Zaczyna się czkawka po Polskim Ładzie. "Muszę dopłacić 5,5 tys. zł"
Choć od podatkowej rewolucji rządu minął już rok, to dopiero teraz wielu Polaków przekonuje się o wielu jej niedociągnięciach. Niektórzy już wiedzą, że będą musieli dopłacić kilka tys. zł. Wszystko przez zamieszanie ze składką zdrowotną.Jedną z takich osób jest pan Roman, o którym pisze wyborcza.biz. Serwis przedstawia go jako przedsiębiorcę, który zajmuje się m.in. drukowaniem kalendarzy, plakatów i ulotek.
- Księgowa mi właśnie przekazała, że będę musiał za ubiegły rok dopłacić 5,5 tys. zł składki zdrowotnej - stwierdził rozmowie z portalem.
Powód? Przedsiębiorca uległ namowom rządu i zdecydował się przejść na ryczałt. Dzięki tej formie rozliczenia z fiskusem mógł sporo zaoszczędzić na składce zdrowotnej w 2022 r
https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/prawo-i-podatk...
Przy czym od razu warto zastrzec: przychody nie oznaczają automatycznie zarobku. Można na przykład zanotować w ciągu roku 800 tys. zł przychodu, ale przez wysokie koszty na rękę zarobić tylko 50 czy 60 tys. zł. Tak działa to m.in. w handlu czy gastronomii, gdzie koszty są dość wysokie.
Mówiąc w skrócie: im wyższe przychody, tym wyższa stawka składki zdrowotnej. Gdy w trakcie roku przekroczy się zadeklarowany próg, to od razu czekają nas dopłaty.
I w takiej sytuacji jest właśnie wspomniany pan Roman, który we wrześniu przekroczył zadeklarowany na początku roku próg, więc automatycznie składka zdrowotna mu wzrosła. I dziś przychodzi mu za to płacić.