15°C

20
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 8.53
PM25: 12.00 (48%)
PM10: 15.39 (30,78%)
Temperatura: 15.30°C
Ciśnienie: 1011.75 hPa
Wilgotność: 91.25%

Dane z 05.08.2021 09:15, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Forum

"Wolność nie jest nam dana raz na zawsze"

19400 postów
gdzieś indziej Postów: 4111
michal1965
gdzieś indziej, postów: 4111
Czwartek, 29 lipca 2021 14:11:25
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
W obronie polskiej suwerenności będą w sobotę (31.07) manifestować członkowie klubów Gazety Polskiej. Wydarzenie odbędzie się przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego. Redaktor naczelny “Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz mówi Informacyjnej Agencji Radiowej, że poprzez demonstracje klubowicze chcą wyrazić przekonanie, że polska Konstytucja jest najwyższym aktem prawnym w Polsce. Tomasz Sakiewicz podkreśla, że kluby Gazety Polskiej mają w swoim statucie walkę o polską niepodległość i to, żeby w Polsce była demokracja. Dodaje, że dostrzegają dziś zagrożenie polegające na tym, że ktoś może narzucać naszemu państwu swoją wolę ponad polską Konstytucją i Trybunałem Konstytucyjnym. Stwierdza, że kluby chcą przypomnieć, że to Polacy rządzą w swoim kraju i decydują o tym jak ma wyglądać. Manifestacja rozpocznie się o godzinie 12.
Mińsk Mazowiecki Postów: 42339
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 42339
Piątek, 30 lipca 2021 09:46:49
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
POwiedzenie : niech pan pozdrowi brata panie adamie nabiera całkiem nowego znaczenia

Zmarł Stefan Michnik, były stalinowski sędzia. Naczelny "GW" pożegnał brata: "Wiele wycierpiał z mojego powodu, choć nie z mojej winy"

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/560599-zmarl-ste...
Mińsk Mazowiecki Postów: 42339
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 42339
Piątek, 30 lipca 2021 09:49:16
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Nie żyje komunistyczny zbrodniarz Stefan Michnik, słynny sędzia stalinowski i agent Informacji Wojskowej

Zmarł Stefan Michnik - kapitan Ludowego Wojska Polskiego, sędzia i adwokat, działacz komunistyczny, informator i rezydent Informacji Wojskowej. O śmierci odpowiedzialnego za sądowe zbrodnie komunistyczne agenta poinformowała w nekrologu "Gazeta Wyborcza". Adam Michnik napisał w nim: "mój brat wiele wycierpiał z mojego powodu, choć nie z mojej winy".

Stefan Michnik zmarł 27 lipca 2021 w Göteborgu (Szwecja). Miał 92 lata.

Dziś, czyli trzy dni po śmierci, Adam Michnik - przyrodni brat Stefana - zamieścił w "Gazecie Wyborczej" kuriozalny nekrolog. Dowiadujemy się z niego, że Stefan Michnik "wiele wycierpiał".
W nekrologu najprawdopodobniej doszło do pomyłki. Podano, że Michnik zmarł w Gettysburgu - w Stanach Zjednoczonych. Stefan Michnik w ostatnich latach mieszkał w w Göteborgu we Szwecji.

Całe życie w PRL Stefana Michnika było związane z komunizmem. W 1947 r. wstąpił on do Polskiej Partii Robotniczej, a później do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Potem jako ochotnik uczęszczał do Oficerskiej Szkoły Prawniczej im. Teodora Duracza w Jeleniej Górze, gdzie otrzymywał bardzo dobre opinie funkcjonariuszy zbrodniczej Informacji Wojskowej. W 1950 r. został członkiem egzekutywy Oddziałowej Organizacji Partyjnej PZPR w tej szkole. W tym samym czasie został dobrowolnym, tajnym informatorem urzędu bezpieczeństwa o pseudonimie „Kazimierczak”. A następnie został rezydentem Informacji Wojskowej w Jeleniej Górze.

W 1951 r. został rezydentem Wydziału Informacji Garnizonu Warszawskiego, który miał sześciu informatorów o pseudonimach: „Chętki”, „Czaruch”, „Romański”, „Szych” (lub „Szycha”), „Zbotowski” i „Żywiec”. W 1952 przekwalifikowano go z rezydenta na tajnego informatora.

Nigdy nie ukończył żadnych studiów prawniczych, mimo to zaczął przewodniczyć składom sędziowskim sądzącym schwytanych żołnierzy podziemia niepodległościowego i członków dawnej partyzantki antyhitlerowskiej.

Był sędzią między innymi w procesach:

majora Zefiryna Machalli (wyrok śmierci, pośmiertnie rehabilitowany, skład sędziowski podjął wspólną decyzję o niedopuszczeniu obrońcy do procesu, o wykonaniu wyroku nie poinformowano rodziny),
pułkownika Maksymiliana Chojeckiego (niewykonany wyrok śmierci),
majora Andrzeja Czaykowskiego, w którego egzekucji uczestniczył
majora Jerzego Lewandowskiego (niewykonany wyrok śmierci),
pułkownika Stanisława Weckiego wykładowcy Akademii Sztabu Generalnego (13 lat więzienia, zmarł torturowany, pośmiertnie zrehabilitowany),
majora Zenona Tarasiewicza (skazany na 13 lat więzienia za szpiegostwo i zdradę ojczyzny, spędził za kratami 6 lat)
pułkownika Romualda Sidorskiego redaktora naczelnego Przeglądu Kwatermistrzowskiego (12 lat więzienia, zmarł wskutek złego stanu zdrowia, pośmiertnie zrehabilitowany),
podpułkownika Aleksandra Kowalskiego,
majora Karola Sęka, artylerzysty, przedwojennego oficera, potem oficera Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (wyrok śmierci, stracony w 1952),
kapitana żeglugi wielkiej Edwarda Gubały (wyrok śmierci, następnie zmieniony na karę pozbawienia wolności).

