Kierownictwo Planned Parenthood zostało zmuszone do przyznania, że czerpało zyski ze sprzedaży ciał zabitych dzieci. Faktury i e-maile świadczą na równi z nagranymi ukrytą kamerą rozmowami, że organizacja aborcyjna nielegalnie sprzedawała organy abortowanych dzieci
Z ukrytą kamerą w klinice aborcyjnej
Z ujawnionych materiałów dowiadujemy się, że Planned Parenthood czerpała podwójny zysk z zabijania nienarodzonych – najpierw za samą aborcję od rodziców dziecka, później za konkretne organy od firm biotechnologicznych. Poziom okrucieństwa procedur, pozwalających na pozyskanie organów, jest przerażający. W kamerze widać wnętrze laboratorium i głos pytający o świeże płody z dzisiejszego dnia. Zaraz potem rozlega się śmiech i słyszymy jak kobieta mówi: „Miałyśmy naprawdę długi dzień i wszystkie są pomieszane w torbie”. Wyjmuje z lodówki tacę z krwawymi szczątkami dziecka zabitego w 18. tygodniu życia. Podnosi szczypcami kilka z nich – to jest płuco, tchawica, o – a tutaj są jelita! Rzeczowa rozmowa, swobodny ton i śmiech nad organami zabitego człowieka wywołują wrażenie surrealizmu. To kolejne nagranie obrońców życia z Center For Medical Progress świadczące o tym, że Planned Parenthood zarabia na sprzedaży części ciał zabitych dzieci.
https://www.zycierodzina.pl/nielegalny-handel-organami-abo...