Kluczowe powody klęski Polski w Waszyngtonie. "Jest gorzej, niż przypuszczałem"naczną część poniedziałku, czyli dnia, w którym okazało się, że Polski nie będzie podczas szczytu w Waszyngtonie, spędziłem na próbie wyjaśnienia, jak to się stało, że dwaj najważniejsi polscy politycy nie zdołali się ze sobą porozumieć w sprawie tego, który z nich poleci za ocean. Cały dzień zakładałem bowiem, że mamy do czynienia z powtórką niesławnej "wojny o krzesło" pomiędzy Lechem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem. Okazuje się tymczasem, że żadnej wojny nie było.
Inaczej bowiem niż w 2008 r., gdy w Brukseli miejsce dla Polski było, ale nasi przywódcy pokłócili się o to, kto zasiądzie na miejscu przeznaczonym dla naszego kraju, tym razem żadnego krzesła po prostu nie było, a polscy politycy nie mieli okazji się o nie pokłócić, bo w ogóle nie zostali zaproszeni. Ani Karol Nawrocki, ani Donald Tusk.
To samo w sobie jest komentarzem i mogłoby stanowić puentę poniższego tekstu. Niestety jest gorzej.
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/wito...