Wypowiedź Michnika, która ujawnia jego świadomość przestępczego charakteru wydawanych wyroków, pochodzi z 1956 r. "Nam wtedy imponowało powiedzenie o zaostrzającej się walce klasowej i nieprawdę powie ten, kto by twierdził, że wtedy z niechęcią rozpatrywał sprawy (...). Nas łatwo było dostosować do systemu, używać jako narzędzie terroru w stosunku do niewinnych ludzi" - przytaczają słowa byłego sędziego prokuratorzy IPN.

Stefan Michnik jako szef składu orzekającego WSR w Warszawie 3 marca 1953 r. skazał także na karę śmierci osobę wypełniającą zadania kuriera 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. "Oskarżona dopuściła się najcięższych zbrodni wobec Polski Ludowej, zaprzedała się całkowicie imperialistycznym ośrodkom wywiadowczym zdegenerowanych wyrzutków społeczeństwa polskiego przebywających w Londynie" - stwierdził w orzeczeniu stalinowski sędzia.

Kara śmierci została także orzeczona przez Stefana Michnika w dniu 24 kwietnia 1953 roku wobec oskarżonego za udział w Związku Walki Zbrojnej, Armii Krajowej i Zrzeszeniu "Wolność i Niezawisłość"

- podał zastępca prokuratora generalnego. Inny - ustalony przez pion śledczy IPN - wyrok śmierci wydany przez Michnika dotyczył majora rezerwy, któremu zarzucono usiłowanie obalenia przemocą ustroju.

Ponadto zarzuty wobec byłego sędziego dotyczyły wydania wielu wyroków kar dożywotniego i długoletniego więzienia, a także decyzji o tymczasowym aresztowaniu. Sędzia Michnik represjonował w ten sposób przeciwników komunistycznego reżimu m.in. zawodowych oficerów Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej, żołnierzy Armii Krajowej, działaczy organizacji konspiracyjnych, a nawet harcerzy z organizacji "Rysie" i "Orlęta", księży katolickich i siostrę zakonną.
https://niezalezna.pl/405485-nie-zyje-komunistyczny-...
Mińsk Mazowiecki Postów: 42339
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 42339
Piątek, 30 lipca 2021 09:52:01
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"To są stare rzeczy". Tak mówił portalowi Niezalezna.pl stalinowski zbrodniarz w swojej ostatniej rozmowie z prasą

Przypominamy wywiad Macieja Marosza, któremu w 2018 r. udało się porozmawiać ze stalinowskim sędzią Stefanem Michnikiem po ogłoszeniu wobec niego Europejskiego Nakazu Aresztowania. - Nie mam na ten temat nic do powiedzenia. To są stare rzeczy. Tu już szwedzki sąd wydał decyzję, że się nie zgadza na ekstradycję i koniec! Reszta mnie nie interesuje - mówił wówczas.

Zmarł Stefan Michnik - kapitan Ludowego Wojska Polskiego, sędzia i adwokat, działacz komunistyczny, informator i rezydent Informacji Wojskowej. O śmierci odpowiedzialnego za sądowe zbrodnie komunistyczne agenta poinformowała w nekrologu "Gazeta Wyborcza". Adam Michnik napisał w nim: "mój brat wiele wycierpiał z mojego powodu, choć nie z mojej winy".
Przypominamy ostatni wywiad ze Stefanem Michnikiem, którego udzielił portalowi Niezalezna.pl, w którym odnosił się do wydania wobec niego Europejskiego Nakazu Aresztowania.

- Nie mam na ten temat nic do powiedzenia. To są stare rzeczy. Tu już szwedzki sąd wydał decyzję, że się nie zgadza na ekstradycję i koniec! Reszta mnie nie interesuje

- mówił pewny siebie Michnik.

Dopytywaliśmy o którą decyzję szwedzkiego sądu mu chodzi - To było już dawno, kilka lat temu - powiedział.

Zapytaliśmy, czy w związku z postawą szwedzkiego wymiaru sprawiedliwości jest dzisiaj spokojny i że do niczego już nie dojdzie w kwestii rozliczania go za przeszłość.

- Do czego może dojść? Mnie to nie interesuje

- podkreślił Stefan Michnik.

Pytaliśmy czy chociaż czuje się winny, bo zarzuty dotyczą 30 przestępstw

- Na ten temat nie będę rozmawiał z nikim. Dziękuję

- zakończył rozmowę.

W 2016 r. także udało nam się skontaktować z bratem naczelnego "Gazety Wyborczej". Wtedy mówił o akcjach Komitetu Obrony Demokracji jako o nieposłuszeństwie obywatelskim, które jest piękną ideą. Przekonywał też, że impeachment prezydenta Andrzeja Dudy przy poparciu ludu jest możliwy, a PiS powinien zostać zmieciony. Jak się też wtedy okazało, ów stalinowski zbrodniarz pozostawał w kontakcie ze swoim bratem Adamem Michnikiem, który mimo zapracowania odwiedzał go w Szwecji.
https://niezalezna.pl/405490-to-sa-stare-rzeczy-tak-...
Mińsk Mazowiecki Postów: 42339
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 42339
Piątek, 30 lipca 2021 09:54:19
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
To w ich procesach orzekał Stefan Michnik. W 2019 roku IPN opublikowało nazwiska skazanych na śmierć

27 lipca 2021 w Göteborgu zmarł sędzia i adwokat, działacz komunistyczny, informator i rezydent Informacji Wojskowej Stefan Michnik. Niemal dwa lata temu IPN podał dane siedmiu osób skazanych na śmierć przez sędziego stalinowskiego.

Poseł Tomasz Jaskóła (KP UPR) we wrześniu 2019 roku wystąpił do IPN o listę osób, które Stefan Michnik skazał na śmierć. Jak podało w informacji Biuro Poselskie Jaskóły, w odpowiedzi na wniosek posła Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie przedstawiła dane siedmiu osób skazanych przez Stefana Michnika.
ą to osoby, jak podał IPN, "wobec których Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie (lub Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie) z udziałem Stefana Michnika jako przewodniczącego składu lub sędziego orzekającego wymierzył karę śmierci".

