SZYDŁO W SZWECJI OBRAZIŁA ROZUM I POLAKÓW
Nie rozumiem dlaczego BEATA SZYDŁO MUSIAŁA JECHAĆ AŻ NA SZCZYT EUROPEJSKI DO SZWECJI, ABY WYRZUCIĆ Z SIEBIE POTOK KALUMNII I ZWYCZAJNYCH BREDNI, dotyczącej debaty w Parlamencie Europejskim, o zagrożeniach dla demokracji w Polsce.
Beata Szydło opowiadała coś o obrażaniu Polski, obrażaniu kraju, niestety, w żaden sposób nie odniosła się do meritum, czyli do postawionych zarzutów. POLSKI W TEJ DEBACIE NIKT NIE OBRAŻAŁ, TYLKO CHWALIŁ.
Podczas debaty nikt nie atakował Polski, jedynie to, jak rząd PiS niszczy demokrację, zamienia Polskę w satrapię. Stawianie znaku równości między Szydło, a Polską jest dla mnie obraźliwe. SZYDŁO TO NIE MOJA PREMIER, PiS NIE JEST MOJĄ PARTIĄ, A CZUJĘ SIĘ CZĘŚCIĄ POLSKI.
DEBATA W PARLAMENCIE POKAZAŁA TAKŻE JAK PiS JEST OSAMOTNIONY W EUROPIE. Polska z kraju, który, powiedzmy sobie szczerze, trochę na wyrost, otrzymywał w Unii najwyższe stanowiska, ogromną pomoc finansową, zawiódł nadzieje na to, że w trudnym świecie, będzie znaczącym konstruktywnym ogniwem jednoczącej się europejskiej wspólnoty.
http://progressforpoland.com/szydlo-na-szczycie-w-szwecji-o...
"z rządem PiS, który plecami odwrócił się do najważniejszych europejskich wartości jak braterstwo, wolność, Wspólnota, Solidarność. Prawda jest taka, że rząd PiS na śmietnik wyrzuca wartości i osiągnięcia całego pokolenia Polaków, tylko po to, aby zbudować wymarzone przez Jarosława Kaczyńskiego totalitarne państwo"