Skandalinczne jest to, że raz panie bibliotekarki biorą karę, a raz nie! Ha! Raz musiałem zapłacić 5 zł kary, pomimo braku przysłania pisma z biblioteki w tej sprawie, a drugi raz kary uniknąłem właśnie z powodu braku takiego listu.
Niby chcą pobierać kasę od "zapominalskich", niby to słuszna inicjatywa, ale nawet tego nie potrafią dobrze wyegzekwować...






