Napięcie wokół wyborów rośnie, gdy minister sprawiedliwości kwestionuje legalność działań sędziów. Czy zmiany są nieuniknione?
Adam Bodnar uderza w legalność działań sędziów powołanych przez PiS. W nowym oświadczeniu minister sprawiedliwości jasno wskazuje, że to nie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych powinna rozstrzygać o ważności wyborów prezydenckich.Wokół protestów wyborczych narasta napięcie. Głos zabrał Adam Bodnar – Prokurator Generalny i minister sprawiedliwości – który zakwestionował bezstronność sędziów jednej z izb Sądu Najwyższego. W jego ocenie osoby rozpoznające protesty wyborcze powinny spełniać najwyższe standardy niezależności. Tymczasem – jak twierdzi – część z nich została powołana z naruszeniem Konstytucji.Bodnar: Ci sędziowie nie powinni orzekać
Adam Bodnar opublikował komunikat, w którym stanowczo krytykuje udział sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w procedurze rozpatrywania protestów wyborczych. Jego zdaniem nie powinni oni brać udziału w tak kluczowym procesie prawnym.Minister zaznaczył, że problem leży u podstaw ich nominacji. Chodzi o kontrowersyjny tryb powoływania sędziów przez nową Krajową Radę Sądownictwa, utworzoną na mocy przepisów z 2017 roku.Nie spełniają oni wymogów niezawisłości i bezstronności" – ocenił Bodnar, podkreślając, że ich status nie jest zgodny z Konstytucją RPKto ma orzekać w sprawie protestów wyborczych?
Choć obecnie rozpoznawaniem protestów wyborczych zajmuje się właśnie Izba Kontroli Nadzwyczajnej, Bodnar proponuje konkretną zmianę. Jego zdaniem rolę tę powinni przejąć sędziowie z innej izby – tej, która nie została skażona politycznymi wpływami.
"W mojej opinii, w sprawie protestów wyborczych oraz ważności wyborów orzekać powinni sędziowie Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Są oni powołani w sposób gwarantujący ich niezależność i niezawisłość" – podsumował Adam Bodnar.
https://www.fakt.pl/polityka/waznosc-wyborow-zagro...