-9°C

53
Powietrze
Jakość powietrza jest średnia.

PM1: 20.02
PM25: 32.85 (218,97%)
PM10: 41.34 (91,87%)
Temperatura: -8.69°C
Ciśnienie: 1009.96 hPa
Wilgotność: 65.22%

Dane z 04.02.2026 12:35, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

Fajtłapy z partii PO-KO czyli POKO !!!!

6631 postów
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 25 października 2019 08:21:08
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
...

Florencja Postów: 1477
platformapapa
Florencja , postów: 1477
Piątek, 25 października 2019 08:40:23
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"Szkodzi ci, że ludzie w niedzielę odpoczywają?"

sędziowie piłkarscy nie odpoczywają, pracownicy stacji paliw też nie - czy byłoby dramatem gdyby wprowadzić zakaz sprzedaży paliw w niedzielę na stacjach? tysiące pracowników stacji paliw mogłoby odpocząć np. wybierając się na grzyby. a tak to koncerny zachodnie np. shell czy polskie jak orlen zmuszają ich do pracy w niedzielę.
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 25 października 2019 09:53:02
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Pół miliona łapówki. Burmistrz zatrzymany przez CBA

https://www.tvp.info/45009611/pol-miliona-lapowki-b...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 25 października 2019 12:09:30
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Pierwszy "sukces" Lewicy. Partner Biedronia został misterem Sejmu. Śmiszek: Trzeba trochę spuścić powietrza z nadętych polityków

https://wpolityce.pl/polityka/470046-pierwszy-sukce...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 25 października 2019 12:10:04
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Posłanka Lewicy nie wie, ilu jest posłów w Sejmie. Daria Gosek-Popiołek: Nie pamiętam, przepraszam

https://wpolityce.pl/polityka/469885-poslanka-lewic...
Postów: 8749
Zolnierz
postów: 8749
Piątek, 25 października 2019 12:54:54
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Wiedza na temat- co to jest prezydium sejmu, konwent seniorów, ilu jest posłów, senatorów, bierne i czynne prawo wyborcze itd. Wiedza na poziomie 3 klasy gimnazjum lub 8 klasy szkoły podstawowej. Pytam się w związku z powyższym. Czy lewaki zdały test gimnazjalny bądź egzamin osmioklasisty?
Żabodukt Postów: 82154
kumak
Żabodukt, postów: 82154
Piątek, 25 października 2019 13:30:04
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Komisja Europejska zleciła badania dotyczące dyskryminacji w UE ze względu na pochodzenie, kolor skóry, płeć, wiek, orientację seksualną, religię czy niepełnosprawność. Ich wyniki nie są niespodzianką. https://www.dw.com/pl/ranking-ue-ta-grupa-jest-na... statystyk wynika, że 6 na 10 obywateli Unii (a konkretnie 61 proc. wszystkich badanych) uważa, że najbardziej dyskryminowaną mniejszością w Europie są Romowie. A przynajmniej sądzą tak mieszkańcy 15 unijnych państw (w tym 82 proc. Greków i Szwedów; na przeciwnej stronie skali są Litwini i Estończycy). I chociaż dwie trzecie zapytanych mówi, że nie miałaby nic przeciwko temu, żeby mieć w pracy kolegę Roma – deklarują tak przede wszystkim mieszkańcy Holandii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Szwecji, niechętni są Rumunii i Bułgarzy – to już mniej niż połowa widziałaby osobę o pochodzeniu romskim na najwyższym stanowisku państwowym. Jeszcze mniej: w roli zięcia lub synowej. Dodatkowo 4 na 10 osób nie chciałoby, żeby ich dzieci miały w szkole romskich kolegów i dodaje, że w towarzystwie Romów po prostu nie czuje się komfortowo. Co prawda, większość osób zgadza się, że społeczeństwo zyskałoby na lepszej integracji mniejszości romskiej, ale przyznają, że jak dotąd wszystkie próby podejmowane przez państwa UE w tym kierunku, spełzły na niczym.

W pracy: biały, młody, chrześcijanin

Z dyskryminacją borykają się też osoby o innym pochodzeniu etnicznym i innym kolorze skóry. Co drugi badany w 17 krajach UE przyznał, że dostrzega duży poziom dyskryminacji m.in. wobec czarnoskórych. Do rasizmu przyznali się m.in. Francuzi, Belgowie i Holendrzy, wyparli się go: Litwini, Łotysze, Bułgarzy i Słowacy.

