Dziś rano przez swoje okno ujrzałam zupełnie zdumiewający widok. Otóż kilka osób sprzątało nasz słynny "spacerniak dla piesków" na opuszczonym terenie przy ul. Cichej.
Najpierw myślałam, że to jakaś akcja. Okazało się szybko, że to prawdopodobnie właściciele. Została zamieszczona tabliczka o zakazie wyrzucania śmieci, teren zagrodzono.
Mieszkam na Cichej niedługo. Sama mam psa, z którym tam chodziałm na krótkie spacerki.
Ale jestem wdzięczna, że w końcu ktoś zauważył problem. Mam nadzieję, że zostanie ten teren zagordozny i nikt nie będzie tam wchodził śmiecić, pić i z psem.
W końcu może troszkę pięknej zieleni orzed okne się pojawi ;))
Jak najbardziej dziękuję tym osobom, które to sprzątnęły!!