W wykazie znaleźli się:

oficer Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej oraz formacji będących jego kontynuacją w okresie II Wojny Światowej, Zefiryn Machalla;
członek konspiracyjnej organizacji niepodległościowej "Kraj", Hubert Cieślak;
rzekomy współpracownik wywiadu angielskiego, Edward Gubała;
kurier II Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa oraz placówki informacyjno-wywiadowczej "Biuro Planowania". Felicja Wolff vel Anna Neuman;
członek konspiracyjnych organizacji niepodległościowych Związek Walki Zbrojnej, Armia Krajowa oraz Zrzeszenie "Wolność i Niezawisłość", Franciszek Blok;
oficer Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej, Maksymilian Chojecki;
oficer Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej oraz formacji będących jego kontynuacją w okresie II Wojny Światowej, Jerzy Lewandowski.

Wówczas IPN poinformował o przedstawieniu nowych zarzutów dotyczących zbrodni sądowych wobec sędziego stalinowskiego Stefana Michnika. Jak wskazano, przestępstwa popełnione w latach 50. XX w. przez Michnika stanowią zbrodnie przeciwko ludzkości, które w świetle prawa międzynarodowego nie ulegają przedawnieniu. Postępowanie przeciwko Stefanowi Michnikowi prowadzi Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie.

W związku z nowymi zarzutami, we wrześniu 2019 roku Wojskowy Sąd Garnizonowy wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu Stefana Michnika, który od lat mieszkał w Szwecji i miał obywatelstwo polskie oraz szwedzkie. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wobec Michnika Europejski Nakaz Aresztowania.

Stefan Michnik (ur. 1929) od co najmniej 2008 r. unikał jakichkolwiek kontaktów zarówno z przedstawicielami polskiego wymiaru sprawiedliwości, jak też z właściwą polską placówką dyplomatyczną; nie odbierał również korespondencji kierowanej do niego w śledztwie.

Jak czytamy dziś w "Gazecie Wyborczej", Stefan Michnik zmarł 27 lipca 2021 w Göteborgu (Szwecja). Miał 92 lata.

Dziś, czyli trzy dni po śmierci, Adam Michnik - przyrodni brat Stefana - zamieścił w "Gazecie Wyborczej" kuriozalny nekrolog. Dowiadujemy się z niego, że Stefan Michnik "wiele wycierpiał".
https://niezalezna.pl/405489-to-w-ich-procesach-orze...
Mińsk Mazowiecki Postów: 42339
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 42339
Piątek, 30 lipca 2021 10:10:18
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Stefan Michnik nie żyje. Stalinowski kat nie doczekał sprawiedliwego procesu

https://nczas.com/2021/07/30/stefan-michnik-nie-...
Mińsk Mazowiecki Postów: 42339
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 42339
Piątek, 30 lipca 2021 10:32:45
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Nadchodzi Marsz Powstania Warszawskiego!