Co ciekawe, mimo, że mieszkańcy zachodniej Europy uważają, że osoby o innych pochodzeniu lub kolorze skóry są w ich krajach gorzej traktowane, to znacznie chętniej widzieliby je na wysokim stanowisku państwowym niż mieszkańcy Europy wschodniej. Takie poparcie najchętniej deklarują Brytyjczycy, Holendrzy i Irlandczycy, w odróżnieniu od Czechów, Węgrów czy Bułgarów, którzy wydają się być najbardziej nieprzychylni. W całej UE 79 proc. wszystkich respondentów zadeklarowało, że nie miałoby problemu z tym, żeby mieć współpracownika o pochodzeniu azjatyckim lub czarnoskórego, chociaż na pierwszym miejscu pożądanych współpracowników w większości krajów stawiano osobę białą. Dla przykładu: 82 proc. zapytanych Polaków przyznało, że najchętniej pracowałoby z osobami młodymi i białymi, 81 proc. wolałoby, żeby współpracownik był chrześcijaninem, 69 proc. Deklarowało, że może pracować z Żydami, 67 proc. z Afrykanami, 66 proc. – z Azjatami. 59 proc. nie ma problemu, żeby pracować z osobami homoseksualnymi, a 58 proc. – z Romami.
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 25 października 2019 14:19:42
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
„Rada Europejska odmawia przedstawienia sprawozdań finansowych. Od kilkunastu lat”

Komisja Kontroli Budżetowej Parlamentu Europejskiego od lat nie może doprosić się od Rady Europejskiej, którą kieruje Donald Tusk, sprawozdań finansowych za żadne z lat – powiedział zasiadający w komisji czwartą kadencję europoseł SLD Bogusław Liberadzki w programie „Minęła 9”. Według „Super Expressu” RE wydała blisko pół miliona złotych na 4 tys. butelek szampana, a kolejne 870 tys. zł – na imprezy i wycieczki dla urzędników.

https://www.tvp.info/45009910/rada-europejska-odmaw...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 25 października 2019 14:20:05
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Taki hejt produkuje się za pieniądze PO i warszawskiego ratusza Trzaskowskiego. Przykłady

https://www.tvp.info/44500963/taki-hejt-produkuje-s...
Żabodukt Postów: 82154
kumak
Żabodukt, postów: 82154
Sobota, 26 października 2019 09:54:54
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Premier powinien reagować także wtedy, gdy z prawicowych mediów leje się fala propagandy sugerująca proniemieckie "sympatie" gdańszczan. Kiedy prezydentkę Gdańska nazywa się "frau Dulkiewicz", a jej nazwisko pisze się przez "tz" na końcu. Albo - co najgorsze - kiedy atakuje się jej córkę i rodzinę, która przecież "jest w Polsce świętością".
Premier Morawiecki broni "świętości" polskiej rodziny. Ale czy każdej? https://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,25342803,pr...

Mińsk Mazowiecki Postów: 4414
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 4414
Sobota, 26 października 2019 13:08:14
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Warszawskie bagienko.
Stwierdzenie, że z warszawskim wymiarem sprawiedliwości dzieje się coś złego, nie będzie przesadnie odkrywcze. Wrażenie, że w stolicy trójpodział władzy opiera się na ratuszu, sądach i czyścicielach kamienic też nie jest niczym nowym.
Ostatnio jednak przekraczane są kolejne granice, a coś, co trudno nazwać prawem, ciężkim walcem kolejny raz przejechało się po najsłabszych i mimowolnych uczestnikach tej nieuczciwej gry – ofiarach warszawskiej reprywatyzacji.

We wrześniu przeczytać mogliśmy o ponownym wpisaniu znanego mecenasa, przeciwko któremu postawione są zarzuty w sprawach reprywatyzacyjnych, do palestry. W tym samym miesiącu Warszawski Sąd Administracyjny wydał wyrok, w którym de facto unieważnił podstawy prawne działania komisji weryfikacyjnej, choć nie kwestionował konstytucyjności powołującej ją ustawy. I wtedy już stało się jasne, że wszystkie decyzje komisji zostaną zakwestionowane.

