Sprawa „rzygającego prezydenta” dotyczy ujawnionych w książce „Skąd się wziął Karol Nawrocki” (autorstwa prof. Andrzeja Nowaka) wspomnień prezydenta z czasów jego kampanii wyborczej. Podczas jednego z przejazdów autokarem w okolicach Ząbkowic Śląskich prezydent stracił przytomność i doznał gwałtownych torsji, które jego współpracownicy porównywali do scen z filmu „Egzorcysta”.Oto szczegóły incydentu i związane z nim kontrowersje:Zdarzenie w autokarze: Jak relacjonował Karol Nawrocki, po spotkaniu wyborczym poczuł nagłe osłabienie, udał się do autokaru, gdzie stracił przytomność. Po przebudzeniu zastał wstrząśniętych współpracowników, a wnętrze pojazdu i jego garnitur były pokryte wymiocinami.Teoria o otruciu: Autor książki, prof. Andrzej Nowak, oraz sam prezydent zasugerowali, że sytuacja mogła być próbą otrucia polityka przez jego przeciwników, ponieważ do zdarzenia doszło w momencie, gdy zyskiwał on poparcie.Spekulacje o przedawkowaniu: Sprawa wywołała ogromne poruszenie w mediach społecznościowych i internecie, gdzie część komentatorów i publicystów zaczęła podejrzewać, że incydent mógł być skutkiem przedawkowania substancji nikotynowych w saszetkach (tzw. snusów).
https://x.com/Jan_Pinski/status/207088676223...
— Kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem. A gdy się obudziłem, to nie wiedziałem, co się wydarzyło przez te kilka minut — opowiada prezydent Karol Nawrocki o jednym z najtrudniejszych momentów kampanii wyborczej. Mówi też, że służby ostrzegały go przed gestem, który mógłby posłużyć do otrucia go.
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/karo...