1 sierpnia o godz. 17.00, jak zawsze tego dnia, zgromadzimy się w centrum stolicy, by uczcić bohaterstwo warszawskich powstańców i ofiarę cywilnych mieszkańców. Jubileuszowy, dziesiąty Marsz Powstania Warszawskiego – organizowany przez Roty Niepodległości, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości i Straż Narodową - przejdzie z Ronda Dmowskiego na Plac Krasińskich, gdzie znajduje się monumentalny pomnik ku czci bohaterów wiekopomnego zrywu. Na koniec zgromadzeni będą mogli podziwiać wystąpienie słowno-muzyczne Norberta "Smoły" Smolińskiego.
https://prawy.pl/115110-nadchodzi-marsz-powstan...
Post edytowany
Żabodukt Postów: 50462
kumak
Żabodukt, postów: 50462
Piątek, 30 lipca 2021 17:08:47
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tak to wygląda
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 50462
kumak
Żabodukt, postów: 50462
Piątek, 30 lipca 2021 18:39:38
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Wanda Traczyk-Stawska, żołnierz powstania warszawskiego: Wybaczcie nam, że miasto zostało wtedy zniszczone. Ale nie mogliśmy czekać na to, że będziemy umierać na kolanach, bici i poniewierani. https://www.facebook.com/wideowyborcza/videos/189619469...
Postów: 3435
Zolnierz
postów: 3435
Piątek, 30 lipca 2021 18:52:00
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Czy to powstańcy zniszczyli Warszawę czy Niemcy?
Co to za wiernoPOddanczy tekst?
gdzieś indziej Postów: 4111
michal1965
gdzieś indziej, postów: 4111
Sobota, 31 lipca 2021 00:29:41
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Zapraszamy pod TK godz.12.00
Żabodukt Postów: 50462
kumak
Żabodukt, postów: 50462
Sobota, 31 lipca 2021 05:40:20
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Faszyści znowu wyjdą na ulice Warszawy
Panie J. Kaczyński,
czy kiedykolwiek widział Pan ludzkie trupy leżące na ulicach, czuł ich odór po kilkudniowym zaleganiu na słońcu?
Czy słyszał Pan krzyk zbiorowo gwałconych kobiet, wrzucanych do ognia, które wcześniej z wrzaskiem oglądały rozrywanie ciał swoich dzieci?
Czy widział Pan góry ludzkich popiołów po zagazowanych ofiarach, tylko za to, że nie należały one do rasy panów?
Tak wygląda, tak śmierdzi i tak wyje FASZYZM.
Wszędzie, gdzie się pojawił: czy to we Włoszech B. Mussoliniego, w Hiszpanii gen. F. Franco, czy A. Hitlera w Niemczech — zawsze doprowadzał do szerzenia ideologii śmierci. Mordował wszystkich, kto był uznany za wroga.
Zawsze jednak zaczynało się niewinnie, przez pobudzanie patriotyzmu i narodowej dumy, potem szukano wrogów, by, na nienawiści do nich, budować jedność narodową. Przejmowano media i wtłaczano ludziom kłamliwą partyjną propagandę. Niszczono parlamentaryzm, niezależność sądów oraz zawłaszczano przedsiębiorstwa.
Panie J. Kaczyński,
dostrzega Pan analogię z obecną sytuacją w Polsce? Pańska partia wyraźnie buduje hybrydowy ustrój faszystowski.
Przedstawiam Panu cechy doktryny faszyzmu (źródło: Wikipedia).
1. Autokratyzm w stylu wodzowskim.
2. Militaryzm.
3. Walka z odmiennymi ideologiami (np. demokracja, komunizm).
4. Pełna kontrola partii rządzącej nad dużą częścią aspektów życia społecznego i gospodarczego.
5. Gospodarczy etatyzm oraz korporacjonizm.
6. Nacjonalizm, w skrajnych przypadkach szowinizm bądź rasizm.
Pozwoli Pan, że zapytam: czy jakiejś cech brakuje PiS-owi, aby nazwać go partią faszystowską?
Jak Pan myśli, dlaczego prokuratura i policja jeszcze Pana i Pańskich kolegów nie aresztowała za bezprawne wprowadzanie i propagowanie ustroju totalitarnego?
Odpowiedź jest prosta, bo z kierownictw tych instytucji zrobił Pan swoich popleczników!
Panie J. Kaczyński,
zwracam się do Pana, bo zamiast zdelegalizować ruchy rasistowskie i skrajne prawicowe, które nawołują do przemocy, Pan wspiera ich aktywność na wiele sposobów. Nie będę ich wyliczał, bo to wiedza ogólnie znana. Jednak zbliża się rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego i podobnie jak w roku ubiegłym organizacje faszystowskie już nawołują do marszu przez Warszawę.
Jakim prawem posługują się oni symbolem Polski Walczącej, świętej relikwii walki z faszyzmem?
Trzeba mieć wiele podłości, aby ponownie wyprowadzić zwolenników ideologii śmierci na ulice tego bohaterskiego miasta z kotwicą Polski Walczącej obok ich symboli krzyża celtyckiego i falangi.
Może Pan zatem wyjaśnić, cóż takiego świętowali rok temu młodzi rasiści, maszerując przez Warszawę w ochronie policji? Co było powodem do ich świętowania?
Hołd dla poległych warszawiaków? Czy może świętowali zwycięstwo faszyzmu, upadek powstania oraz masakrę ludności i miasta?
Czy noszenie symbolu Polski Walczącej przez faszystów jest rodzajem gestu zwycięstwa nad powstańcami?
Dlaczego faszyści odpalali race i skandowali hasła nawołujące do przemocy i zbrodni, a spotkali się z biernością, a nawet akceptacją organów porządkowych?
Kogo mieli na myśli, krzycząc „chwała bohaterom”? Przecież zaraz potem skandowali „śmierć wrogom ojczyzny i na drzewach, zamiast liści będą wisieć…”?
Podporządkowana Panu PiS-policja nie reagowała na agresję uczestników marszu, na zapalone w tłumie race i hasła wzywające do nienawiści, ale zauważyła i ponownie spisała Obywateli RP i takich pokojowo protestujących jak ja.
Co za podłość Pańskiej ”niepartyjnej policji”, czy „niepartyjnej prokuratury” Z. Ziobro?
Co zrobią w tym roku w rocznicę powstania faszyści na ulicach Warszawy?
Czy wydał im Pan wytyczne, bo chwalą się udziałem w tegorocznych obchodach?
Panie J. Kaczyński,
nie po raz pierwszy daje Pan dowody na wspieranie faszyzmu w Polsce. Jedno Pańskie słowo z pewnością byłoby wystarczające na przerwanie rozwoju tej patologii. Pan jednak woli kpić z powstańców, poległych mieszkańców Warszawy i historii narodu. Wspiera Pan politycznych potomków ludobójców i pozwala im obrażać Polaków w dniu ich pamięci.
Panie J. Kaczyński,
potrafi Pan ubliżać; pamiętamy ten sygnał do szczucia na Polaków, kiedy publicznie wskazał Pan swoją „rasę panów”, a potem, razem z J. Brudzińskim nazywał Pan obywateli naszego kraju „komunistami i złodziejami”. Stworzył Pan w policji organizację partyjnych agentów, podsłuchiwaczy i sygnalistów. Nie interesuje Pana bezpieczeństwo obywateli. Buduje Pan warunki do rozwoju brunatnej armii faszystowskich fanatyków.
Dla mnie stał się Pan jednym z najbardziej nieodpowiedzialnych ignorantów politycznych współczesnej Polski, człowiekiem o najniższych walorach moralnych, miłośnikiem przemocy, człowiekiem cynicznym, nadętym i podłym, mistrzem propagandy kłamstwa, który pod postacią starszego dobrodusznego i schorowanego dziadziusia ukrywa krwiożercze instynkty.
Każdy przyzwoity człowiek, pamiętający lub znający skalę ludobójstwa faszystowskiego na Polakach powinien uznać Pana za niebezpiecznego wroga.
Zasługuje Pan na pogardę i na sprawiedliwy wyrok za niszczenie kraju!
Tymczasem dalej, na kolana antypolski siewco jadu w ruskim ładzie i przepraszaj. Nie tylko za zbrodnie niepamięci historycznej, za plucie Powstańcom Warszawskim i wszystkim Polakom w twarz, ale również za obecną ruinę kraju i odradzający się faszyzm z kotwicą Polski Walczącej na ulicach Warszawy.
Adam Mazguła
Żabodukt Postów: 50462
kumak
Żabodukt, postów: 50462
Sobota, 31 lipca 2021 05:43:08
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Brawo Jerzy --- organizacja lepsza niż u Dworczyka https://muzyka.interia.pl/raporty/raport-pol-and-rock-fe...
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 42339
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 42339
Sobota, 31 lipca 2021 12:01:36
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 50340
kumak Dziś, 7 godz. temu
-1
+
-
Faszyści znowu wyjdą na ulice Warszawy...

gnida kumacz i mazguła w jednym mazgułowie stali...
o ile nie przyjdzie lewactwo to żadnych faszystów tam nie będzie tępa pało
Mińsk Mazowiecki Postów: 42339
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 42339
Sobota, 31 lipca 2021 12:03:01
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tadeusz Płużański: Jak bronił się Stefan Michnik?