„Granda w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Właśnie umorzył sprawę i oddał kamienicę na Dalhberga rodzinie kryminalisty Marka M. Sąd podważył właśnie właściwe całą ustawę i uprawnienia komisji. Idą na ostro. Grubo” – pisał wówczas na gorąco miejski aktywista Jan Śpiewak. Śpiewak sam znajduje się w trudnej sytuacji, ponieważ okazuje się być ostatnio jedyną osobą, którą polskie sądy skłonne są skazywać w sprawach, w których przewija się hasło „reprywatyzacja”, zaś jako niedawny obrońca tychże sądów nie może zbytnio liczyć na sympatię zwolenników reformy sądownictwa.

Dziś Jan Śpiewak pisze o autorytarnej władzy sądów, trzeźwo zauważa też wiele innych rzeczy, niestety niektórzy wciąż jednak widzą go tylko jako obrońcę starego kształtu wymiaru sprawiedliwości stojącego po ciemku ze świeczką na placu Krasińskich. Tymczasem jednak udziałem miejskiego działacza stało się dość brutalne przebudzenie: „Niestety mamy coraz bardziej autorytarny wymiar sprawiedliwości, który rości sobie coraz więcej władzy nad życiem obywateli. To są niestety standardy białoruskie. Liczę, że sąd apelacyjny się opamięta. Jeśli nie to chyba będę musiał uciekać z Polski” pisał, po skazaniu go na 225 tysięcy złotych kary za użycie wobec jednego z warszawskich prawników określenia „dzika reprywatyzacja”.

Dzień później, komentując zwrot kolejnej kamienicy w ręce handlarzy roszczeniami, powtarzał wszystko jeszcze ostrzejszymi słowami: „Tak się rodzi autorytaryzm. Naga przemoc sądów pozbawiona jakichkolwiek podstaw prawnych i moralnych Czarne chmury zebrały się nad Warszawą. Najgorsze jest poczucie bezsilności. Ustawy reprywatyzacyjnej nie ma, a miastem rządzi dalej proreprywatyzacyjny układ. Tak umierają demokracje”.

Trudno odmówić racji, tylko że jedną z przyczyn tejże sądowej przemocy jest poczucie całkowitej bezkarności, wywołane również tym, że dziesiątki tysięcy osób były – i zapewne dalej będą, choć już raczej bez Pawła Śpiewaka, wychodzić w jej obronie na ulice.

Oprócz jednak samych decyzji („podejmowanych tak, jakby sąd za wszelką cenę chciał wykazać, ze PiS się myli” – jak oceniła jedna z poszkodowanych), kolejnym skandalem jest sposób prowadzenia rozpraw. Z oczywistych przyczyn największą uwagę wzbudziła ta, której przedmiotem była decyzja KW dotycząca domu przy ulicy Nabielaka 9. Tego samego, z którego uprowadzono walczącą o prawa swoje i innych lokatorów Jolantę Brzeską, którą następnie spalono żywcem w Lesie Kabackim, później zaś bezkarność morderców i bezsilność (lub raczej obojętność) państwa podkreślił sposób prowadzenia śledztwa. Przerażająco podobny do tych dawnych dochodzeń, w których samobójców, topielców i ofiary wypadków robiono z zamordowanych przez bezpiekę studentów czy księży. Sąd, mając na pewno świadomość tego faktu, nie ograniczył się do decyzji zwracającej budynek cieszącym się jak najgorszą sławą wspólnikom Marka M., lecz dodatkowo urządził sobie festiwal pogardy wobec poszkodowanych.

Córka zamordowanej Jolanty Brzeskiej, Magdalena, relacjonowała przebieg sprawy telewizji wPolsce.pl: „Jestem niezwykle oburzona. Miałam wrażenie, że sąd chciał nas wczoraj przetrzymać. Na rozprawę czekaliśmy bardzo długo. Zamiast o 12.45 rozprawa w rzeczywistości zaczęła się o godz. 16.00. Tak jakby sąd czekał aż będzie nas mniej, lokatorów i publiczności. Miałam wrażenie, że sędzia, który referował tę sprawę, referował ją wyjątkowo osobliwie. W pewnym momencie stwierdził, że nie będzie niczego wyjaśniał, gdyż osoby zgromadzone na sali i tak tego nie zrozumieją. Potraktowano nas jak plebs. Przecież obowiązkiem sędziego jest zreferowanie sprawy i nie ma znaczenia, czy ktoś to zrozumie, czy też nie. Sędzia zwracał się tylko do adwokatów pana Marka M. oraz pana Kochalskiego”.

