To, że aktu terrorystycznego na polskich torach dokonali zwerbowani przez FSB Ukraińcy, znaczy tylko tyle, ze powinniśmy zacieśnić działania operacyjne i kontakty informacyjne ze służbami Ukrainy. Skoro skazany we Lwowie terrorysta jednak wjechał na teren Polski z terenu Białorusi znaczy, że nie ma wymiany informacyjnej między naszymi służbami. Na przykład listy nazwisk osób skazanych lub poszukiwanych za terroryzm na terenie Ukrainy. Swoją drogą, o czym już pisałem, w Ukrainie problem kolaboracji istnieje, i takich przypadków jest dużo, ale też dużo z nich wyłapują i udaremniają ukraińskie służby, od których możemy się uczyć sprawności operacyjnej i wywiadowczej.
To często młodzi ludzie łasi na szybki (np znana w Ukrainie historia sprzed kilku miesięcy młodych nieletnich dzieciaków w Iwano-Frankiwsku, którzy mieli odpalić na zlecenie FSB bombę na dworcu kolejowym ale coś poszło nie tak i bomba wybuchła wcześniej urywając im ręce i nogi) i łatwy zarobek werbowani przez agentów FSB na Telegramie, czy zduny czyli pochodzący z Donbasu i miast przyfrontowych zdawacze pozycji ukraińskich wojsk itd. Taki profil przystaje do tej dwójki, która zdążyła uciec na Białoruś. Na tę samą Białoruś na którą - przypominam - uciekł tez Tomasz Schmidt, były sędzia, który otrzymał tam azyl polityczny czy polski żołnierz-dezerter Emil Czeczko. gdzie po jakimś czasie popełnił zapewne inspirowane przez KGB samobójstwo. To obywatele Polski, którzy wykonywali rosyjskie zadania operacyjne w Polsce, może nie wysadzali torów ale zapewne pracowali na innych nie mniej ważnych odcinkach. Tak właśnie wygląda wojna i kolejne jej fazy.
A post Leszka MIllera, który pokazuję poniżej jako symptomatyczną sraczkę dez-informacyjną pewnych polskich środowisk i patainfluencerów z obszaru polityki lub byłej polityki, to stek manipulacyjnych pierdów, rodem z najlepszej moskiewskiej szkoły pachołków Rosji. Nie będę się zajmował i pastwił nad byłym premierem ale kpina z ukraińskich partyzantów, którzy operują na terenach okupowanych i terenach Rosji walcząc z agresorem, za co w przypadku złapania grozi im z wielkim prawdopodobieństwem śmierć w męczarniach jest jak kpina z podziemnej polskiej Armii Krajowej, walczącej z niemieckim i sowieckim okupantem wypowiadana ustami podłej świni czekisto-nkawudzisty. Leszek MIller stał się, a może zawsze był, podobną kanalią.
#zatrzymajdezinfo
#stopfake
#stoprosyjskiejdezinformacji
****
STOP DEZINFORMACJI, STOP FAKEom, STOP MANIPULACJI
Może jeszcze tego nie wiecie ale bierzecie udział w wojnie. Za każdym razem kiedy wchodzicie do sieci, czytacie wiadomości, newsy, rożne media, posty i twitty różnych osób, mogą one być pociskami wymierzonymi w Was czyli w społeczeństwo. Głównym atakującym jest Rosja, choć nie tylko. To wojna hybrydowa choć ostatnio nazywana kognitywną. To wojna o nasze umysły, postawy i emocje, której celem jest wpierw doprowadzenie do dezintegracji społecznej, a następnie podbój militarny. Widzimy to na własne oczy w Ukrainie ale wielu z nas próbuje to ignorować, zamykać oczy i udawać, że to się nie dzieje naprawdę i nas nie dotyczy.
Dotyczy ale możemy się przed tym bronić. Bronić przed manipulacją, dezinformacją, wybiórczą informacją, a w rezultacie narzuceniem narracji, która ma oddziaływać zarówno świadomie, jak i podświadomie, a w efekcie kształtując pożądane wzorce i postawy społeczeństwa. Zachęcam do pochylenia się nad problemem i poznania narzędzi, które wykrywają i obnażają dezinformację, jak i śledzeniu tego jak ona działa i jak z nią walczyć.