Janek, to że przez Gliniankę można to wiem, ale do Zakrętu jakoś musisz dojechać wracając z Wwy, więc albo przez Kadetów z siekierek albo jak cała rzeka przez węzeł Marsa no ewentualnie na Rembertów, Okuniew itd – większość z nas pewnie to przerobiłem parę razy a moja konkluzja jest taka: jak zawalona jest któraś z tras reszta też będzie obstawiona, bo z ruchem po drogach jest jak z gazem czy wodą - kierowcy zawsze znajdą ujście i wypełnią każdą możliwą szczelinę. Swoje trzeba odstać - nie ma na to siły. Teraz to już nawet nie musi być piątek, dzień do dnia nie podobny. Raz kiblujesz 30 minut na wyjeździe a raz leci na bieżąco. Dzisiaj na przykład chyba połowa kierowców wzięła na żądanie albo zrobili sobie dzień bez auta - do Zakrętu 20 kilka minut a do wspominanej Kajki ok 30, puściutko, płynnie, bajka, dla uściślenia bez żadnego poginania.