Kiedy oburzona przebiegiem rozprawy Brzeska opuściła salę, pożegnał ją śmiech sędziego, uchwycony przez kamery i aparaty fotograficzne.
Symboliki w tym wszystkim tyle, że można albo odsunąć od siebie wszelką myśl, albo poczuć się chorym. W ciągu kilku dni sądy zakwestionowały kolejne decyzje Komisji Weryfikacyjnej, nie dopatrzyły się profanacji w tęczowej aureoli Matki Boskiej Częstochowskiej, surowo ukarały kolejnego sprawcę kradzieży pojedynczego cukierka, za to, by zachować równowagę w naturze, radykalnie złagodziły kary dla porywających i torturujących swoje ofiary gangsterów ze Środy Śląskiej, nie zgodziły się na areszt wobec sprawcy śmiertelnego wypadku na warszawskich Bielanach. Tak, jakby ktoś ścigał się na wyroki, mające nie tyle wymierzyć sprawiedliwość, co zirytować opinię publiczną i pokazać, jak dalece nie zmieniła jeszcze niczego reforma sądów. I tu trzeba znaleźć pewne ostrzeżenie dla rządzących.

W pierwszej kadencji wszelkie patologie sądownictwa i orzecznictwa sprzyjały Prawu i Sprawiedliwości, ponieważ potwierdzały diagnozy tej partii i konieczność przeprowadzenia reform. Jednak w kolejnych czterech latach mogą zostać odebrane jako dowód słabości, co z kolei spowodować może bądź zniechęcenie, bądź odpływ elektoratu w stronę radykałów, którzy obiecają wzięcie się za sprawę ostrzej i bez oglądania się na UE, społeczne protesty czy opór „nadzwyczajnej kasty”. Byłoby więc dobrze, by wywołany przez rozprawę w sprawie budynku na ulicy Nabielaka szok przełożył się na konkrety, na początek w pracy ciał stworzonych w celu dyscyplinowania sędziów. Dobrze, że zapowiedziano nadanie tej sprawie biegu.

W 2016 roku Pablopavo, jeden z bardziej warszawskich współczesnych artystów, opublikował w internecie napisaną dwa lata wcześniej „Piosenkę o różnych rzeczach”, wstrząsający utwór odwołujący się do śmierci Jolanty Brzeskiej i tego, co działo się później.

„Sprawa morderstwa Jolanty Brzeskiej, bo to było morderstwo, jest po prostu szokująca. Ale to jest wierzchołek góry lodowej. Zachowań bandyckich jest cała masa i nie mówimy tu tylko o ostatnich ośmiu latach, jak chcieliby niektórzy politycy. Chodzi o to, że od 15 lat ludzie są zastraszani, są bici, wykurzani z mieszkań. Nikt się tym nie zajmuje, bo cały establishment ciągnie z tego profity. Trudno powiedzieć, czy to jest mafia. Ja raczej myślę, że to jest grupa wielu ludzi, których nazwiska są znane, w tym polityków, prokuratorów, którzy nawzajem sobie świadczą usługi” – mówił wówczas w wywiadzie z dziennikiem „Polska The Times”. Trzy lata później wiemy już, że podjęto radykalną próbę rozwiązania sytuacji, co jest jednak brutalnie dławione przez broniący się układ.
https://www.tvp.info/45014763/felieton-o-roznych-rz...
Żabodukt Postów: 82154
kumak
Żabodukt, postów: 82154
Sobota, 26 października 2019 16:56:40
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Ku*** mać, wypier**** z Polski”, „Lewacka bladź”. Karolina Korwin-Piotrowska zaatakowana przez hejterów
Przysłowiowe wiadro pomyj wylali hejterzy na dziennikarkę, Karolinę Korwin-Piotrowską po publikacji jej najnowszej książki, wywiadu-rzeki z jezuitą Grzegorzem Kramerem.„To już przekroczyło granicę skur******. Ku*** mać, wypier**** z Polski”, „Lewacka bladź”, „Cud budowlanki: gadający pustak”, „Co za szmata”, „skąd takie g*wno się znalzło, co za podła suka” – to tylko niewielka próbka w zalewie hejterskich ataków. https://koduj24.pl/ku-mac-wypier-z-polski-lewacka...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 26 października 2019 17:17:52
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
no tak "koduj24" krynica prawdy objawionej lewactwa maści wszelakiej
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 26 października 2019 17:18:30
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Abp Głódź na celowniku TVN24. Jest odpowiedź Archidiecezji Gdańskiej: Systemowy atak wymierzony w duchowieństwo

https://wpolityce.pl/polityka/470196-jest-odpowiedz...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 26 października 2019 17:19:46
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Publicysta ujawnia kulisy lewackiego światka: Festiwal wyzwisk, gróźb karalnych. Życzenia śmierci i gwałtu pod adresem żony



