" i jedno i drugie to wiara."
tak jak wiara to wtedy, gdy wierzę swojej żonie? To nazywa się ekwiwokacja
-używanie tego samego słowa w coraz to innych znaczeniach, sprawiając jednocześnie wrażenie, że cały czas znaczy ono to samo. To sofizmat( uwaga! trudne słowo)
"Jeżeli twierdzisz, że Boga nie ma, to kłamiesz, ponieważ nie dysponujesz wiedzą na ten temat, ponieważ takiej wiedzy po prostu nie ma. Podobnie wierzący nie twierdzi, że Bóg istnieje, bo również nie posiada na to żadnej wiedzy, natomiast w to wierzy"
U Mariana nieco dłuższa wypowiedź, więc i więcej błędów logicznych.
Marianie, wprowadzasz jakieś pojęcie, w tym przypadku bóg, masz więc obowiązek to pojęcie zdefiniować. To na początek. W co wierzy więc niewierzący, a niewierzący nie wierzy? Dowód z ignorancji to żaden dowód, Marianie
Chłopaki, polecam:
Logika dla opornych. Wszystko co powinniście wiedzieć o logice, ale nie uważaliście na zajęciach
http://bartij.free.fr/i8/Matematyka%20Dyskretna/wiec...