Była ciepła woda w kranie, a teraz… ziemniaki. Dyrektor domu opieki tłumaczy skandaliczny happening Gajewskiej
Strona internetowa domu opieki, w którym poseł KO Kinga Gajewska urządziła kampanijną ustawkę, nie działa. Jego dyrektor przyznaje w rozmowie z Niezalezna.pl, że nie wie dlaczego i zaznacza, że publikowanie przez Gajewską zdjęć z podopiecznymi placówki było niepotrzebne. Związana od lat z polityką społeczną poseł PiS Agnieszka Ścigaj kwestionuje tłumaczenia dyrektora i podkreśla, że jego podopiecznym „większej wizerunkowej krzywdy nie można było zrobić”.