17°C

29
Powietrze
Cóż... Bywało lepiej.

PM1: 8.56
PM25: 17.49 (45,24%)
PM10: 20.36 (116,6%)
Temperatura: 17.04°C
Ciśnienie: 1008.11 hPa
Wilgotność: 62.37%

Dane z 04.06.2026 13:15, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

bezpłatna szkoła to fikcja-składki w szkole

42 postów
mińsk maz Postów: 153
abccba
mińsk maz, postów: 153
Czwartek, 20 marca 2014 22:25:26
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Wątpię, żeby ktoś naciskał dyrekcję. Może dyrekcja "chce się pokazać" przed swoim pracodawcą, że jest zaradna, oszczędna dla samorządu i o pieniądze od niego się nie upomni tylko organizuje sobie "sponsorów"? Taki sposób na dbanie o swój stołek?
Mińsk Mazowiecki Postów: 847
t.o.
Mińsk Mazowiecki, postów: 847
Czwartek, 20 marca 2014 22:39:41
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tylko że taka "oszczędność" to i tak tajemnica Poliszynela, przecież samorządowcy też mają dzieci w szkołach.
Ze względu na niskie oceny posty użytkownika Phi Beta są widoczne tylko i wyłącznie dla zalogowanych użytkowników
Siennica Postów: 818
Wnuczek
Siennica, postów: 818
Czwartek, 20 marca 2014 22:53:28
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
@Phi Beta Czy fakt dostania nagrody nobla coś znaczy? Autor XIX wiecznych "harlekinów" H. Sienkiewicz też dostał nagrodę Nobla. Dlatego ma być autorytetem?
Post edytowany
mińsk maz Postów: 153
abccba
mińsk maz, postów: 153
Czwartek, 20 marca 2014 22:57:41
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Phi Beta i Wnuczek - nie zaśmiecajcie wątku, załóżcie sobie drugi bo ten jest na inny temat!
Mińsk Mazowiecki Postów: 245
włuczykij
Mińsk Mazowiecki, postów: 245
Piątek, 21 marca 2014 05:59:23
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
chociaż nie jestem ojcem, ale się wypowiem. Mojej siostry córka chodzi do podstawówki i z tego co siostra opowiada albo sam czasem odbieram lub zaprowadzam, to jest grupa matek-wazyliniar, które same z siebie albo co rano wydeptują dróżkę do wychowawczyni. Czego można codziennie chcieć, nie dość że robią dzikie tłumy pod klasą, to jeszcze włażą do klasy żeby chociaż z 2 słowa z panią zamienić dla pokazania się :D Na zebraniach to wazyliny wrzeszczą o te składki bo tak się chcą kobity wykazać i spełnić . Jedna powie a druga koleżanka wazylina przyklaskują. Jak ktoś zakwestionuje i to nie z powodów ekonomicznych, to nie ma siły przebicia, bo zachowanie wazylin jest jednoznaczne, na zasadzie: "przecież to na dzieci". I weź tu rodzicu wyrodny nie daj na dziecko, zeżrą cię żywcem, bo na zasadzie samochód ma, a na dziecko nie chce dać. Z tego co wiem to u siostry wazyliny same podrzucają pomysły imprezowe, pani nawet nie musi nikomu nic przypominać, bo albo tak mamuśki będą wydzwaniać po rodzicach, albo latać po szkole, że nie ma wyjścia żeby nie złożyć się na coś z czym ten rodzic się nie zgadza. Temat WAZELINEK to temat rzeka. Wystarczy wejść do podstawówki przed albo po lekcjach dzieci aby to ciekawe zjawisko zaobserwować. A wszystko przecież "dla dzieci" ;-))))
Górki Postów: 301
aigmad
Górki, postów: 301
Piątek, 21 marca 2014 09:30:10
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Nie wiem jak jest teraz, ale jak ja chodziłam do jeszcze ośmioklasowej podstawówki, to moich rodziców najbardziej wkurzały prezenty dla nauczycieli od uczniów. Np. Pani wychowawczyni ma imieniny, komitet rodzicielski robi zrzutke np. 10zł od osoby i kupuja BIŻUTERIĘ, PORCELANĘ, SERWIS DO KAWY itp. A oprócz tego zawsze jeszcze jakiś lizus przyjdzie z czekoladką lub kwiatkiem tylko od siebie. A Pani nawet cukierków dla dzieci nie przyniesie. Czy nie wystarczy bukiet kwiatów jeden od całej klasy, moim zdaniem jak jest składka to nikt od siebie nic nie niesie a nie i składka i kwiatek od połowy klasy.
Co do opłat na rade rodziców: moja ciocia nauczycielka zawsze powtarzała mamie żeby nie płaciła bo to nie obowiązkowe. Ale faktycznie, groźby nie wydania świadectwa były, upominanie na forum klasy "Kasia, Jasio i Jurek- przekażcie rodzicom że nie zapłacili jeszcze na rade rodziców, macie czas do środy, bo inaczej nie dostaniecie świadectwa" Zazwyczaj było to kierowane do dzieci mniej zamożnych (czyli naszym dziecięcym okiem gorzej ubranych), więc tylko podkreślało to różnice społeczne i na pewno obniżało samoocenę.
Opłaty na fundusz remontowy zawsze były tak wykorzystywane, że nigdy nie było dane mi z nich skorzystać, bo sale klas 1-3 odnowiono jak szłam do 4klasy, a całą szkołę odmalowano i wyremontowano salę gimnastyczną jak kończyłam szkołę. Z dziwnych opłat to było jeszcze co miesiąc 5zł na papier do xero, a klasówki zawsze pisaliśmy na kartkach ze środka zeszytu:)
mińsk Postów: 188
abcxyz
mińsk, postów: 188
Piątek, 21 marca 2014 13:54:19
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
pracuję w edukacji ( z tą różnicą, że przedszkolnej) i powiem, że w naszej placówce jest normalnie. Tzn. nie ma takich sytuacji, żeby pani na imieniny cokolwiek dostawała od dzieci, ba na koniec roku też normalnie (skromnie) - kwiaty od całej rady rodziców. Uważam wręcz, że to niestosowne. Pani imieniny to jej prywatne sprawa, dzieci a w zasadzie rodzice, nie muszą z tego powodu robić składek! Nawet źle bym się czuła będąc nauczycielem ze szkoły o jakiej pisze aigmad i po prostu takich prezentów bym nie przyjęła. Wydaje mi się, że nie bez znaczenia jest tu postawa dyrektora. Dobre słowo i życzliwość na co dzień są o wiele cenniejsze niż prezenty :-) Pozdrawiam.
Mińsk Mazowiecki Postów: 709
tatko
Mińsk Mazowiecki, postów: 709
Piątek, 21 marca 2014 14:12:49
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Mój najstarszy chodzi do 1 gimnazjum. Mają zajęcia na basenie (darmowe) jeżdżą autobusem z pod szkoły itd. z tymże minusem, że w okresie kiedy było czynne lodowisko szli na nie ale 5 zł na łyżwy za wypożyczenie już musieli wziąć z domu.
Czy jeżeli szkoła, miasto czy bóg wie kto tam jeszcze organizuje już takie zajęcia to nie powinni zapewnić sprzętu koniecznego do korzystania z tych zajęć?
a swoją drogą 5 zł. X 31 osób w klasie X y klas , szkół X ilość zajęć w sezonie = niezła sumka.