Można ścigać „sympatyka Solidarności”, współpracownika Radia Wolna Europa i paryskiej „Kultury”, a do tego wielbiciela książek i muzyki poważnej? Tak, bo Stefan Michnik był przede wszystkim mordercą sądowym. Realnie ścigany jednak nigdy nie był: zmarł w żydowskim domu opieki w Szwecji. Czy po latach wróci do Polski, aby spocząć na Starych Powązkach w Warszawie?
Procedura tego udawanego ścigania Stefana Michnika sięga dziesięcioleci. W 1999 r. na biurku Hanny Suchockiej – ówczesnej minister sprawiedliwości - znalazły się dwa wnioski – o wszczęcie śledztwa wobec stalinowca (autorstwa Ligi Republikańskiej) oraz jego ekstradycję ze Szwecji. Zarzuty były konkretne – wydawanie wyroków śmierci w sfingowanych procesach politycznych, co w myśl polskiego kodeksu karnego stanowi przestępstwo. Oba wnioski nie doczekały się jednak rozstrzygnięcia

W jednym z wywiadów Suchocka stwierdziła, że nie będzie zajmować się ewentualną ekstradycją Michnika do Polski, gdyż sprawa nie leży w kompetencjach prokuratury powszechnej, ale IPN (który jeszcze nie istniał i w którego powołanie mało kto wówczas wierzył).

W 2000 r. IPN jednak powstał i zapowiedź wystąpienia o ekstradycję Michnika – jako winnego zbrodni sądowych - była pierwszą publiczną deklaracją, jaką złożył prof. Witold Kulesza, szef pionu śledczego Instytutu – Głównej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu. Zapowiedź przeżyła nawet swojego autora - prof. Kulesza został odwołany.

Aleja Przyjaciół (komunistów)

Stefan Michnik urodził się 28 września 1929 r. w Drohobyczu. Jego miastem, jak deklarował, pozostał Lwów - tu do 1939 r. uczęszczał do szkoły powszechnej. Ważniejszy od Lwowa był dla niego jednak komunizm, który wyssał z mlekiem matki. Helena Michnik – komunistyczna aktywistka Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej „Życie” - po 1945 r. była nauczycielką w Korpusie Kadetów KBW i autorką stalinowskich podręczników do historii. Ojciec – też komunista Samuel Rosenbusch - zginął w stalinowskich czystkach lat 30. Przyrodni ojciec – komunista Ozjasz Szechter został przed wojną skazany za antypolską działalność w nielegalnej Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Po „wyzwoleniu” był kierownikiem Wydziału Prasowego Centralnej Rady Związków Zawodowych i zastępcą redaktora naczelnego „Głosu Pracy”.
Wszystko to sprawiło, że Stefan Michnik też zapragnął służyć komunistycznej ojczyźnie. Nie bez znaczenia był zapewne również fakt, że razem z braćmi: Jerzym (późniejszy elektryk i emigrant do Stanów Zjednoczonych) i Adamem (późniejszy naczelny „Gazety Wyborczej”) mieszkał przy Alei Przyjaciół 9/13, w sąsiedztwie wysokich funkcjonariuszy PZPR i MBP.
Komunistyczną karierę rozpoczął w Związku Walki Młodych, potem był Związek Młodzieży Polskiej, PPR i w końcu PZPR. Partia umożliwiła mu również karierę zawodową: laborant-elektryk elektrowni warszawskiej został przyjęty do Oficerskiej Szkoły Prawniczej w Jeleniej Górze… Bo elektrykiem, tak jak brat Jerzy, pozostawać nie zamierzał.

Jak bronił się Michnik?

Do końca życia Stefan Michnik twierdził, że przeszłość jest jego prywatną sprawą. W jednym z nielicznych wywiadów (dla „Nowej Gazety Polskiej” – szwedzkiego dwutygodnika polonijnego) w 1999 r. z rozbrajającą szczerością mówił: „Kogo dotyczyły te sprawy, to ja nie pamiętam. To są stare rzeczy”, i dodawał: „Moje nazwisko pojawiło się w prasie w 1969 roku jako argument przeciwko Adamowi”.

Najpoczytniejszemu szwedzkiemu dziennikowi „Dagens Nyheter” powiedział: „Wierzyłem, że służę swojemu krajowi. Dziś widzę, że zostałem oszukany”. Dopiero w Szwecji zrozumiał, że orzekał na podstawie wymuszonych przez UB zeznań. Czy rzeczywiście przez większość swojego życia był nieświadomy? Przecież należał do - jakby nie patrzeć - inteligenckiej rodziny.
Stefan Michnik nigdy nie przyznał się do winy, nigdy nie przeprosił swoich ofiar i ich rodzin.

Jak bronili Michnika?

Szwedzkie gazety szybko podchwyciły, że zarzuty wobec Stefana mają zaszkodzić Adamowi. I są one oczywiście podszyte polskim antysemityzmem - dlatego po całym świecie ściga się tylko oprawców pochodzenia żydowskiego: Helenę Wolińską-Brus, Salomona Morela.

Przypomnijmy tylko, że ani krwawej stalinowskiej prokurator, ani okrutnego komendanta ubeckich obozów, nie udało się sprowadzić do kraju i osądzić. Wolińska zmarła w Wielkiej Brytanii, Morel w Izraelu.

