Już po wyborach. Rusza terror.Skończyły się marchewki, nastała epoka kija.
Agresywna władza J. Kaczyńskiego musi mieć wroga i wojnę. Musi pobudzać nad aktywność swoich członków, gotowość do poświęceń w imię obrony wiary i Polski, oraz wzbudzać strach wrogów politycznych.
Oczywiście, każdy, kto nie z PiS-em, to śmiertelny wróg Polski i rodziny.
Wrogami są więc wszyscy, komu zabrał Kaczyński władzę, aby nigdy nie przyszło im do głowy odbić łupy. Dlatego stara władza jest skażona trądem. Byli urzędnicy to złodzieje, komuniści, ubecy, …
Jednak Adolf Hitler wskazał przed laty idealnych wrogów dla narodu. Takich, co to się nikt za nimi nie ujmie, nie mają państwa i sił zbrojnych, a pozwolą budować jedność wokół wspólnego narodowego wroga. Jednym wskazanym wrogiem, który miał pieniądze (w domyśle zrabowane), to Żydzi, a drugim stały się osoby LGBT. Później przyszedł czas na innych.
Jarosław Kaczyński próbował zaangażować P. Jakiego i Z. Ziobro do walki z Żydami, ale skończyło się kompromitacją międzynarodową, bo zmieniły się warunki. Został wiec drugi wróg. Podchwycili to propagandziści PiS-u i tak mamy ideologię i zarazę LGBT.
Jakże łatwo jest propagandowo wykazać ich nieprzystosowanie do życia, bezużyteczność i demoralizację rodzinną, tworzenie fałszywych wzorców dla młodzieży, … To przecież wrogowie idealni.
To nic, że jest takich ludzi niewielu, że są wszędzie, że to jest wrodzona cecha, na którą zainteresowany nie ma wpływu, że nikomu z hetero nie zagrażają, nieważne. Jest wróg idealny dla całego agresywnego środowiska.
Jędraszewski ogłosił ideologię zarazy, aby przy okazji odwrócić uwagę wiernych od księży pedofili, a PiS zyskał wroga nieustającego i nieuzbrojonego.
Propaganda PiS-u nie zwraca uwagi na konstytucyjną tolerancję całej opozycji dla osób LGBT, ale oskarża ją o wspieranie i niesienie zarazy w nasze zdrowe polskie społeczeństwo. Wyolbrzymiając problem do rozmiarów ideologii zagrażającej każdej rodzinie, zarazy niosącej wstyd Polakom, stała się ona porażającą bronią oszustów i moralnych szambo-nurków Kaczyńskiego.
Okazało się, że na tym paliwie, można wygrać nawet wybory prezydenckie w Polsce.
W ten sposób Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda i wielu zatrudnionych przez nich nacjonalistycznych bandytów lekceważy Konstytucję i zapis o tym, że
„Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli”.
Nie dobrem zwolenników PiS-u, ani nawet zjednoczonej prawicy, nie kościoła katolickiego, nie organizacji katolickich i nacjonalistycznych, nie oglądaczy TVP i „głupiego narodu, który wszystko kupi”, nie dobrem granatowej policji Szymczyka… tylko wszystkich obywateli, w tym osób LGBT.
To dobro wspólne nakazuje poszanowania godności człowieka. Każdego człowieka.
„Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”.
Znowu powtórzę: godność człowieka (a nie pomnika), jest nienaruszalna i stanowi obowiązek dla władz publicznych.
W takim razie, jeżeli nienaruszalność godności człowieka jest obowiązkiem władz, to jakim prawem Kaczyński czy Duda oraz PiS-rząd szczuje na osoby LGBT, na sędziów, na członków organizacji i zwykłych obywateli, którzy nie popierają kłamstw i podłości „rasy panów”?
Pytam się dalej - „obrońco konstytucji”, dlaczego aresztowano działaczy LGBT przez tajniaków politycznego korpusu faszystowskiej policji. Tacy to przestępcy?
