Zdecydowaliśmy o otwarciu dostępu do tekstu Zuzanny Radzik pt. „To nie do zniesienia. Posłuchajcie jak bardzo” z aktualnego numeru „Tygodnika Powszechnego”. Oczekiwanie takie wyraziła część Czytelniczek i Czytelników.
W komentarzu pod tekstem pisali Państwo m. in.:
„Dziękuję za ten tekst, dziękuję za nie chowanie się za „poprawnością katolicką”, dziękuję za powiedzenie tego co i we mnie katoliczce również siedzi. Dziękuję wreszcie za to, że ta opowieść nie jest o języku tylko próbuje sięgnąć do istoty tego protestu. Dziękuję wreszcie za to, że nie czuję się sama.”
„Atomowy artykuł. Pierwszy który dotyka sedna problemu „katoliczka, a TK”. I nie teoretycznie tylko na przykładach. Najlepszy jeśli nie jedyny porządny artykuł w temacie w ostatnich tygodniach.”
„Bardzo dobry tekst. Bardzo... trafia i do mnie, choć jestem facetem. Wspieranie kobiet i protestów, gdy jednak człowiek wciąż chce uważać się za katolika, ale tęskni za znacznie bardziej ludzkim Kościołem - to powoduje czasem dojmujące uczucie samotności. Można się czuć jak cielę z dwoma głowami, gdy po jednej stronie taki ktoś jest bluźniercą, bo ośmiela się rozumieć powód protestów, a po drugiej podejrzanym katotalibem, bo wierzy, że życie należy chronić. To ważne, żeby głos takich kobiet wybrzmiał, ważne, żeby na tym się nie skończyło. Jest w was siła, która może rzeczywiście coś w tym świecie i w tym Kościele zmienić na lepsze. Nie jesteście same.”
https://www.tygodnikpowszechny.pl/to-nie-do-zniesienia-posluchaj...