cieszę się, że boli nas to co dzieje się z drzewami, czyli ich znikanie, do pani co to napisała, że jej własność i będzie robiła co zechce, to tak, oczywiście, ma pani rację, pani ziemia, tyle tylko, że szkoda, że ma pani takie myślenie idące betonowo do przodu. Nie wiem, czy mnie ktoś zruga, ale mieszkając tu niedaleko wycinki, jak to nazywamy z sąsiadami, jesteśmy po prostu sfrustrowani. Żadnym argumentem jest wizyta w parku, drzewa muszą być i nkoniec, do nas jeszcze nie dotarła - wcale nie moda!! - ale potrzeba sadzenia drzew. A działki przy ulicy 1 PLM, przecież parę lat temu jeden z inwestorów zaproponował wielką sumę za ich wykup, nikt się nie zgodził NA SZCZĘSCIE bo tam jeszcze tak jakoś czasem ptaki śpiewają. No cóż, temat rozległy, przykry. Pani właścicielko, prośbę mam, żebyś pozostawiła tam jakies drzewka dla ptaszków (zabrzmiało zbyt naiwnie, heheee...)