Jeśli tak mielibyśmy patrzeć na wszystko to najlepiej nic nie robić - siąść i czekać, aż się posypie. Nową drogę trzeba zamiatać, odśnieżać, malować znaki - to przecież kosztuje. Przedszkole - utrzymać pracowników, opłacić wszystkie rachunki. Co z kinem, którego tak nagle wszystkim brakuje. Czy naprawdę sądzicie, że jeśliby już rzeczywiście powstało, to udałoby się je utrzymać tylko i wyłącznie z pieniędzy ze sprzedaży biletów? Guzik prawda. Wystarczy spojrzeć, ile w naszym mieście jest imprez biletowanych i ile osób przychodzi. Gdyby nie imprezy darmowe, to NIC w mieście by się nie działo!!! Ludzie w naszym mieście to ciągle narzekają, szczędzą grosza , ale słowa krytyki i narzekania płyną zewsząd.