Miliony dla TVP na promocję unijnego programu, z którego Polska nie dostała ani złotówki
Prawie 6 mln zł kosztowały budżet państwa reklamy unijnego Funduszu Odbudowy — wynika z informacji Onetu. Problem w tym, że Polska nie otrzymała jeszcze z tego programu ani złotówki. Duża część budżetu reklamowego powędrowała na konto telewizji Jacka Kurskiego.
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/kraj... kampania kosztowała dokładnie 5,9 mln zł
„Zależy nam, aby informacja o perspektywach na rozwój naszego kraju dotarła do wszystkich mieszkańców Polski” - napisał szef komitetu stałego Rady Ministrów w odpowiedzi dla parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej
— Na same spoty wydali 6 mln zł ze środków kancelarii premiera. Spoty zostały wyemitowane, ale pieniędzy obiecywanych w płatnym czasie antenowym jak nie było, tak nie ma — krytykuje akcję rządu Michał Szczerba z KO
Najwięcej zarobiły TVP oraz Polsat
Medialne przedsięwzięcie trwało do końca czerwca. Problem polega na tym, że na razie do Polski nie trafiła ani jedna złotówka z tego funduszu. Komisja Europejska wciąż nie zaakceptowała bowiem Krajowego Planu Odbudowy (KPO), który ma wyznaczać konkretne cele związane z odbudową gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią COVID-19. I nie jest pewne, kiedy to nastąpi, bo KE zastanawia się, czy uzależnić uznanie KPO od stanu praworządności.- Portugalia, Luksemburg i Belgia otrzymały już miliardy euro z Funduszy Odbudowy. Ale nic się nie dzieje z polskim KPO. Dlaczego rząd nie jest w stanie go uzgodnić i uzyskać akceptacji Komisji Europejskiej? Co z mieszkaniami na wynajem i inwestycjami w zdrowie? Na razie hasło „770 miliardów dla Polski” to tylko propaganda rządowa na billboardach i w spotach telewizyjnych oraz radiowych – dodaje Dariusz Joński.
Dalsza część tekstu znajduje się pod wideo