Mój syn i ja - oboje przeszliśmy przez gwałt. Ja - zgwałcona w wieku 16 lat, a on poczęty w wyniku tego gwałtu. Oboje przetrwaliśmy.
Niektóre matki abortują swoje dzieci poczęte w wyniku gwałtu, ale ja wybrałam życie! Ivan za 7 miesięcy skończy 18 lat. On nie jest „pamiątką gwałtu", wręcz przeciwnie. Nieustannie przypomina mi o tym, jak silną kobietą jestem i o tym, jak silna jest bezwarunkowa matczyna miłość. Jest świadectwem światła nadziei w sytuacji, która wydawała się wtedy beznadziejna.
Bóg kocha i troszczy się o Ciebie i o dziecko - On Ci pomoże. W psalmie 127. są słowa: „Oto dzieci są darem Pana, a owoc łona zapłatą". W wielu miejscach znajdziesz pomoc, która pozwoli Ci zachować Twoje dziecko - nie pozwól, aby ktoś Cię okłamał, że takiej pomocy nie ma. Jeżeli mi się udało, to Tobie również się uda. Chwalmy Boga.
Ze smutkiem obserwujemy z Mężem jak aborcja w przypadku gwałtu przedstawiana jest jako jedyne właściwe rozwiązanie, wręcz jako dobro.
Nawet jeśli prawo dopuszcza aborcję, to ona nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem.
Dla dziecka oznacza śmierć. A dla wielu kobiet - traumę.
David Reardon przeprowadził badanie wśród kobiet, które w wyniku gwałtów zaszły w ciąży. Żadna z kobiet, która zdecydowała się urodzić tego nie żałowała. Natomiast część spośród kobiet, które zdecydowały się na aborcję miało później wyrzuty sumienia. Aborcja nie spowodowała, że zapomniały o gwałcie, za to do jednej traumy dodały drugą - świadomość, że pozbawiły życia niewinne dziecko.
https://www.facebook.com/photo/?fbid=741220657365703&am...