Jednego Michnika bronił oczywiście drugi Michnik. „Gazeta Wyborcza” napisała: „Zaliczono go [Stefana Michnika – TP] do sędziów, których należy ukarać jedynie służbowo i – w odróżnieniu od trzech najbardziej obciążonych [Feliksa Aspisa, Teofila Karczmarza i Juliusza Krupskiego - TP] – nie wszczynać przeciw nim postępowania karnego”.

Chodzi o raport tzw. komisji Mariana Mazura (zastępcy prokuratora generalnego PRL), powołanej w 1956 r. do „zbadania przejawów łamania praworządności” w najwyższych organach sądownictwa wojskowego. Stefan Michnik jest tu wymieniany jako jeden ze skompromitowanych sędziów, którzy wydawali wyroki pod dyktando komunistycznych władz i aparatu bezpieczeństwa. Przypomnieć również wypada, że komisja nie chciała stawiać ich przed sądem. Na tym polegała gomułkowska „odwilż”. A ponadto: raport Mazura stworzono na podstawie ubeckich papierów, a podobno Adam Michnik nigdy ich nie uznawał. Ale, gdy chodzi o brata...

Zbrodnie prywatną sprawą?

Pracę w Wojskowym Sądzie Rejonowym (WSR) w Warszawie rozpoczął 27 marca 1951 r. Już dwa tygodnie później skazał na dożywocie żołnierza Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Stanisława Bronarskiego, ps. „Mirek”.
Jego ofiarami byli również żołnierze AK, NSZ, WiN, działacze niepodległościowi. Zarzuty: szpiegostwo, próba obalenia przemocą ustroju, spisek w wojsku.

W tej ostatniej kategorii chyba najsłynniejszą sprawą z udziałem Michnika, zakończoną wyrokiem śmierci, pozostaje proces mjr. Zefiryna Machali – przedwojennego oficera, żołnierza Września, wywiezionego następnie do ZSRR, potem w PSZ na Zachodzie, od 1947 r. w Sztabie Generalnym WP. Podczas ostatniego widzenia z żoną Machalla mówił, że jest niewinny, że zeznania zostały na nim wymuszone. Michnik nie zgodził się na dopuszczenie do procesu obrońcy.

Machalla został rozstrzelany 10 stycznia 1952 r. - bezpieka pochowała go potajemnie na „Łączce” Powązek Wojskowych. Żona, Zofia Machalla, długo nie mogła uwierzyć w jego śmierć. Czy to morderstwo też jest prywatną sprawą Stefana Michnika?

„Żeby mi tej sprawy nie odebrano”

O roli Michnika w innym procesie – redaktora naczelnego „Przeglądu Kwatermistrzowskiego” płk Romualda Sidorskiego mówił inny stalinowski sędzia - płk Mieczysław Widaj: „Z rozmowy wywnioskowałem, że jest święcie przekonany o winie oskarżonego na podstawie przeprowadzonych na rozprawie dowodów [Sidorski nie przyznał się do rzekomej działalności szpiegowskiej – TP]. Ze mną wówczas tow. Michnik nie rozmawiał jako człowiek, który ma chociażby cień wątpliwości”.
Stefan Michnik dostąpił nawet zaszczytu orzekania w sprawie, którą prowadziła Helena Wolińska. Tadeuszowi Jędrzejkiewiczowi (oskarżonemu o działalność kontrrewolucyjną w Szkole Morskiej w Gdyni) udało się jednak ujść z życiem - mimo dwukrotnej kary śmierci wyrok złagodzono mu do 10 lat więzienia.

W 1956 r., podczas narady partyjnej, Michnik tłumaczył się: „...Nam wtedy imponowało powiedzenie o zaostrzającej się walce klasowej i nieprawdę powie ten, kto by twierdził, że wtedy z niechęcią rozpatrywał te sprawy. Ja wiem, że raczej ludzie garnęli się do tych spraw, sam muszę przyznać, że kiedy dostałem pierwszy raz poważną sprawę, to nosiłem ją przy sobie i starałem się, żeby mi tej sprawy nie odebrano”.

Dyktatura proletariatu…

Na tym nie koniec „państwowotwórczej” pracy Michnika. W podaniu do Oficerskiej Szkoły Prawniczej, która przez 18 miesięcy przysposobiła go do roli sędziego wojskowego, napisał: „do OSP chcę wstąpić dlatego, że szkoła ta kształci tych, którzy będą realizować dyktaturę proletariatu w praktyce”. Tę dyktaturę realizował potem dwutorowo - w swoim orzecznictwie i donosach na kolegów.

W książce Krzysztofa Szwagrzyka „Prawnicy czasu bezprawia. Sędziowie i prokuratorzy wojskowi w Polsce 1944-1956” (wyd. IPN) czytamy: „Największe sukcesy w tajnej współpracy osiągnął Stefan Michnik, pozyskany na zasadzie dobrowolności przez sekcję Informacji Wojskowej, istniejącą przy OSP w Jeleniej Górze. 13 III 1950 r. przyjmując ps. „Kazimierczak”, napisał: > Już 15 IV 1950 r. otrzymał pierwsze 1.000 zł zapłaty za „sumienne wykonywanie zadań”. W trakcie 3-letniej współpracy Michnik był początkowo informatorem, a następnie rezydentem OZI w 1. kompanii OSP”.

…Wzorem Dzierżyńskiego…

Aby pogłębić swoją wiedzę Stefan Michnik studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Nigdy go jednak nie skończył, ze względu na natłok pracy… Tymczasem jego współpraca z Informacją Wojskową kwitła: „W kwietniu 1951 r., z chwilą przeniesienia do stolicy na stanowisko asesora warszawskiego WSR, został rezydentem w Wydziale Informacji Garnizonu Warszawskiego, mającym „na kontakcie” 6 informatorów: „Romańskiego”, „Chętkiego”. „Żywca”, „Czarucha” („Czarnucha”?), „Szycha”, „Zbotowskiego”.”

