Zgadza się, Marianie, my ateiści nie mamy problemów z rozróżnianiem dobra i zła. Człowiek moralny ma wewnętrzny instynkt, a sprowadza się to do zasady "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe" Ten instynkt wyewoluował wraz z człowiekiem, pozwolił zbudować społeczeństwa, a w ludziach religijnych jest zagłuszony przez strach i sprowadza się do zasady „czyń to, co każe ci twój domniemany bóg”. Tak buduje się plemiona, nie społeczeństwa.
A co sądzę o całkowitej liberalizacji aborcji? Jestem przeciw CAŁKOWITEJ liberalizacji, gdyż kieruję się w życiu zasadą "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe". Zabicie człowieka w przeddzień jego narodzin jest złe. Ale dalej muszę sprostować.
Aborcja nie jest zabijaniem LUDZI bez ich zgody i wiedzy. Aborcja to przerwanie ciąży lub, jak wolisz, zabicie i usunięcie z macicy PŁODU.
Powielasz katolicki sofizmat, sztuczkę w argumentacji polegającą na tym że przy wyprowadzeniu wniosku opiera się na przesłance, a następnie, by uzasadnić przesłankę , powołuje się na wniosek.
Kościół katolicki nie sprzeciwia się aborcji ze względu na zakaz zabijania, ( nie ma zakazu zabijania w tej religii), ale ze względu na wszechobecne w tej religii obsesje seksualne. Tu konkretnie o obsesję wobec aktu seksualnego nie mającego na celu poczęcie. Pewien katolicki „myśliciel” wykoncypował sobie, że wtedy stosunek płciowy, w którym został poczęty, a później abortowany płód, był stosunkiem grzesznym, dla przyjemności. Tak to już jest w tym kościele. Pasterz chce, by owieczki i barany kopulowały jak stado zwierząt. A człowiek tym też odróżnia się od zwierząt, że uprawia seks dla przyjemności. Wytłumaczyć ci Marianie, czym różni się seks od kopulacji i do czego w ogóle służy seks?
Co do Nergala- tak sobie myślę, że jego satanizm to rola sceniczna, ale gdyby faktycznie wierzył w diabła i takie tam, nie różni się zasadniczo od całej reszty religiantów, co ma wspólnego z ateizmem?? Skąd ta bezsensowna dygresja??
Co do miłosierdzia- to istniało przed chrześcijaństwem i istnieć będzie po chrześcijaństwie, nie rozpędzaj się, bo sobie guza nabijesz.