Mieszkając tu od blisko roku muszę stwierdzić, że jednym z problemów tego miasta jest taka swoista niechęć jego mieszkańców do jakichkolwiek zmian - bardzo dobrze obrazuje to tekst z jednej z polskich komedii "... dlatego proszę Cię Najświętsza Panienko, żeby było tak jak jest, znaczy po staremu..."
Wracając do meritum - na tym forum czytałem swego czasu wypowiedź Burmistrza, że widzi on potrzebe komunikacji miejskiej ale miasta jest na nią obecnie nie stać, jednak gdyby jakieś firmy chciały swiadczyć usługi w tym zakresie to On jest otwarty na propozycje. Uważam, że należałoby nakreślić jakiś projekt linii i rozpocząć rozmowy z Mobilisem o kosztach uruchomienia komunikacji, być może jednak udało by się jakoś to dopiąć.
Janek oczywiste jest, że komunikacja na siebie nie zarobi; w warszawie wpływy z biletów pokrywają koszty w ok. 40%. Organizacja transportu publicznego należy do gminy i to ona w głównej mierze ponosi koszty jej funkcjonowania. Jest to klasyczny przypadek działania w interesie społecznym i tutaj dochodów nie należy szukać.
Poraz kolejny czuje się w obowiązku wyjaśnić, że według teorii urbanistycznych uruchomienie komunikacji miejskiej jest uwarunkowane wielkością miasta mierzoną ILOŚCIĄ MIESZKAŃCÓW. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że Mińsk powierzchniowo nie jest dużym miastem, ale trzeba zauważyć, że coraz bardziej zaczyna się rozciągać i dotarcie do centrum urzędy/sklepy z peryferyjnych osiedli staje się problemem, nie wspominając już o ludziach którzy z różnych względów nie mogą sobie pozwolić na bądź co bądź dość długie spacery - osoby starsze, matki z małymi dziećmi.
Dlatego uważam, że komunikacja miejska jest w naszym mieście potrzebna i jako mieszkańcy powinniśmy się o nią coraz głośniej upominać.
Niepotrafię zrozumieć argumentów z powyższych postów, że w Mińsku nie ma potrzeby funkcjonowania komunikacji miejskiej. Jak widać ościenne miasteczka, które raczej większe od Mińska nie są jednak ją uruchamiają...