Przecież to Jarosław Kaczyński i Andrzej Duda pozbawili osoby LGBT prawa do życia w naszym kraju. Odebrali im godność konstytucyjną i razem z kościołem zmuszają do samobójstw i ucieczek od życia. Wieszanie flag to rodzaj ich obrony i zwrócenie uwagi na odebrane konstytucyjne prawa. To Andrzej Duda miał być obrońcą ich konstytucyjnej godności, a stał się powodem ich ucieczki od życia.
Jakim prawem, takie działania są możliwe w kraju, gdzie „Wszyscy są wobec prawa równi” i „wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”?
Z przerażeniem oglądałem agresję na ulicach Warszawy w stosunku do osób LGBT, pretekstem, do której stało się oburzenie środowiska na nakaz sądu, aby zatrzymać działacza.
Czy nie po to protestowała cała świadoma Polska, aby nie zapadały partyjne wyroki?
Jeśli jednak zapadły, to pokojowy protest przeciwko takim praktykom musiał spowodować terror policji na ulicach? Zatrzymywano ludzi bez powodu i opamiętania. Czyżby władze wiedziały, że nikt nie będzie bronił tego środowiska mniejszości?
Na Krakowskim Przedmieściu nie po raz pierwszy dostajemy dowody, że prawo w Polsce nie obowiązuje policji, prokuratury, przejętych partyjne sądów, urzędników i członków PiS-u ... Oni są ponad prawem, a Konstytucja dla rządzących jest tylko świstkiem niepotrzebnego im papieru.
Nacjonalizm, faszyzm i partyjniactwo jest drogą do reżimowego terroru flejtuchowatego dziadka z Żoliborza i jego PiS-władzy.
Dlaczego nie aresztowano faszystów maszerujących po ulicach polskich miast, jeśli faszyzm jest w Polsce zakazany?
Dlaczego szkaluje się tych, którzy protestują przeciwko marszom nienawiści?
Dlaczego nie było jeszcze wniosku Andrzeja Dudy o natychmiastową dymisję komendanta partyjnej policji — Jarosława Szymczyka?
Jakim prawem ten szef korpusu partyjnego prześladowania i promocji nienawiści nosi polskie emblematy na mundurze?
Coście zrobili w sprawie równości wobec prawa działaczy PiS, którzy są zamieszani, w co najmniej 340 afer, w stosunku, do których nie wszczyna się nawet postępowań, albo jak chodzi o Jarosława Kaczyńskiego, nawet nie został przesłuchany, a chodzi o miliony złotych?
Talibowe rządy często doprowadzają do szkalowania obywateli, powołując się obrazą uczuć religijnych. Jeżeli poważnie traktować ten powód do interwencji policji w sprawie flag, to raczej zajmijcie się wieszaniem banerów Dudy na krzyżach i kościołach. To jest obraza świętości!
Jeśli tak bardzo was to podnieca, to ścigajcie tych, którzy krzywdzą dzieci, biją kobiety, bredzą o polityce w kościele, …
A może zaczniecie ścigać tych, co obrażają uczucia religijne i kłamią, oszukują, szczują na innych, pozbawiają świętości modlitwy, miłosierdzia, miłości bliźniego, hańby krzewienia faszyzmu, …
Jeśli tego nie potraficie, to wara policji religijnej, prokuraturze katolickiej od hipokryzji.
Kaczyński rządzi przez kryzys, który sam wywołuje i prowadzi wojnę z kolejnymi wrogami, których sam wybiera i wskazuje. Dziś walczy bezwzględnie ze środowiskiem LGBT. Jutro mogę być to ponownie, już w innych warunkach — ja, albo ty.
Ten paranoik podpali świat, jak Hitler, który niewątpliwie jest jego wzorcem. Udawanie, że tego nie widzimy, jest zbrodnią przeciwko narodowi, za którą wstydzić się będziemy nie tylko my, ale i przyszłe pokolenia Polaków.
Adam Mazguła



