Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. U schyłku swojej prawniczej kariery pani Gersdorf nadepnęła na grabie
Dzięki wyrokowi TSUE protestujący sędziowie dostali pretekst by stwierdzić, że Krajowa Rada Sądownictwa nie daje gwarancji bezstronności, a kierowany przez Małgorzatę Gersdorf Sąd Najwyższy uznał, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa UE, a obecna KRS nie jest organem bezstronnym i niezawisłym, a więc jej sędziowskie nominacje można podważać.
I tak u schyłku swojej prawniczej kariery pani Małgorzata Gersdorf nadepnęła na grabie, które za chwilę mocno walną w łeb całą tę niezdekomunizowaną kastę. Co najzabawniejsze, stanie się tak dzięki wyrokowi TSUE, który kasta ochoczo wykorzystała do siania chaosu w państwie.
Oto opublikowana została sensacyjna „Lista Zaradkiewicza”, na której widnieje 747 nazwisk orzekających do dziś sędziów, których nominowała jeszcze Rada Państwa PRL, czyli reżim komunistyczny. Czy Gersdorf i ta cała anarchizująca Polskę sędziowska wataha odważy się dzisiaj powiedzieć, że Rada Państwa PRL była organem bezstronnym i niezawisłym w przeciwieństwem do dzisiejszej KRS?
Wszystko wygląda na to, że będziemy świadkami chichotu historii, bo ci, którzy pragnęli „żeby było tak jak było” walnie przyczynią się do dekomunizacji i naprawy polskiego sądownictwa. To oni sami dali pretekst do pozbycia się popeerelowskich złogów w togach. Nie spodziewali się, że począwszy od 2015 roku z bezczelnymi uśmiechami na gębach tak naprawdę sami nieświadomie piłowali gałąź, z której za chwilę spadną na antypolskie zacietrzewione łby.
https://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/21883-nosil-wi...