Pracownik naukowy UJ i działacz Razem, o nazwisku Marcin Galent, prowadzi na moim profilu fejsbukowym festiwal wyzwisk, gróźb karalnych, pogróżek o treści przemocowej (zrobiłbym mu krzywdę nie wyjmując prawej ręki z kieszeni, ale mógł trafić na kogoś bardziej strachliwego i po prostu wpędzić jakąś delikatniejszą osobę w poważny strach, bo był to wielogodzinny potok nasilonej agresji ze strony furiata) itp. pod adresem moim i innych osób

– pisze na Facebooku Remigiusz Okraska z portalu lewicowo.pl.

Mężczyzna zwraca uwagę na hipokryzję lewicowych środowisk.

Gdybym był gejem, a atakujący homofobem, nie byłoby go w partii w ciągu 24 godzin

– czytamy.

Okraska to mąż Magdaleny Okraski, która na portalu „Krytyki Politycznej” napisała tekst „Mam lewicowe poglądy. W niedzielę zagłosuję na PiS”.

Pada ofiarą setek, jeśli nie tysięcy gróźb i wyzwisk, a życzenia śmierci, gwałtu (takie opowiastki pisały panie feministki…), urodzenia kalekiego dziecka itd. są tam na porządku dziennym i produkowane taśmowo

– przekonuje.

Następnie opisuje realia panujące w lewicowych środowiskach i hejt, który spotyka jego i jego żonę .

To są właśnie takie klimaty, takie realia, takie standardy i tacy ludzie. To są ci sami, którzy na każdym kroku wymachują tolerancją, domagają się szacunku i delikatności, wszystko ich uraża i zraża, są to ludzie w deklaracjach arcylewicowi, niebywale postępowi i szlachetni

– pisze.

No więc po pierwsze nic nam nie zrobicie, mamy twarde skóry. Po drugie, dołożę wszelkich starań, żeby tacy ludzie i ich wybryki nie zostali przeoczeni w ważnych momentach, np. podczas kampanii wyborczych czy kampanii pozowania na skrzywdzone sierotki

– zapewnia lewicowych adwersarzy.

Zapowiada też, że nie zostawi tej sprawy i jego przeciwnicy dostaną odpowiedź na swoje zachowanie.

Po trzecie, gdy znowu będą łkali, że w Polsce nietolerancja, faszyzm i ktoś o nich powiedział brzydko czy spojrzał krzywo, to pamiętajcie, jacy to są ludzie i jaka jest ich tolerancja i standardy. Po czwarte, nigdy nie nadstawiam drugiego policzka i zawsze wyrównuję rachunki, choćby po długim czasie; nigdy i zawsze

– czytamy.

mly/facebook

https://wpolityce.pl/polityka/470169-kulisy-lewacki...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 26 października 2019 17:20:56
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Barbarzyństwo! Zapraszani przez Platformę zadymiarze bezczeszczą pomnik śp. Lecha Kaczyńskiego. Cieszy się działaczka PO

Przedstawiciele tzw. ulicznej opozycji, czyli grupa etatowych uczestników każdego antyrządowego happeningu, postanowili zbezcześcić pomnik śp. Lecha Kaczyńskiego na pl. im. Józefa Piłsudskiego.

Na zdjęciu, które udostępnił na Twitterze Patryk Jaki widzimy niejakiego Arkadiusza Szczurka, czyli mężczyznę, który od 2015 roku pojawia się na wszystkich manifestacjach i happeningach organizowanych przed KOD, Platformę Obywatelską czy Obywateli RP.

Szczurek usiadł na cokole pomnika Lecha Kaczyńskiego. Figura śp. prezydenta została owinięta materiałem z napisem: gdzie jest wrak.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nieprzyzwyczajeni? Obywatele RP histeryzują, po tym jak sąd skazał ich człowieka za zaatakowanie policjanta! „Forma represji”

Pomnik śp. Prof. Lecha Kaczyńskiego bezcześci grupa ludzi, która zakłócała moje spotkania i przesiadywała w warszawskiej siedzibie PO. Regularnie za swoje awantury „uniewinniana” przez sądy. Tak w praktyce kończy się państwo z opowieści Neumanna

– napisał Patryk Jaki na Twitterze.

