AG, ale póki co nie mamy płatnych dróg ekspresowych i obyśmy nie mieli. Nie wiem czy gdziekolwiek jest zapisane czy w ogóle drogi jakiekolwiek muszą być bezpłatne, ale to już paranoja.
Póki co nie mamy, ale taki jeden poseł 'peło' - kiedyś vice a teraz przewodniczący sejmowej komisji infrastruktury - więc nie byle kto, mówi tak: "Nie chodzi o to, żeby łupić kierowców. Ale jeśli chcemy mieć w Polsce całą sieć porządnych dróg, to wszyscy musimy wziąć ciężar ich budowy na swoje barki. i rozszerzyć opłaty za przejazd na wszystkie drogi krajowe, dla wszystkich samochodów, także osobowych .... do jego sformułowania skłonił m.in. fakt, że na lata 2014-20 pieniędzy na drogi z UE może nie być aż tyle, na ile liczył polski rząd. - Jak wiemy, jest kryzys, więc środków może być mniej niż w latach 2007-13. Dodatkowo mamy wysoki dług publiczny, w czasie kryzysu mniejsze będą wpływy z podatków do budżetu państwa. I na wszystko pieniędzy nie wystarczy.
POseł nazywa się Stanisław Żmijan a wypowiedź jest z 2013 roku.
W mojej ocenie trasa w wariancie drogi ekspresowej ma sens jeszcze tylko w jednym przypadku. Autostrada będzie dwupasmowa z szerokim pasem awaryjnym. Ekspresówka przy tej samej szerokości mogłaby mieć trzy pasy w jednym kierunku. Nie wiadomo jak będzie poprowadzony tranzyt dużych pojazdów ciężarowych. Skoro będzie kompletna trasa to być może tranzyt dużych mobilków nie będzie musiał objeżdżać W-wy drogą nr 50. Wtedy te trzy pasy być może by się przydały. Duży czy to na ekspresówce czy na autostradzie pojedzie tylko 80km/h.










