29°C

9
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 4.63
PM25: 5.65 (22,62%)
PM10: 7.13 (14,25%)
Temperatura: 29.43°C
Ciśnienie: 1009.70 hPa
Wilgotność: 63.90%

Dane z 21.06.2021 14:30, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Forum

Kumak - Białoruś - Kramek

142 postów
siennica Postów: 922
tytuss
siennica, postów: 922
Czwartek, 13 sierpnia 2020 09:45:32
+1
+2 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tu mam pytanie do kumaczego:
gdzie jest twój guru Kramek, dlaczego jeszcze nie publikuje manifestu na wyłączenie białoruskiego państwa?
Czyżby było to wam obojętne? a może....... amoże nie macie takiej dyspozycji z Moskwy? co odPOwiesz sprzedawczyku z mazgułowa?
Tam też robią ścieżki zdrowia kulturalne? to wysłać tam Mazgułe - ma doświadczenie............................
Żabodukt Postów: 49164
kumak
Żabodukt, postów: 49164
Czwartek, 13 sierpnia 2020 09:50:17
-4
0 -4
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Bartosz Kramek
3 dni ·
W czasie ukraińskiego Majdanu, Polska była eksporterem wolności i bramą do Europy. Obecnie jest chorym człowiekiem UE i i jej najbardziej homofobicznym członkiem. Jeśli nie chcemy, by utożsamiano Polaków z obecnym rządem, musimy brać sprawy we własne ręce - wspierając dziś Białorusinów i społeczność LGBT.

Za wolność waszą i naszą

i polski ślad w Białorusi
Post edytowany 2 razy
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 19
klotnik
Mińsk Mazowiecki, postów: 19
Czwartek, 13 sierpnia 2020 12:58:33
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tytuss masz świętą rację, a kumak powinien pojechać walczyć o swoje ideały na Białoruś tam takich jak on bardzo lubią przyjmą go z otwartymi przyłbicami i pałami
gdzieś indziej Postów: 3955
michal1965
gdzieś indziej, postów: 3955
Czwartek, 13 sierpnia 2020 13:04:40
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Ej Panowie,
To, że ktoś wypisuje bzdury nie znaczy że jest taki głupi.
#mocniwgebie
Żabodukt Postów: 49164
kumak
Żabodukt, postów: 49164
Czwartek, 13 sierpnia 2020 14:26:19
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
@gdzie jest twój guru Kramek, dlaczego jeszcze nie publikuje manifestu na wyłączenie białoruskiego państwa
tam takie cuda dzieją sie od dawna więc trzeba zdecydwanej reakcji całego świata a ne kumaka i Kramka i nie można tak jak Karczewski https://www.newsweek.pl/opinie/stanislaw-karczewski-ma... lub Korwin
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 1578
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 1578
Czwartek, 13 sierpnia 2020 17:34:07
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Ale czemu tam pojechała??

https://twitter.com/roman_paliwoda/status/12932185...
Żabodukt Postów: 49164
kumak
Żabodukt, postów: 49164
Czwartek, 13 sierpnia 2020 19:53:22
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Милиционер из Белоруссии рвет форму Митинги в Белоруссии 13 августа Протесты в Минске 13 августа
Post edytowany
Żabodukt Postów: 49164
kumak
Żabodukt, postów: 49164
Piątek, 14 sierpnia 2020 18:16:48
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Białoruś: co dziś powinna oznaczać solidarność
BARTOSZ KRAMEK·PIĄTEK, 14 SIERPNIA 2020·9 MIN
Od pierwszych dni listopada 2013 r. - jako obserwatorzy Open Dialogue Foundation / Fundacja Otwarty Dialog - byliśmy na kijowskim Majdanie. Nie da się jednak porównać poziomu i skali przemocy tamtej zimy w Kijowie i tego lata w Mińsku. Tak, to prawda, na Majdanie siepacze Janukowycza pobili na śmierć, spalili i zastrzelili ponad 100 Ukraińców i wspierających ich obywateli innych krajów. Jednak ówczesne władze nie urządzały od samego początku regularnych polowań na protestujących i przypadkowych mieszkańców na ulicach CAŁEGO Kijowa i szeregu innych miast.
Pierwsza ofiara śmiertelna - ormiańskiego pochodzenia Serhij Nihojan - pojawiła się pod koniec stycznia 2014 r. - po dwóch miesiącach od wybuchu rewolucji, a większość poległych to ofiary kul Berkuty w jej kulminacyjnym momencie - 18-20 lutego 2014. Pole starcia było też zasadniczo zawężone do Majdanu i okolic; przez wiele dni berkutowcy (ówczesny ukraiński OMON) chronili po prostu kwartał rządowy przed - słusznym - gniewem społecznym, względnie podejmowali (czasem dosyć niemrawe) próby natarcia na zabarykadowany Majdan.