Wielki minus .....
MMz Postów: 361
pimki
MMz, postów: 361
Piątek, 21 marca 2014 18:56:41
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tatko, jasne, że masz rację. No bo jeśli to jest w ramach podstawy programowej, a dziecko nie ma możliwości zapłacić tych 5 zł to co? nieklasyfikowany czy pała na semestr? zajęcia obowiązkowe muszą być bezpłatne tak aby każdy mógł z nich skorzystać.
Może dorzucę, ze oprócz imienin to również u nas obchodzone są urodziny :) Mamy wybitnie "prężną" trójkę klasową, ale takie nadgorliwe są tylko mamusie w klasach 1-3 podstawówki. Źle zrozumiana współpraca, czasem aż żałosne jest to lizusostwo.
Mińsk Mazowiecki Postów: 847
t.o.
Mińsk Mazowiecki, postów: 847
Piątek, 21 marca 2014 20:33:31
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
No jasne, bo w 1-3 jest jedna nauczycielka, a tak to musiałyby się kilku podlizywać ;)) to prawda, takie zachowanie jest żałosne i nauczyciel powinien to ukrócić. Mogę się założyć, że dzieci tych mamusiek należą raczej do tych mniej wybitnych, dlatego one muszą wydeptać im lepsze wyniki. Osoby z "prężnych" trójek cierpią chyba na niedobór zajęć w pracy lub w domu.
Mińsk Mazowiecki Postów: 245
włuczykij
Mińsk Mazowiecki, postów: 245
Sobota, 22 marca 2014 07:37:21
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tylko czy temu wychowawcy jest na rękę ukrócenie tej akcji "wazelina"? ;D
MMz Postów: 104
zanipokojona
MMz, postów: 104
Sobota, 22 marca 2014 08:24:41
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
przepraszam, że pytam, ale nie wiem czy dobrze zrozumiałam.
Czy Wy musicie wyposażać klasy czy świetlice np. w rolety?????
macie dodatkowe składki na taki sprzęt poza składką na radę rodziców?
Normalnie nie dowierzam. Na czyje konto idzie ta dodatkowa składka?
Rady Rodziców? no bo chyba tylko w taki sposób można się z niej rozliczyć.
Czy jest to dobrowolne czy na zasadzie wpisu w dzienniczku "na jutro przynosimy X zł na zakup ......" a później ganiania ucznia i rodziców po szkole, że NADAL nie przyniósł pieniędzy.
Mińsk Mazowiecki Postów: 666
janek.perkoz
Mińsk Mazowiecki, postów: 666
Sobota, 22 marca 2014 11:28:00
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
w socjalizmie, gdzie coś jest państwowe, nie ma nic za darmo. Jak coś w teorii jest darmowe to znaczy, że jest kiepskie a w przypadku edukacji czy służby zdrowia - trzeba się liczyć z dodatkowymi kosztami. Oczywiście nie jestem totalnie przeciw temu, żeby coś było państwowe, ale my mądrych rządzących niestety nie mamy.

