od Polski osiągnęło tylko 10 państw (m.in. Rosja, Białoruś, Azerbejdżan i Turcja), z kolei w czołówce rankingu znalazły się Malta, Belgia i Islandia.
Ataki fizyczne, groźby, kradzieże i zniszczenie mienia – to kilka z wielu form przemocy, na którą narażone są osoby LGBT+. Liczba takich incydentów jest bardzo duża, ponieważ według badań Kampanii Przeciw Homofobii jedynie około 2,5 proc. przestępstw wobec osób LGBT+ jest zgłaszanych na policję.
Dotychczas polskie prawo nie chroniło skutecznie przed przestępstwami z nienawiści ze względu na orientację seksualną, co utrudniało ściganie sprawców i wymagało m.in. udowadniania przynależności ofiary do społeczności LGBT+ w sądzie.
Obecnie trwają prace nad nowelizacją Kodeksu karnego, nowe przepisy mają rozszerzyć ochronę prawną i przewidywać surowsze kary za przestępstwa motywowane homofobią lub transfobią, w tym nawet do pięciu lat pozbawienia wolności za stosowanie przemocy lub groźby wobec osób z powodu ich orientacji