Przypomniał też, że uliczni opozycjoniści byli chętnie przyjmowani przez działaczy Platformy Obywatelskiej.

Zdjęcie ilustrujące działanie wandali udostępniła działaczka PO Lena Kolarska-Bobińska. Przy okazji uznała, że popisze się przed internautami swoim niezwykłym poczuciem humoru i zakpiła ze śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej pisząc: „gdzie jest wrak?”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: UJAWNIAMY. Znamy szczegóły rozmów Obywateli RP z PO. „Były twarde stanowiska z obu stron. Mówiliśmy, czego się domagamy”

mly/twitter
https://wpolityce.pl/polityka/467942-barbarzynstwo-...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 26 października 2019 17:54:02
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Mentalny komuch, Jasio Hartman

13 października 2019 r. powrócił w Polsce PRL – tak podsumował wyborcze wyniki profesorek Jasio Hartman z żydowskiej loży „Synów Przymierza”.

Takiego popisu głupoty w wykonaniu tego osobnika mogliśmy się spodziewać. Jak widać to nasz Jasio żyje zamknięty w jakimś słoiku po PRL-owskiej musztardzie, a wszystkie te jego wyznania o miłości do demokracji były oczywiście warte funta kłaków.

Jasio powrotem do RRL nazywa zwycięstwo demokracji, na co dowodem jest rekordowa frekwencja wyborcza, najwyższa od 1989 roku. Polacy w końcu uwierzyli w siłę kartki wyborczej, co jak widać temu marnie zakonspirowanemu totalniakowi wyraźnie się nie podoba. Warto przypomnieć, co Jasio pisał na trzy dni przed wyborami: To wielka radość, że nasza autorka i gwiazda liberalnej Polski dostała Nobla. Za tą czysto ludzką satysfakcją idzie nadzieja i kalkulacja polityczna – Zachód daje nam sygnał do boju o demokrację, a my powinniśmy na ten sygnał się obudzić. Mam nadzieję, że Olga Tokarczuk uczyni wszystko, aby swój wielki i zasłużony sukces przekuć w polityczny oręż. Jeśli dziś to ONA wezwie ludzi do udziału w wyborach, pójdzie na nie kilkadziesiąt, a może i kilkaset tysięcy takich, którzy kompletnie zbrzydzeni i obezwładnieni moralnie przez panujący reżim planowali zostać w domu.

No i ludzie poszli drogi Jasiu, ale nie zagłosowali tak jak to w swojej lewackiej główce ułożyłeś. Jesteś zwykłym mentalnym komuchem postrzegającym demokrację jak komunista Jasiński z serialu dom, który mówił: Demokracja jest dla nas i dla tych, co się z nami zgadzają.

https://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/21332-mentalny...
Żabodukt Postów: 82154
kumak
Żabodukt, postów: 82154
Sobota, 26 października 2019 19:46:51
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Porażka komisji Jakiego i Kalety. Na 21 decyzji, aż 17 zostało uchylonych przez sądy
Nieznajomość prawa szkodzi a lokatorzy, którzy liczyli na to, że komisja Jakiego pomoże w walce o prawa do nieruchomości srogo się zawiedli. Działania komisji to porażka – aż 17 decyzji komisji zostało uchylonych jako wadliwe.
„Tak naprawdę, to tam jest taki burdel w papierach, że sąd nie może postanowić inaczej. Jak dres udaje prawnika, to tak bywa…” – skomentował to jeden z internautów.

„Ludzie poszkodowani przez dziką reprywatyzację są ofiarami tego typa! Żeby wygrać w W-wie zrobił z siebie trybuna ludowego i wmowił tym ludziom, że w Polsce będzie obowiązywało prawo Jakiego. Każdy sąd teraz wywala te gnioty do kosza!” – dodała inna osoba.

„Myślał że komisja wyda opinie a potem sądy przyklepia te niezgodne z prawem decyzję. Ale jako laik prawny i ignorant nie pomyślał że to prawo jest złe a nie sądy. A sąd musi podejmować decyzje zgodnie z prawem a nie własnym widzimisię.” – podsumował dyskusję internauta. https://www.wiesci24.pl/2019/10/26/porazka-komisji-jak...
Postów: 8749
Zolnierz
postów: 8749
Sobota, 26 października 2019 20:49:04
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Jak działa sąd widzielismy. Każdy kto kiedykolwiek był na sprawie może dużo powiedzieć. Sędziowie to jedyna grupa w Polsce ,która za swoje niedopatrzenie, POmylki lub PO prostu gluPOty nie ponosi żadnej odPOwiedzialnosci. I nie ma to nic wspólnego z niezawisłościa, tylko z zdrowym rozsądkiem.
Żabodukt Postów: 82154
kumak
Żabodukt, postów: 82154
Sobota, 26 października 2019 20:53:39
+1
+2 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
komuniści i złodzieje?

Były poseł ujawnił akta Pawłowicz
https://pol-news24.pl/byly-posel-ujawnil-akta-pawlow...
Krystyna Pawłowicz była członkinią Socjalistycznego Związku Studentów Polskich. To komunistyczna młodzieżówka, która była de facto przybudówką PZPR. Posłanka PiS sprawowała funkcję sekretarza Uczelnianego Sądu Koleżeńskiego UW.

KRYSTYNA PAWŁOWICZ – cudowne dziecko socjalizmu

Kolejny poseł PIS funkcyjnym członkiem SZSP, przybudówki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, następnie w roku 1979 przynależała do Federacji Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej, organizacji działającej pod silną kontrolą Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

nie lubię kiedy osądza się dzieci po tym co robili ich rodzice.Nie lubię ale skoro pisowsy często podnoszą temat przeszłości komunistycznej rodziców to coś o pani Krystynie
https://www.facebook.com/notes/zbigniew-nowak/krystyna-...
rystyna Pawłowicz vel Ulfik... owoc więziennego żywota TW UB - pseudo.. “Demokrata” i “Warta”, propagdzisty PZPR w Gdańsku.
ZBIGNIEW NOWAK·CZWARTEK, 10 STYCZNIA 2019·READING TIME: 6 MINUTES
Saga rodziny „Pawłowiczów”
Akt pierwszy - pobyt na Łotwie
Prawda o patriotycznym pochodzeniu Krystyny Pawłowicz wydaje się być inna niż ta, którą lansuje „główna propagandzistka” PIS. Niewiele z tego co już podała mediom posłanka się zgadza. Wprawdzie wiemy, ze miał być więźniem gestapo a później więźniem KL Stutthof, jednak co ciekawszych faktów z życia rodziców pani poseł nie ujawnia. A cała prawda jest bolesna a może być jeszcze bardziej bolesna. Ale do rzeczy. Tato pani poseł Pawłowicz miał się uradzić w grudniu 1911 roku w Dyneburgu na Łotwie. Niewątpliwie miał „polskie” korzenie bo płynnie pisał po polsku. Zapewne skoczył jakieś polskie szkoły na Łotwie Ale czy się faktycznie nazwał się Pawłowicz tego już nie można być pewnym. Ale o tym na koniec. Za młodu Pawłowicz był oficerem armii litewskiej, a przed wojną jeszcze ukończył szkolę policji. Co robi zaraz po rozpoczęciu działań wojennych, tego nie wiadomo, jednak po wkroczeniu armii czerwonej załapuje się na pracy w urzędzie miejskim Dynenburga. Zapewne chodzi i tu o przełom 1939/41. Zamiast deportacji na Sybir, „Pawłowicz” otrzymuje fuchę od „ruskich”. Trwa to pewnie do momentu wypowiedzenia wojny ZSRR w czerwcu 1941. Po zajęciu Inflant przez Niemców, Pawłowicz miał podjąć się działań wywiadowczych na rzecz Londynu a nawet zostać komendantem odcinka frontu Północnego (E7). Za zasługi Sikorski miał mu nadać order Virtuti Militari i range kapitana. W rożnych życiorysach pisanych już PRL podawał, że był też kierownikiem pociągów i ratował Żydów. Dwa razy miał tez być przez gestapo aresztowanym ale braku udowodnienia mu winny, został zwolniony. Trzecie „aresztowanie” w drugiej połowie 1944 roku skoczyło się deportacja do KL Stutthof. Tu trzeba dodać, że jest to czas kiedy z Łotwy mają miejsce duże fale ewakuacji rożnych elementów, zagrożonych nachodzącą Armią Czerwoną w tym Żydów do KL Stutthof. Na parę dni przed zajęciem Rygi do obozu wywieziono ich parę tysięcy. Ponieważ obóz był przepełniony transportami z KL Auschwitz i z Powstania Warszawskiego, więźniów rozprowadzano bo bauerach i zakładach pracy. Jaki los spotkał „Pawłowicza” po przybyciu do obozu tego póki co nie wiadomo. W kwietniu 1945 ucieka z tzw. marszu śmierci, ewakuującego z obozu więźniów.
Akt drugi – praca na rzecz PRL, tajna współpraca z UB
Po wyzwoleniu Polski, Pawłowicz vel Aleksander Ulfik włącza się w odbudowę PRL, już nie jako opozycjonista ale beneficjent wczesnego PRL i władzy radzieckiej, uzyskując prawie zawsze kierownicze stanowiska w administracji państwowej i samorządzie, w Słupsku, w Gdańsku. Jako ceniony obywatel „radziecki”, mający kontakty do wojewody, zostaje dodatkowo instruktorem ds. propagandy Komitetu Wojewódzkiego w Gdańsku PPR a następnie PZPR. Jak by tego było mało, Leon Pawłowicz vel Aleksander Ulfik, podpisuje zobowiązanie do tajniej współpracy z UB, i co dziwne – podpasuje dwa rożne. Jedno na nazwisko - Leon Pawłowicz, drugie w tej samej dacie, w całości własnoręczne – na nazwisko Ulfik. Od tego momentu zaczyna sypać jak Niesiołowski w roku 1971. Na potrzeby UB sporządził ponad 30 stronicową monografie wojennej działalności Polaków na Łotwie, podając pełną listę osób działających na „rzecz Londynu”, z przypisaniem im funkcji. Miał taka wiedzę i pamięć, ze nawet po paru latach był w stanie rozrysować schemat organizacji. Ile osób z powodu tego donosu i gdzie poszło siedzieć i ale straciło życie zapewne się nigdy nie dowiemy. Zagadka też pozostaniem czy wiedzę tą posiadł jako Pawłowicz... bo nie da się wykluczyć ze ojciec Krystyny Pawłowicz to tzw. matrioszka a życiorys Leona Pawłowicz to legenda zdobyta w czasie wojny na potrzeby utajnienia swojej prawdziwej tożsamości. Wszystko możliwe... bo był – jak widać - człowiekiem światłym i sprytnym. Był na tyle mądrym, że po paru latach chciał zwolnienia z tajnej współpracy, bo jak twierdził przeszkadza mu to w działaniu w PZPR. Na koniec trzeba tez dodać, ze Leon Pawłowicz obywatelstwo PRL otrzymał dopiero w roku 1946. Z rożnych dokumentów wytworzonych przez UB wynika, że Leon Pawłowicz był spokrewnimy z estońskim rzeźnikiem Ariwdem Braunsem, którego rodzina otrzymała polskie obywatelstwo za kiełbasę

Akt trzeci - defraudacja, defraudacją pogania, wyrok i odsiadka
W roku 1950 Pawłowicz vel Ulfik ucieka do Wojcieszowa na Dolnym Sląski i zatrudnia się na w tamtejszym kamieniołomie. Tam namierza i dopada go UB i Milicja bo jest ścigany za przywłaszczenie 51 tys. zł na szkodę urzędu miejskiego w Gdańsku. Wyrok wydany 4 października 1950 roku brzmi - 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności, który odsiaduje z zaliczeniem mu okresu aresztowania liczonego od 20 maja 1950 r. Wychodzi z wiezienia i płodzi panią poseł. Na koniec można powiedzieć, ze gdzie nie pracował tam miał zarzuty o rożne nadużycia. Próbował nawet pokątnie handlować częściami samochodowym do Stara, gdzie jak to to wynika z rożnych zeznań osób miał wejścia bo rodzina pochodziła ze Starachowic. Następnie rodzina Pawłowicza vel Elfika wraz małą Krysią przeniosła się do Warszawy.

Na tym ta część sagi Pawłowiczów vel Ulfików się kończy. W roku 1970 odzywa się do SB wojsko i bada życiorys Pawłowicza seniora bo syn chce do Wojskowej Służby Wewnętrznej. Czy został przyjęty - nie wiadomo, tak samo ja nić nie jest póki co wiadomo o działalności Krystyny Pawłowicz, bo jak podaje IPN, jej akta paszportowe zagniły. Myślę, ze nie bez powodu. Karierę jaka robiła pani poseł do 1989 r nakazuje... węszyć do końca... bo co jak co.. Kiszczak do Okrągłego Stolika nie dopuszczał byle kogo.

Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu.

Aktualności

OK