Składki na Rady Rodziców i inne pomniejsze duperele były chyba od zawsze i kilka pokoleń zdążyło się przyzwyczaić. Co dzieje się tak na prawdę z tymi pieniędzmi? Jak mi to kiedyś powiedział jeden z pracowników oświatowych - do końca nie wiemy. Problemem są też "derektorowie" szkół/przedszkoli czyli ich brak kompetencji z zarządzaniu podległą placówką - tym razem nie pokarzę palcem..

W tym kraju potrzebny jest drenaż aż po rdzeń, potem zaorać i zbudować od początku na zdrowych zasadach. Innego wyjścia po prostu nie ma. Ile można modyfikować, kreatywnie księgować, nakładać makijaż?
Mińsk Mazowiecki Postów: 245
włuczykij
Mińsk Mazowiecki, postów: 245
Sobota, 22 marca 2014 15:20:42
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"Problemem są też "derektorowie" szkół/przedszkoli, czyli ich brak kompetencji z zarządzaniu podległą placówką - tym razem nie pokarzę palcem."

chyba wszyscy wiedzą :D ale jakaś komisja rewizyjna to chyba by się przydała.
Mińsk Mazowiecki Postów: 29
lastrad
Mińsk Mazowiecki, postów: 29
Poniedziałek, 31 marca 2014 11:17:53
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
[quote]przepraszam, że pytam, ale nie wiem czy dobrze zrozumiałam.
Czy Wy musicie wyposażać klasy czy świetlice np. w rolety?????[quote]

Nie

macie dodatkowe składki na taki sprzęt poza składką na radę rodziców?

Składki dodatkowe są, ale ustalone wspólnie na zebraniu klasowym. U mnie pani, która się podjęła tego, rozlicza to na każdym zebraniu. Niektórzy myślą, że może przesada, ale np. dzień kobiet, albo dzień chłopaka można normalnie zorganizować i dzieciaki drobiazg dostaną. Każde taki sam, więc nie będzie żalu, a dziecko zadowolone.

[quote]Normalnie nie dowierzam. Na czyje konto idzie ta dodatkowa składka?
Rady Rodziców? no bo chyba tylko w taki sposób można się z niej rozliczyć.
Czy jest to dobrowolne czy na zasadzie wpisu w dzienniczku "na jutro przynosimy X zł na zakup ......" a później ganiania ucznia i rodziców po szkole, że NADAL nie przyniósł pieniędzy[/quote]
W szkołach deklaruje się na początku roku składkę na radę rodziców. Jest kwota sugerowana, zniżki dla kolejnego dziecka z rodziny w szkole - tego akurat nie rozumiem, bo każdy korzysta tak samo. Można wpisać dowolną kwotę, nawet 0 - na przekór robię tak co roku, ale płacę
Rada rodziców ma osobne konto i co roku przedstawia sprawozdanie z działalności - również finansowej. Jeśli komuś nie pasuje, może się do Rady "wciągnąć" i będzie współdecydował o potrzebie/zasadności wydatków.

