Temat parkowania to odrębna kwestia; niestety w mentalności pokutuje przekonanie - nie po to mam samochód żeby piechotą chodzić...
Komunikacja miejska jest w MMz potrzebna i widać to coraz bardziej. Oczywiście są argumenty (mówił o tym Burmistrz na jednym ze spotkań) że Mińsk jest zwartym miastem i generalnie "wszędzie jest blisko". Niestety ilość mieszkańców determinuje w tym przypadku konieczność zapewnienia transportu miejskiego a jesteśmy jednym z nielicznych jeśli nie jedynym miastem tej wielkości bez własnego transportu miejskiego.
A do zwolenników teorii małych odległości w mieście mam parę pytań:
- czy niezmotoryzowanego mieszkańca Anieliny (np. matki z dzieckiem w wózku) blisko będzie iść np. załatwić sprawę w Ratuszu czy Urzędzie Skarbowym?
- czy w zasięgu starszej osoby z tzw. zatorza jest spacer na groby bliskich na miński cmentarz bez podwózki?
Wiem, że ile ludzi tyle argumentów, ale musimy sobie uświadomić, że uruchomienie komunikacji miejskiej jest w interesie mieszkańców i rozwiąże sporo problemów komunikacyjnych zwłaszcza z parkowaniem.
Ale w końcu to tylko moje zdanie...






