Zapowiadają się imprezowe 3 dni w Mińsku Mazowieckim. Oczywiście imprezy fajna sprawa, ale jest jedno ale pokazane chociażby podczas ostatnich przedpałacowych wydarzeń.
Mianowicie przyjeżdża całe grono osób, które nie do końca potrafią analizować swoje postępowania. Chodzi o to, że zastawiają garaże i są szczęśliwi a ludzie, którzy mieszkają i płacili za garaż z placem przed nim nie mogą z nich wyjechać. Może ma ktoś jakieś ciekawy sposoby postępowania z zastawiaczami? Laweta z HDSem czy prośba o pomoc kolegów którzy przyjadą samochodami i tak przyblokują danego delikwenta, żeby mógł się ruszyć po pięć cm do przodu i do tyłu... Pozdrawiam myślących kierowców.








