http://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/czy-polsk...
Wśród młodych Polaków dominuje głośna i bezkompromisowa mniejszość. Z powodu bierności swoich kolegów to jednak oni kształtują wizerunek młodego pokolenia
Jedni żądają broni, obalenia tego systemu, wyjścia z Unii. Drudzy nie są tak radykalni, prawicowi, antyunijni i głośni. Siedzą cicho, więc kto wie, co tak naprawdę myślą? Jednak właśnie przez bierność tej drugiej grupy, obraz polskiej młodzieży kształtują ich krzykliwi, antyeuropejscy i bezkompromisowi koledzy.
Opuścić Unię, wprowadzić karę śmierci, rozdać wszystkim chętnym broń – tego domaga się Marcel Duda, licealista ze Szczecina. Wierzy, że na złego człowieka z bronią najlepszy jest dobry człowiek z bronią. Poza tym to jest w ogóle za życiem. Za całkowitym zakazem aborcji. Nawet, jeśli ciąża byłaby wynikiem gwałtu. Lekarz, który zostałby przyłapany na tym, że podał zgwałconej tabletkę wczesnoporonną – kara śmierci, jak dla każdego mordercy. Także chętnie uśmierciłby demokrację, bo to najgorszy z możliwych ustrojów. Działa w młodzieżówce partii Janusza Korwin–Mikkego, pełna nazwa: Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja.
To „Wolnościowcy” najgłośniej krzyczeli w czasie obrad Sejmu Dzieci i Młodzieży, że trzeba położyć kres demokracji, temu „zbrodniczemu systemowi”. I powiedzieć „Nie” tej „lewicowej hołocie”, która siedzi w Brukseli, tej całej „Europie zboczeńców”, tej Unii, która przypomina „Rzeszę Europejską” i próbuje wepchnąć do Polski „hordy nielegalnych imigrantów”.