To prawda - Majdan rozpoczął się od oburzającej agresji Beruktu wobec śpiących na placu studentów, którzy spontanicznie zebrali się na nim, by zaprotestować przeciwko odmowie podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE przez Janukowycza. To ich pobicie i rozpędzenie wyprowadziło na ulice setki tysięcy kijowian i rozpoczęło proces przemiany Majdanu w swego rodzaju twierdzę, czy może raczej warowny obóz. W kolejnych dniach listopada w starciach na Instytuckiej i Bankowej oberwał polski dziennikarz Paweł Pieniążek, a my - razem z dwójką polskich parlamentarzystów - Marcinem Święcickim i Tomkiem Makowskim - musieliśmy się chronić przed nacierającymi w dymie granatów funkcjonariuszami.

To prawda - zdarzały się od czasu do czasu pobicia i polowania na uczestników protestów w ciemnych uliczkach; zdarzało się nocne niszczenie samochodów na lwowskich tablicach. Od pewnego momentu należało wystrzegać się tituszek - coraz bardziej otwarcie współpracujących z milicją zbirów. Ale jednak w Kijowie przez cały niemal okres Rewolucji Godności było względnie bezpiecznie. Ukraińskie i polskie symbole narodowe budziły entuzjazm na ulicach, a większa część miasta albo Majdan czynnie logistycznie wspierała, albo żyła obok niego - tak jakby nic się nie działo. I niemal do samego końca protestów było to możliwe. A my jako cudzoziemcy czuliśmy się poniekąd bardziej bezpiecznie, wiedząc, że miejscowe służby będą do nas zapewne podchodziły ze szczególną ostrożnością. Wiedząc, że nasza potencjalna krzywda to możliwa afera nie tylko w ukraińskich, ale i zagranicznych mediach oraz skandal dyplomatyczny.

Tak, w miejscach starć na Instytuckiej i Hruszewskiego, Berkut bił ludzi. Zdarzały się także ataki na dziennikarzy, a nawet na personel medyczny (!) - strzelano między innymi do naszych oznaczonych czerwonym krzyżem wolontariuszek, które pomagały majdanowej służbie medycznej. Były dnie, w których służby porywały rannych ze szpitali i ganiały za protestującymi po górującym nad Majdanem hotelu Ukraina. Porwano i cieżko pobito antykorupcyjną dziennikarkę Tatianę Czornowił, Dmytra Bułatowa - jednego z liderów Automajdanu i kozaka Mychajło Hawryluka. A na koniec pojawili się snajperzy z ostrą amunicją. Majdan zapłonął i spłynął krwią bohaterów, których ochrzczono mianem Niebiańskiej Sotni.
A jednak. A jednak czytając i oglądając dziś relacje z Białorusi, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że siepacze Łukaszenki uliczną agresję i przemoc przenieśli na nowy poziom. Szokujące wrażenie robią sceny wysyłania OMONu nawet… na wieś i bicia ich mieszkańców na podwórkach własnych domów. Niewiarygodne wręcz wydają się doniesienia o regularnym strzelaniu w okna prywatnych mieszkań, o bezwzględnych łapankach na zagranicznych korespondentów prasowych - zarówno tych opozycyjnie nastawionych miejscowych, tych z Rosji i Ukrainy, ale też Polski i brytyjskiej BBC. Są już także informacje o użyciu ostrej amunicji.

Pierwszą ofiarę śmiertelną w Mińsku przyniosły już pierwsze dni. Do dziś nie wiadomo ile ich jest - na pewno kilka, prawdopodobnie - więcej. Zostać ciężko pobitym w ostatnich dniach można było wszędzie. Przemoc kierowano tak “prewencyjnie”, jak i częstokroć - ślepo; jej ofiarami stawali się także przypadkowi przechodnie. Relacje z miejsc zatrzymań przywodzą na myśl skojarzenia z brutalnością, jaką charakteryzowało się Gestapo i NKWD w czasie II wojny światowej. Poraża skala represji: zatrzymanych zostało już kilka tysięcy osób, setki “zaginęły”. Uświadamia to dziś wyraźnie, że anegdotyczna w wielu obszarach życia Białoruś to bezwzględne państwo policyjne, którego nie da się porównać z Ukrainą czasów Janukowycza. Dlatego wsparcie Białorusinów jest dziś jeszcze większym wyzwaniem: zarówno moralnym, jak i geopolitycznym. W szczególnym miejscu stawiającym nas - Polskę i Polaków.
Co możemy i powinniśmy zrobić?

