Z tego co przedstawił AG_AG wynika dobitnie, że nikt nam nie pomoże po dobroci. GDDKiA podpierając sie różnymi bzdetami chce temat od siebie odsunąć. Z informacji jakie płyną od władz mińska też nic nie wynika. Czyli co
pełna niemoc?.
Słuchajcie wiec przeprowadziłem coś w rodzaju próby przejazdu w normalny dzien roboczy, w przedziale casu pomiędzy 11.00-13.00 od węzła w stojadłach ( rondo pod DK50) do wyjazdu z miasta za jednostką. Zgadnijcie ile mi to zajęło czasu jadącprywatnym samochodem osobowym, przestrzegając obowiązującej prędkości w obszarze zabudowanym? 23 minuty i 38 sekund.
Wspomne tu, że osobówka rozpędza się dużo szybciej od TIR-a i przed czerwonym światłem łatwiej mi się było zatrzymać. Przypuszczam więc, że zespół 30 tonowy i to bez różnicy czy będzie to siodło z naczepą czy solówka z dyszlem czas przejazdu będzie miała dłuższy. Czas przejazdu przez miasto to wieksze zużycie paliwa strata cennego czasu i wogóle dla kierowcy takiego pojazdu wszystko co najgorsze.
Uważam więc, że wjeżdżanie do miasta tymi pojazdami, które przejeżdżają tylko tranzytem jest spowodowane tylko i wyłącznie tym, że nie płacą opłat.
Bo który z normalnych kierowców, bedzie się chciał tłuc przez miasto przez około pół godziny jak w tym czasie autostradą dojedzie do węzła w Ryczołku.