zgadzam się z Conversą - brakuje miejsca gdzie bezglutenowcy (a jest ich naprawdę wielu) w końcu mogliby wyjść i bez obaw coś zjeść "na mieście".
Brakuje mi też miejsca ze zdrową żywności, tak abym bez wahania mogła tam pójść z dzieckiem.
Myślę, że świadomość ludzi co do sposobu odżywiania bardzo się zmieniła i bardzo brakuje miejsc gdzie potrawy są naprawdę zdrowe, przygotowywane w odpowiedni sposób. Myślę, że część osób dlatego przestała chodzić do miejsc gdzie "dokarmiają".
Ja np. przestałam chodzić do restauracji bo niestety nie rajcuje mnie smażone mięcho, a gdy zapytałam czy mogłabym zamówić kurczaka na parze z bukietem warzyw, kelnerka o mało nie zabiła się o własne nogi w biegu do kuchni. Po czym wróciła i oznajmiła, że "w naszej kuchni się gotuje i smaży,a nie paruje" :)
Chciałabym mieć miejsce gdzie zjem dobrze, lekko, smacznie i zdrowo.