Po pierwsze - na szczeblu politycznym - opowiedzieć się zdecydowanie po stronie protestujących i - z nieco większą ostrożnością - opozycji demokratycznej. Odmówić uznania Łukaszenki za zwycięzcę wyborów i wezwać do ich powtórzenia.

Po drugie, wprowadzić bezwzględne sankcje personalne wobec przedstawicieli władz - tak najwyższego, jak i średniego szczebla - odpowiedzialnych za politykę i realizację represji. Zero wiz, zamrożenie zagranicznych aktywów, publiczne napiętnowanie. Tak wobec polityków, funkcjonariuszy, jak i ich rodzin. Można wykorzystać do tego mechanizmy sankcyjne imienia Sergieja Magnickiego.
Po trzecie, stanowczo domagać się uwolnienia zatrzymanych i zakończenia prześladowań. Wraz z powtórzeniem wyborów (z gwarancją udziału i bezpieczeństwa Swiatłany Cichanouskiej) powinny one warunkować dalsze kroki Polski, UE i wszystkich państw zachodnich wobec reżimu; liberalizacja - więcej dialogu; przykręcanie śruby - więcej sankcji. Postawić na szali dalszy udział Białorusi w Partnerstwie Wschodnim i organizację spotkań poświęconych Ukrainie w formacie normandzkim w Mińsku, a odcięcie Białorusi od systemu rozliczeń finansowych SWIFT powinno służyć jako straszak na Łukaszenkę. Nie zawsze sankcje i retorsje trzeba natychmiast wprowadzać - często wystarczy sama (lecz wiarygodna) ich groźba, lub zwyczajnie - ryzyko. Absolutną czerwoną linią powinny być ataki na dziennikarzy.

Po czwarte - udzielić każdego możliwego wsparcia protestującym, niezależnym mediom i społeczeństwu obywatelskiemu. Otwarta granica dla pragnących ewakuować się z kraju represjonowanych, szybka ścieżka w przyznawaniu statusu uchodźcy, wsparcie finansowe dla Białorusinów w kraju i ich rodzin. Wsparcie materialne - protestujący potrzebują nowoczesnych telefonów i sprzętu łączności; wsparcie informacyjne i technologicznie - tak, by umożliwiać obchodzenie wprowadzanych przez władze blokad Internetu. Misje obserwacyjne z zagranicy - nie tylko w Mińsku, lecz i innych miastach; nie wolno zapomnieć o protestujących regionach.

Do działania w tych wszystkich obszarach powinny się zaangażować ambasady i konsulaty państw demokratycznych. Obserwatorzy z ramienia Parlamentu Europejskiego i parlamentów krajowych oraz dyplomaci powinni monitorować miejsca protestów i dobijać się o spotkania z zatrzymanymi. Ich obecność może przyczynić się do otrzeźwiania miejscowych struktur siłowych.

