Ha! Może i nie gramy Nirvany, ale zrobiłem sobie dzisiaj fryzurę a la młody Kurt Cobain. Drżyjcie, ściany Dujera i Wy, którzy będziecie je podtrzymywać.
Jerry - trudno się mówi, weszliśmy do unii, ceny rosną, a może niedługo za koncert będziemy płacić nie w złotówkach, ale euro. Wiecznym maruderom pozostaje wyjazd do Irlandii, przywiozą kasy i będzie ich stać na mińskie koncerty.