robb - jasne, szkoda, że nie o miejscach bliżej samego budynku przychodni nie pomyślano wcześniej, w momencie wydawania pozwolenia na budowę budynku na rogu Kościuszki/Konstytucji. A jeśli już koniecznie muszą być zrobione, to można zaprojektować je tak, żeby drzewa jednak oszczędzić, prawda? Oczywiście o nowych nasadzeniach zapomnij, w ogóle o ani jednym nie słyszałam ani nie zauważyłam. Jest jedynie marny substytut, czyli kwiatki w doniczkach. No ale zespół ds. zieleni jest:
http://minskmaz.com/news/w-trosce-o-miejska-zielen nie bardzo rozumiem po przeczytaniu tego artykułu, na czym konkretnie polegają te działania:
"wprowadzania dodatkowych elementów architektury krajobrazu i zieleni. Architekci wyrazili troskę o stan drzewostanu w mieście i zaproponowali opracowanie standardów planowania i konserwacji zieleni. W trakcie dyskusji kładziono nacisk na dobór odpowiednich gatunków drzew, które maja ożywić miasto, a za szczególnie ważne uznano nowe nasadzenia w pasach drogowych nowo projektowanych ulic"
widzę dokładnie coś odwrotnego...