Zacznijmy od początku.
Plan użycia sił zbrojnych jest dokumentem podrzędnym wobec strategii bezpieczeństwa narodowego i innych wydawanych na jego podstawie dokumentów. W tym przypadku: wobec wydanej w 2007 roku Strategii Bezpieczeństwa Narodowego (SBN), dwa lata późniejszej sektorowej Strategia Obronności – które są dokumentami jawnymi, oraz Polityczno-Strategicznej Dyrektywy Obronnej.
Ta ostatnia jest dokumentem niejawnym, ale jawne są postanowienia Prezydenta RP o jej wydaniu – w roku 2011 obowiązywało postanowienie Prezydenta [Lecha Kaczyńskiego – red.] z dnia 16 lipca 2009 roku.
Czy Wojsko Polskie miało bronić się na linii Wisły? Sprawdzamy spot Błaszczaka
Ujawnione w spocie wyborczym PiS fragmenty planu użycia sił zbrojnych o kryptonimie Warta – 00101 wzbudziły gorące spory. Politycy partii rządzącej twierdzą, że plan zakładał oddanie wschodniej Polski w ręce Rosji. Dokument analizuje ekspert Michał Piekarski* zajmujący się problematyką bezpieczeństwa narodowegoZ dostępnych informacji wynika, że dokument ten powstał w roku 2011 i zawiera opis jednego z wariantów samodzielnej operacji obronnej, a więc obrony prowadzonej własnymi siłami do czasu nadejścia pomocy sojuszniczej.
Najprawdopodobniej wariantów powstało więcej, przy czym mając na uwadze ujawniony fragment innego dokumentu, zawierającego ocenę sił zbrojnych dokonaną w roku 2012, można podejrzewać, że drugim wariantem jest obrona w ugrupowaniu sojuszniczym.
Ponadto ujawnione fragmenty wskazują, że dokument Warta – 00101 dotyczył operacji obronnej w razie pełnoskalowej agresji, a więc ataku, którego częścią byłaby inwazja lądowa.
Nie wiadomo, czy istnieją plany działania w razie zaistnienia innych wariantów, na przykład agresji prowadzonej wyłącznie z wykorzystaniem lotnictwa i broni rakietowej, można jednak zakładać, że takie również mogły być tworzone. Nie wiadomo także, jak oceniono prawdopodobieństwo wystąpienia scenariusza samodzielnej operacji obronnej oraz kontekst polityczny i strategiczny. Jest to ważne dla rzetelnej oceny tego dokumentu.
Wojny nie wybuchają z dnia na dzień
Wojny nie wybuchają bowiem z dnia na dzień i poprzedza je długi okres narastania napięcia oraz konfliktu politycznego. W sytuacji zagrożenia wojną Polska mogłaby poprosić o konsultacje NATO w trybie artykułu czwartego Traktatu Północnoatlantyckiego.
Skoro zakładano, że siły sojusznicze pojawią się w Polsce już po wybuchu wojny, a nie wcześniej – to można podejrzewać, że w tej wersji zakładano (co potwierdza w wywiadzie dla GW gen. Stanisław Koziej), iż mechanizmy sojusznicze mogą nie zadziałać tak, jak można by oczekiwać i NATO nie rozmieści w Polsce swoich sił, choćby nielicznych. Być może już wówczas prognozowano również to, co obecnie nazywamy wojną hybrydową.
Trzeba także pamiętać, że stała obecność sił sojuszniczych w Polsce to okres późniejszy – po aneksji Krymu i szczycie NATO w Warszawie w roku 2016.
Etapy obrony
Ujawniony fragment planu zakładał więc prowadzenie operacji obronnej w kilku etapach. Nie wiadomo, na czym polegałby etap pierwszy. Wiadomo jednak, że drugim etapem działań obronnych miały być działania prowadzone w pasie przesłaniania siłami pięciu brygad, w tym jednej aeromobilnej (co oznacza 6 Brygadę Powietrznodesantową), trwające przez dwa dni.
Następnie – w etapie trzecim, również trwającym dwa dni, obronę miały prowadzić cztery brygady rozmieszczone w „taktycznej strefie obrony”.
W czwartym etapie – także dwudniowym, brygady wycofane z pasa przesłaniania oraz jedna z „głównych sił obrony”, walczące w operacyjnej strefie obrony miały prowadzić obronę manewrową w strefie operacyjnej.
Wreszcie w etapie piątym zatrzymanie agresora miało nastąpić na strategicznej rubieży obrony (rzece Wiśle) i obronie przyczółków w dwóch obszarach: południowym na linii Otwock – Garwolin – Ryki oraz północnym – w rejonie od Grudziądza przez Bydgoszcz do Torunia.
Te sformułowania, wyrwane z kontekstu, mogą sugerować, że zamierzano pozwolić przeciwnikowi zająć znaczną część Polski.
Pierwszą dużą i trudną do sforsowania przeszkodą wodną jest dopiero Wisła.
W tym momencie daje o sobie znak czynnik czasu. Ponieważ celem operacji obronnej według planu Warta – 00101 jest obrona państwa do chwili przybycia sił sojuszników i stworzenie warunków do kontrataku – to należy wytrzymać do chwili, gdy te siły znajdą się w Polsce i będą gotowe, by wraz z polskimi oddziałami przeprowadzić wspomniane kontruderzenie.
To oznacza, że w sytuacji dużej przewagi przeciwnika niezbędne jest po pierwsze: zrównoważenie jego przewagi innymi środkami oraz opóźnienie jego działań.
https://oko.press/obrona-na-linii-wisly-sprawdza...