Jeśli to ma być sposób na komis, to gratuluję...
Jeśli na ciasnotę i zaparkowane na każdym wolnym skrawku auta, to mogę napisać tylko to, o czym już na tym forum wspominałam - w Warszawie parkometry są i nadal jest ciasno. W dodatku mieszkańcy mają jakąś ALTERNATYWĘ, czyli komunikację miejską. W Mińsku - nic.
Jeszcze parę lat temu było luźno, teraz jest kiepsko, już wkrótce będzie jeszcze ciaśniej. Powstają nowe blokowiska (Klonowa i os. Siennicka), daleko od centrum - potrzeba tylko odrobinę wyobraźni, żeby zobaczyć, jak Mińsk będzie wyglądał za 2-3 lata bez żadnej linii komunikacji miejskiej.
Ja nadal liczę, że p. Jakubowski nie będzie unikał tego tematu (podczas wyborów miał jakieś pomysły, te wypowiedzi można łatwo znaleźć na mińskich forach), tak żebyśmy mogli dowiedzieć się, jakie są szanse na zrobienie z Mińska prawdziwego miasta zamiast wioski, gdzie wszędzie trzeba udawać się albo na piechotę, albo swoim autem.