Do AL - szkoda, że nie było Cię u mnie przed blokiem do 3 rano, jak młodzież po koncercie "spokojnie" przechadzała się ulicami. Niestety, takie imprezy nie powodują, że ludzie się wyszaleją (czego bardzo żałuję), tylko szaleją do upadłego przez całą noc.
Sporo działam w naszej społeczności, w swojej małej osiedlowej też i dlatego pozwalam sobie na krytykę, bo coś robię, a nie tylko siedzę i piszę na forum.
Pędzace tiry, szczekajace psy, dzwony w kosciele to naturalne odgłosy miasta i z nimi nie walczę. Sztuczne ognie przed pólnocą w niedzielę to dla mnie nie jest naturalne, oczywiste i z kulturą ma niewiele wspólnego. Mój sen nikomu nie przeszkadza, a jak ktoś chce słuchać muzyki to słuchawki na uszy i niech słucha.
Należy nauczyć sie odróżniać krytykę tego, co można zrobić lepiej, inaczej, z większą rozwagą od krytykowania tego, co naturalne, bo tego nikt tu nie robi.