Z jednej strony chcecie, żeby NIK pomagał, a z drugiej złośliwe komentarze. To w końcu jak to jest? Mam wrażenie, że jakby NIK się wcześniej wziął za realizację koncertu dla Józia Lipińskiego, to też zostałby obrzucony błotem, albo dlatego że pomysł ukradł, albo że zrobił to "po swojemu" (ktoś jednak musi ponosić odpowiedzialność za całość przedsięwzięcia). Mamy organizować przy pomocy chętnych z tego forum, czy nie? I mała uwaga żeby była jasność: w NIK podejmuje się decyzje kolegialnie, a nie jednoosobowo, dlatego dajcie nam czas, bo żeby się spotkać ze wszystkimi, to też trzeba się nieźle nagimnastykować.