Drogi Sandaczu to pachnie mi nie tylko korsarstwem, ale nawet piractwem!!! Natomiast ja również uważam, że płyty DeLaCore oraz Muzyki Końca Lata powinny zostać uznane obok festiwalu RIMF jako wydarzenia muzyczne w Mińsku Mazowieckim anno domini 2007. Wspaniałe brzmienia, kunsztowność gitarzystów, niezłe wokale, choć Bartek vel Zmywak powinien jeszcze popracować nad emisją głosu robią wrażenie. Mam prośbę do przedstawicieli obu zespołów, czy nie moglibyście Panowie urządzić spotkania autorskiego np. w Cass Filmie, gdzie można byłoby uzyskać Wasze autografy? Wiem, że na forum jestem postrzegany w ciemnych barwach, ale moja wypowiedź pozbawiona jest ironii.