krystians:
"mówicie o wierze, a chyba to na tym polega, że się wierzy w coś co nie jest udowodnione naukowo"
Problem religii polega na tym, że każe wierzyć w rzeczy całkowicie przez naukę zanegowane. Nigdy nie było Adama i Ewy, więc nie było wygnania z Raju, grzechu pierworodnego. Skoro nie było wygnania, to całkowicie traci sens ofiara Jezusa,( na historyczność którego nie ma żadnych dowodów) bo niby co miała "odkupić"? Takie pierdoły jak bezsens opisu aktu Stworzenia, absurdy datowania czy wzajemne sprzeczności Ewangelii pomijam jako drugorzędne.
Żydzi podrzucili wam absurdalną religię, może to właśnie przez to tak ich nienawidzicie?