Wyjaśnijmy: rezydent to agent, który stoi na czele autonomicznej sieci własnych tajnych informatorów. Zostawała nim osoba, ciesząca się wyjątkowym zaufaniem. Niełatwo było zdobyć taką pozycję w IW - instytucji, która z natury rzeczy nie ufała nikomu. Na rezydenta był również typowany inny agent Informacji - Wojciech Jaruzelski, pseudo „Wolski”.
Prócz Michnika i Jaruzelskiego wymieńmy jeszcze jednego tajnego współpracownika tego wojskowego kontrwywiadu. To szanowany do dziś przez niektóre środowiska socjolog i filozof Zygmunt Bauman, oficer polityczny Dywizji Kościuszkowskiej.
10 czerwca 1953 r. zaprzestano współpracy z Michnikiem - TW „Kazimierczakiem”. Jednym z powodów było jego członkostwo w PZPR. Trzy miesiące później Michnik zakończył również swoje krwawe sędziowskie żniwo, pracując już w Najwyższym Sądzie Wojskowym. Władzy „ludowej” nie przestał jednak służyć. Jako kierownik gabinetu metodycznego „Fakultetu Wojskowo-Prawniczego” w Akademii Wojskowo-Politycznej im. Feliksa Dzierżyńskiego uczył innych funkcjonariuszy wymiaru „sprawiedliwości”.

…i „Solidarność”

26 lipca 1957 r. kapitan Michnik został przeniesiony do rezerwy. To jedyna kara, jaką poniósł w związku z raportem Mazura. Na krótko zatrudnił się w adwokaturze warszawskiej. Potem płynnie przeszedł do wydawnictw MON, gdzie został redaktorem. Tak było aż do 1968 r., kiedy wyrzucono go z pracy i z PZPR.

W 1969 r. wyjechał do Szwecji. Wcześniej starał się o wizę do USA (w Nowym Jorku od 1956 r. mieszkał jego brat Jerzy), ale amerykańskie władze odmówiły ze względu na jego komunistyczną przeszłość. Z kolei Szwecja okazała się przyjazna dla 2500 Żydów, którzy w latach 1969-1971 przyjechali tam z Polski.

Aż do emerytury w połowie lat 90. Michnik pędził spokojne życie bibliotekarza na uniwersytecie w Uppsali. W latach 70. zyskał uznanie polskiej emigracji: współpracował z Radiem Wolna Europa, publikował - pod pseudonimem Karol Szwedowicz - w paryskiej „Kulturze”. Tak jak Helena Wolińska-Brus - „popierał Solidarność”.

Pomysł ucieczki z Polski okazał się dla stalinowskich zbrodniarzy zbawienny. Przez lata nowe ojczyzny chroniły ich przed „polskim antysemityzmem”.

Ale Stefan Michnik trochę się denerwował. Np. w kwietniu 2001 r., kiedy w małej miejscowości Storvreta 10 kilometrów pod Uppsalą Liga Republikańska wywiesiła transparent: „Żądamy postawienia przed sądem oprawców komunistycznych”. Stefan Michnik wychodził z domu i pytał policjantów, czy na pewno wydano zgodę na demonstrację.
https://www.tysol.pl/a69440-Tylko-u-nas-Tadeusz-Plu...
Żabodukt Postów: 50462
kumak
Żabodukt, postów: 50462
Poniedziałek, 2 sierpnia 2021 00:10:53
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Rok 1990, USA proszą europejskie służby wywiadowcze o pomoc w wydostaniu z Iraku sześciu amerykańskich oficerów wywiadu. Brytyjczycy, Francuzi a nawet Rosjanie odmawiają, Polacy podejmują wzywanie. Udaje się, jest sukces operacji Samum, W zamian USA umarzają Polsce 16 mld dolarów długu. Dzisiaj dwaj z żyjących jeszcze ludzi którzy tego dokonali mają niespełna 2 tys emerytury.
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 42339
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 42339
Poniedziałek, 2 sierpnia 2021 09:16:34
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
P A M I Ę T A M Y
Post edytowany
Żabodukt Postów: 50462
kumak
Żabodukt, postów: 50462
Poniedziałek, 2 sierpnia 2021 10:23:58
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Z neta
Nie będę tu rozkręcał gównoburzy o sens i efekty Powstania Warszawskiego (i Was proszę o to samo), ale nie mogę nie podzielić się z Wami tym zdjęciem, które pokazuje jaki jest stan intelektualny polskiej patoprawicy.
Wyobraźcie sobie miny walczących z faszyzmem powstańców, gdyby mogli zobaczyć, że kilkadziesiąt lat po ich zrywie, młodzi ludzie będą na jednym ramieniu nosili opaskę z kotwicą (raz w roku) i tatuaż z logiem faszystowskiego ONR (cały rok). Oh, wait, nie musicie sobie tego wyobrażać, bo nieliczni żyjący jeszcze powstańcy mówią o tym co roku. I co? I nic. Chłopcy prawicowcy ich nie słuchają, choć tak ich niby szanują.

Przyznam Wam się, że od lat nie mogę pojąć zjawiska faszyzmu w Polsce. To znaczy: cyniczna część mojego umysłu rozumie to doskonale, ale racjonalna i idealistyczna jakoś nie chcą tego przyjąć do wiadomości. Naiwnie wydaje mi się, że w kraju tak doświadczonym przez faszyzm, w społeczeństwie, które faszyzm tak zniszczył, ludzie będą naturalnie rozumieli, że to co się działo w latach 1939-1945 nie było TYLKO walką Niemców z Polakami. Że całe doświadczenie wojny, okupacji, Holokaustu, obozów zagłady, masowych egzekucji, całej nienawistnej nazistowskiej retoryki - że to doświadczenie skłoni nasze społeczeństwo do wyciągnięcia z historii jakiejś uniwersalnej lekcji.