Bardziej od składki na radę denerwują mnie opłaty za zajecia dodatkowe organizowane na planowanych lekcjach, typu "owady", koncerty i inne tego typu rzeczy. Co się dzieje, jak rodzice jednego dziecka się wyłamią i powiedzą "nie"? Czy szkoła zorganizuje mu inne zajęcia? Nie - wyśle go do swietlicy "na przechowanie".
Mińsk Mazowiecki Postów: 847
t.o.
Mińsk Mazowiecki, postów: 847
Poniedziałek, 31 marca 2014 11:27:04
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Ale to się sprowadza do jednego: z czego wynikają te składki na radę rodziców? Jest jakiś przepis prawny, który mówi, że rodzice poza płaceniem podatków mają finansować dodatkowo szkoły? A te dni kogoś czy czegoś tam - czy to zawsze musi być KUPOWANIE czegoś? Nawet drobnostki? Może dzieciaki mogłyby się wykazać inwencją i same zrobić jakiś drobiazg bez odgórnego płacenia? Mam wrażenie, że nadgorliwe paniusie robią to właśnie po to, żeby wykazać, bo czują, że w żadnej innej dziedzinie im nie wyszło.

Jakie zajęcia dodatkowe? Przecież w szkołach działają kółka przedmiotowe itp. i to jest w ramach pracy nauczycieli? Musi być jeszcze coś i to dodatkowo płatne?

To jest najgorsze dla osób będących w naprawdę trudnej syt. finansowej. Dla jednego wyciągnięcie 20 zł to pikuś, ale dla innego to będzie kasa na zakupy spożywcze.
Mińsk Mazowiecki Postów: 29
lastrad
Mińsk Mazowiecki, postów: 29
Poniedziałek, 31 marca 2014 23:23:23
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Chyba nie masz, nie miałeś(aś) dziecka w szkole, lub było to bardzo dawno, kiedy nie było rady rodziców, tylko komitet rodzicielski i płacili wszyscy bez wyjątku.

A te dni kogoś czy czegoś tam - czy to zawsze musi być KUPOWANIE czegoś? Nawet drobnostki? Może dzieciaki mogłyby się wykazać inwencją i same zrobić jakiś drobiazg bez odgórnego płacenia?


Nie wiem czy jesteś w stanie wyegzekwować inwencję od sześciolatka w podstawówce, ale jeśli, to gratuluję. Ja nie potrafię, a większość propozycjji w stylu "zrób to sam" trafia na zebraniach w mur. Nie tylko niechęci czy lenistwa. Jak niektórzy zapieprzają w stolicy na chleb, to nie ma się co dziwić, że na dzieci mało czasu zostaje.
Dzieci muszą być sterowane przez rodziców do czasu, aż wreszcie same zaczną kombinować i wymyślać. Jeśli tylko rodzice nie przesadzą z nadopiekuńczością i nadgorliwością, to efekt ich samych pozytywnie zaskoczy.
Mińsk Mazowiecki Postów: 847
t.o.
Mińsk Mazowiecki, postów: 847
Poniedziałek, 31 marca 2014 23:40:01
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
lastrad, a czy możesz mi odpowiedzieć na pytanie o konkretne przepisy? Serio pytam, bo nie rozumiem, dlaczego rodzice muszą płacić podwójnie.

Przykład z inwencją sześciolatków raczej nietrafiony. Po pierwsze w podstawówce są uczniowie także starsi, po drugie - czy te dni X lub Y muszą być i muszą być te prezenty? Jaki jest sens? A jeśli już muszą, to skąd poza tym wiesz, że sami by nie wymyślili? Dziwne jest poza tym takie argumentowanie, że ktoś zapieprza na chleb i nie ma czasu na własne dzieci, więc daje na składki...bez sensu. Nagorliwcy chyba mają dużo czasu na debatowanie i nadskakiwanie wychowawczyni, jak było wspomniane wyżej?
MMz Postów: 361
pimki
MMz, postów: 361
Wtorek, 1 kwietnia 2014 10:38:34
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
równie dobrze jakieś małe prezenciki dzieci mogłyby zrobić własnoręcznie na zajęciach plastycznych w szkole typu laurka, kwiatek z bibuły, serduszko itd.
Tak naprawdę to ciągłe kupowanie, składki uczą dzieci, że wszystko jest za kasę, że poza pieniędzmi nie trzeba wkładać żadnego wysiłku, a prezent własnoręcznie wykonany nie ma żadnej wartości.
To samo na dzień babci czy dziadka - po co kupować? jak najlepszym prezentem dla tych dziadków byłby wierszyk i laurka, no ale cóż... Lepiej kupić i mieć z bani.

Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu.

Aktualności

OK