Po piąte - Rosja: jedyne miejsce, w którym na realne wsparcie zewnętrzne może liczyć Łukaszenko. Z bandycką Rosją nie trzeba “rozmawiać o Białorusi”, lecz ostrzec, że jakakolwiek interwencja w jej sprawy wewnętrzne spotka się z retorsjami UE i całego Zachodu, co w praktyce powinno oznaczać dalsze zacieśnienie sankcji, tak systemowych, jak i personalnych. Rosja ma się gospodarczo coraz gorzej i Zachód zdecydowanie powinien to wykorzystać.
Po szóste - Ukraina: państwo, które z uwagi na wojnę z Rosją z ostrożnością podchodzi do swojego północnego sąsiada, powinno jednak zostać wciągnięte w postulowany front działań państw zachodnich; Łukaszenka to przeszłość, a idąca w kierunku zachodnim Białoruś to szansa dla Ukrainy. Ukraińskie społeczeństwo, pomne wsparcia Białorusinów w czasie Majdanu, czuje istotny dług wdzięczności wobec sąsiadów.
Po siódme - konstruktywna część białoruskich elit władzy: białoruscy ambasadorowie w krajach zachodnich i przedstawiciele Białorusi w organizacjach międzynarodowych oraz kontakty akredytowanych w tym kraju zachodnich dyplomatów powinni otrzymać wiadomość o gotowości Zachodu do rozmowy o przyszłości kraju; o woli mediacji i wsparcia dla dialogu ze społeczeństwem, o wsparciu dla tych członków rządu i administracji, którzy będą skłonni do wystąpienia przeciw Łukaszence i wsparcia przemian. Budowa kanałów komunikacji pomiędzy nimi, a protestującymi Białorusinami: w optymalnym wariancie należałoby dążyć do umożliwienia Łukaszence ewakuacji za granicę i swego rodzaju scenariusza okrągłostołowego na Białorusi.
Po ósme - hojna oferta dla demokratycznej Białorusi i Białorusinów. Wsparcie finansowe i eksperckie reform, droga do stowarzyszenia z UE, ruch bezwizowy, program stażowe i stypendialne, wspólne projekty z europejskim społeczeństwem obywatelskim i przede wszystkim - wsparcie polityczne i pomoc gospodarcza w obliczu spodziewanej kontrakcji Moskwy (od której Białorusi jest w bardzo poważnym stopniu uzależniona w dziedzinie energetyki i eksportu) - reorientacja Ukrainy po Majdanie powinna służyć tu jako punkt odniesienia. Tak, przemiany mogą być trudne i bolesne, lecz jak wiele Białorusini mają dziś do stracenia?
Oczywiście, to plan maksimum, którego realizm można - słusznie - poddawać w wątpliwość. Zachód (ani nawet UE) nie są, zwłaszcza dziś - monolitami, a dopóki prezydentem USA pozostaje walczący o reelekcję Donald Trump, poważnie ogranicza to możliwości skutecznego, wspólnego, szerokiego działania.

Nie znaczy to jednak, że w tym kierunku nie należy zmierzać i prowadzić działań w ramach montowanych ad hoc “koalicji chętnych” - państw sąsiadujących z Białorusią, czy państw w pierwszym rzędzie zainteresowanych stawianiem tamy ekspansjonistycznym zapędom Rosji. Takim krajem w pierwszym rzędzie jest Polska - i gdyby nie fatalna ekipa, jaka znajduje się obecnie u władzy - moglibyśmy i powinniśmy znaleźć się w awangardzie państw przewodzących wsparciu dla Białorusi, tworząc razem z Litwą i pozostałymi państwami bałtyckimi oraz Szwecją i Wielką Brytanią (kraje te mocno wspierają Ukrainę i występują przeciw Rosji) - pierwszy krąg zaangażowanych. Czy jesteśmy dziś na to gotowi?

Łukaszenka jest skończony, jego pozycja została nieodwracalnie podważona. Nie jest gwarantem utrzymania semi-niezależności Białorusi od Rosji, lecz gwarantem rosyjskich wpływów (nawet jeśli czasem zdaje sprzeciwiać się ich poszerzeniu). Na Białorusi stacjonują rosyjskie wojska, a po agresji Rosji na Ukrainę, kraj ten - jako część wspólnego obszaru celnego - stał się strefą przerzutową umożliwiającą obchodzenie sankcji gospodarczych nałożonych na Moskwę. Dlatego w Rosji zaczęły królować białoruskie krewetki.