Na przykład takiej, że prawdziwy koszmar zaczyna się wtedy gdy jedni ludzie arbitralnie dają sobie prawo do decydowania o życiu i śmierci innych. Albo wtedy gdy jeden człowiek może zredukować całe jestestwo innego człowieka do takiej błahostki jak pochodzenie etniczne, wyznawana religia, kolor skóry, narodowość czy orientacja seksualna. Albo gdy człowiek wymyśla sobie państwo czy naród (bo to są idee abstrakcyjne), a żyjących w tym państwie lub narodzie ludzi z krwi i kości widzi jako trybiki większej machiny, które mają żyć, pracować i umierać dla państwa czy narodu. A jak nie chcą, to trzeba je wymienić (czyt.: zabić), w imię państwa lub narodu. Albo wtedy gdy odpowiedzialność grupowa (nieważne, czy za czyny realne, czy wymyślone) staje się państwową doktryną i nikt człowieka należącego do "wrogiej" grupy nie pyta o zdanie, nie daje prawa do obrony, nie weryfikuje w ogóle jego przewin, tylko hops!, wrzuca go do worka z innymi członkami wybranej grupy, tym samym odmawiając mu indywidualnego człowieczeństwa.

Niestety, większość Polaków tej lekcji nie odrobiła. Jako ogół, 38 milionów dusz, wykazujemy się kompletnym brakiem refleksji nad tym co się w Polsce stało 80 lat temu, koszmarnie spłycamy temat, ujarmarczniamy ten koszmar, sprowadzamy go do machania flagą na kolejnej akademii ku czci, do obsesyjnego wkuwania na pamięć kto gdzie i kiedy do kogo strzelił i czemu nie trafił. Nie wyciągamy z tego żadnej głębszej prawdy, żadnej nauki na przyszłość. Niczego, co mogłoby z nas uczynić lepszych ludzi. Oczywiście, tworzymy o tym filmy, artykuły, książki itd., które powoli wsączają te uniwersalne, humanistyczne refleksje w umysły ludzi, ale jako ogół - ciągle taplamy się w swoim wąskim, narodowym bagienku.

Nie. Zamiast tego od dekad uczymy dzieci w szkołach, że wojna była zła, bo zły Niemiec zabijał dobrych Polaków. Że dobry Polak, to Polak, dla którego najwyższą wartością nie jest ludzkie życie, godność czy wolność, tylko Polska. Choćby była to Polska brutalna, zdemoralizowana i opresyjna. Ważne by miała flagę, hymn, godło i szeregi ślepo wierzących w te insygnia ludzi.

I mamy takie efekty jakie mamy. Przez ulice Warszawy - 100km od Treblinki i 300km od Oświęcimia - co roku przechodzi demonstracja, niosąca na sztandarach hasła o "cywilizacji białego człowieka", których nie powstydziliby się naziści, wysyłający z TEGO miasta do TYCH obozów niewinnych ludzi. Rząd do spółki z kościołem wyklucza ze społeczeństwa miliony obywateli, którzy nie pasują do ich płytkiego i antyintelektualnego pojmowania narodu. Suweren, choć nikt mu tego nie narzucił siłą, wybiera na swoją reprezentację ludzi, którzy w kółko powtarzają tę samą co 50, 80 czy 150 lat temu bajkę o Narodzie, Ojczyźnie i Wierze. A potem suweren wybiera ich znowu, bo widocznie cztery lata wprowadzania w życie antyhumanistycznej retoryki się suwerenowi podobają. Widocznie suweren dalej myśli o narodach, nie ludziach. Widocznie nikt suwerena nie zmusił w szkole do głębszej refleksji.

No i kończymy z takim patriotą, który najwidoczniej nie ma problemu z noszeniem na jednym ramieniu kotwicy i symbolu ONR. Któremu raczej nie staje w głowie przestroga Mariana Turskiego, że "Auschwitz nie spadło nam z nieba".
Piszę tu często o charakterystycznym dla autorytarnych reżimów (i społeczeństw) antyzachodnim myśleniu, sprzecznym z zachodnim humanizmem, ideami praw człowieka itd. Wbrew temu co w Polsce lubimy myśleć, niemiecki nazizm nie był wytworem zachodniej myśli humanistycznej (choć naziści pewnie tak uważali), tylko był jej przeciwieństwem. Aberracją. Krótkotrwałym szaleństwem obarczonego kompleksami watażki z Europy Środkowej, któremu udało się zmanipulować miliony obarczonych kompleksami środkowych Europejczyków do robienia strasznych rzeczy. I choć dzisiaj raczej nie grozi nam widmo nowych obozów zagłady, to mechanizmy manipulacji pozostały takie same. I są tak samo antyludzkie i sprzeczne z wypracowanymi po wiekach niepowodzeń ideami cywilizacji zachodniej. Które - dodajmy, bo dla niektórych nie jest to oczywiste - działają.

I nasi aparatczycy Partii, nasi kościelni hierarchowie, nasi chłopcy patoprawicowcy, nasze ordoiurisy, nasi nienawistni patrioci, ci wszyscy obrońcy Maryi czy inni żołnierze Chrystusa - wszyscy oni robią dokładnie to samo, co tamci aparatczycy, tamci hierarchowie i tamci bojówkarze. Robią to w innym języku i pod inną flagą, ale to są didaskalia.

Bo sens jest ten sam. I nawet jeśli nie skończy się to ludobójstwem, to może skończyć się pogromami, wymuszoną emigracją ("jak się nie podoba to spierdalaj do Berlina" - ile razy to widziałem w sieci), dyktaturą większości. Softowym totalitaryzmem.

I chyba to mnie najbardziej w tej władzy brzydzi.
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 42339
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 42339
Poniedziałek, 2 sierpnia 2021 10:28:41
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
jak się ma mentalność komuszego sługusa i niewolnika prl-u to się wypisuje POdobne głuPOty
Żabodukt Postów: 50462
kumak
Żabodukt, postów: 50462
Poniedziałek, 2 sierpnia 2021 10:56:13
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Mentalność chłopów pańszczyźnianych przecież mają wyborcy PiSu

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK