Zgadzam się z Barteusem - w Przyjaźni jest naprawdę dobre jedzenie w przyzwoitej cenie - wg mnie mają najniższe ceny obiadów na mieście. Stołuję się tam regularnie i nigdy się nie zawiodłam. Porcją za 12zł złożoną z 2 dań oraz kompotu można najeść się do syta. Dlaczego mamy otwierać coś nowego - czy nie lepiej wspierać, to co jest? Typowy bar mleczny nie ma szans utrzymania się, patrząc na ceny najmu lokali, które zeżarłyby dosłownie mówiąc, przychody ze sprzedaży obiadów, nie mówiąc o pozostałych kosztach. Widać, że właściciel się stara, ale bez finansów, patrz klientów, nie zdziała wiele. Dobra lokalizacja, dużo miejsca w środku, ciepło, z muzyką w tle - mając klientów ten lokal ma rację bytu.
Co się zaś tyczy Reginy to lokal ten nazywa siebie restauracją, więc i ceny ma o wiele wyższe - za to smak pozostawia trochę do życzenia.