I bardzo dobrze! Niech będą radiowozy, także nieoznakowane. Niech panowie z małym ego, za to z "wielkim" ich zdaniem autem, nawet jeśli to tylko matiz, i muzyką, która wywala szyby z ich pojazdów idą do psychoanalityka, zamiast stwarzać zagrożenie na drogach. Tam im podniosą samoocenę i poczucie własnej wartości bez szkody dla innych.
Kto jeżdzi normalnie, nie obchodzi go fakt dotyczący nieoznakowanych radiowozów. Raczej cieszą się z ich obecności, bo służy to bezpieczeństwu.
Widocznie niektórzy nie powinni NIGDY otrzymać prawa jazdy.