Advisor, włącz radio Maryja, to zobaczysz czy nagłośnienie jest czy go nie ma.
Zresztą wystarczy się pokazać w kościele to usłyszysz reklamę bezpośrednią, która jest tłuczona co najmniej raz w tygodniu przez cały rok, więc nie wiem w czym tkwi problem?
Caritas działa przez cały rok, WOŚP jest 1 raz w roku, a efekty jednego dnia są wg mnie niewspółmierne.
A zresztą czy pomoc drugiemu człowiekowi to wyścig?
Jak można podważać celowość innej akcji tylko po to aby promować swoją?
Rodzi się pytanie - czy aby na pewno celem akcji jest pomoc drugiemu człowiekowi?
Bo jeśli ktoś pomaga, organizuje akcje pomocowe to nie patrzy z obrzydzeniem, a tym bardziej nie krytykuje innych o podobnej inicjatywie, bo przecież dążą do tego samego.
Tajemnica caritasu polega na tym, że przez cały rok trwa zbiórka, a nikt nie wie na co, dla kogo, ile już jest, a ile powinno być. Nikt nie widzi efektów, rzadko kto może z nich skorzystać.
Natomiast z owoce WOŚP-u mamy na co dzień - ratują życie naszych dzieci oraz osób starszych.
Zarzucasz nagłośnienie akcji, ale sorry, mamy XXI w. a to, ze o akcji słychać to chyba świadczy tylko i wyłącznie o rozmachu akcji, o operatywności pomysłodawcy oraz o aprobacie społecznej.
Z całym szacunkiem ale kościół powinien być ostatnią "jednostką", która krytykuje za miłosierdzie, za pomoc drugiemu człowiekowi.
Post edytowany