Jednocześnie, putinowska Rosja pozostaje głównym geopolitycznym zagrożeniem i źródłem patologii w naszej części świata. Rozgrywka o Białoruś w tym kontekście jest podobna do gry o Ukrainę: o to, czy stanie się częścią Zachodu, czy pozostanie pod wpływami Moskwy. A im więcej problemów ma Moskwa i im dalej możemy odsunąć jej oddziaływanie, tym lepiej dla nas.
Żabodukt Postów: 49164
kumak
Żabodukt, postów: 49164
Piątek, 14 sierpnia 2020 22:52:19
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 1600
Min75
Mińsk Mazowiecki, postów: 1600
Piątek, 14 sierpnia 2020 23:28:05
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Nic sie nie zmieni. Za tydzien kwestia przyschnie. Batiuszka rulez. Tylko rozwiazania silowe obaliby tego pajaca. Jak on odejdzie to wejda ruskie. Unii i demokracji to tam szybko nie uwidzim
Post edytowany 3 razy
Żabodukt Postów: 49164
kumak
Żabodukt, postów: 49164
Sobota, 15 sierpnia 2020 01:28:46
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
min75 do tej pory nigdy białoruskie wojsko nie atakowało swoich obywateli i nigdy nie było takiej ilości policjantów i wojskowych oraz urzędników państwowych rezygnujących ze służby- strajki w dużych strategicznych zakładach nigdy nie zdarzały sie.
Postów: 3169
Zolnierz
postów: 3169
Sobota, 15 sierpnia 2020 09:41:42
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
POrownanie Białorusi do LGTB to nie tylko idiotyzm, to debilizm totalny.
Żabodukt Postów: 49164
kumak
Żabodukt, postów: 49164
Sobota, 15 sierpnia 2020 14:52:12
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
nikt nie porównywał tylko napisane były obecne priorytety...
"Jeśli nie chcemy, by utożsamiano Polaków z obecnym rządem, musimy brać sprawy we własne ręce -Wspierając dziś Białorusinów i społeczność LGBT"
Postów: 3169
Zolnierz
postów: 3169
Sobota, 15 sierpnia 2020 19:07:00
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
POrownywanie sytuacji na Białorusi i Białorusinów do LGTB, to nie tylKO idiotyzm, ale nawet TOTALNY debilizm. KOmu wciskasz te kity?
Żabodukt Postów: 49164
kumak
Żabodukt, postów: 49164
Sobota, 15 sierpnia 2020 19:51:57
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
NIKT NIE PORÓWNYWAŁ LGBT TO SYTUACJI W BIALRUSSIA
"W czasie ukraińskiego Majdanu, Polska była eksporterem wolności i bramą do Europy. Obecnie jest chorym człowiekiem UE i i jej najbardziej homofobicznym członkiem. Jeśli nie chcemy, by utożsamiano Polaków z obecnym rządem, musimy brać sprawy we własne ręce - wspierając dziś Białorusinów i społeczność LGBT." W KTÓRYM MIEJSCU PORÓWNANIE?
Kramek określa dwa równorzędne cele które ważne dla demokratycznej opozycji
Żabodukt Postów: 49164
kumak
Żabodukt, postów: 49164
Sobota, 15 sierpnia 2020 20:00:21
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Pracownicy białoruskich przedsiębiorstw żądają odpowiedzialności urzędników https://www.facebook.com/krymrealii/videos/590522364962...
Postów: 3169
Zolnierz
postów: 3169
Sobota, 15 sierpnia 2020 23:32:01
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Wspierając Białorusinów i spolecznosc LGTB....
Ustawianie obu spraw w jednym rzędzie to POrownanie i to idiotyczne.
Żabodukt Postów: 49164
kumak
Żabodukt, postów: 49164
Sobota, 15 sierpnia 2020 23:57:49
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Ustawianie obu spraw w jednym rzędzie ŚWIADCZY O POWADZE PRIORYTETÓW
Post edytowany
Żabodukt Postów: 49164
kumak
Żabodukt, postów: 49164
Niedziela, 16 sierpnia 2020 00:02:32
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Łukaszenka jest skończony, jego pozycja została nieodwracalnie podważona. Nie jest gwarantem utrzymania semi-niezależności Białorusi od Rosji, lecz kuratorem rosyjskich wpływów, nawet jeśli czasem zdaje sprzeciwiać się ich poszerzeniu. Na Białorusi stacjonują rosyjskie wojska, a po agresji Rosji na Ukrainę kraj ten - jako część wspólnego obszaru celnego - stał się strefą przerzutową umożliwiającą obchodzenie sankcji gospodarczych nałożonych na Moskwę. Dlatego w Rosji zaczęły królować białoruskie krewetki.

Jednocześnie putinowska Rosja pozostaje głównym geopolitycznym zagrożeniem w naszej części świata. Rozgrywka o Białoruś w tym kontekście jest podobna do gry o Ukrainę: o to, czy stanie się częścią Zachodu, czy pozostanie pod wpływami Moskwy. A im dalej możemy odsunąć rosyjskie oddziaływanie, tym lepiej dla nas.

Putin słusznie obawia się sukcesu kolorowych rewolucji i reform na obszarze postsowieckim: to przykłady, które promieniują. https://wyborcza.pl/7,75968,26212530,bialorus-oto-...
Post edytowany 2 razy
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 49164
kumak
Żabodukt, postów: 49164
Niedziela, 16 sierpnia 2020 21:50:51
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Gdy Polska konsekwentnie zmierza na Wschód, Białorusini opowiadają się za Zachodem. To w Mińsku bije dziś serce Europy - tak jak zimą 2013/14 w Kijowie. Ta energia i determinacja są naszą szansą. Powinniśmy zrobić wszystko, by je wykorzystać: pomoc Białorusi to nasz moralny obowiązek i najlepiej pojęty interes. Nie tylko memento, ale i wielka szansa na upadek Putina, Nazarbajewa i całej reszty postsowieckich dyktatorów.
Post edytowany 2 razy
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK