Minszczak 88 Przedstawiciele wybierani głosami mieszkańców m.in. miasta Mińsk Mazowiecki mogą i powinni lobbować za rozwiązaniami korzystnymi dla mieszkańców i JST z których się wywodzą. Obecna sytuacja kiedy Mińsk Mazowiecki jest w jednym okręgu wyborczym nie tylko z Siedlcami, ale także Ostrołęką jest jednym z absurdów pozostałych po dawnym podziale administracyjnym kraju.
Mińsk Mazowiecki leży i zawsze leżał w obszarze funkcjonalnym Warszawy, jego włączenie w 1975 roku do „chorego tworu” jakim w swoim kształcie było województwo siedleckie doprowadziło do absurdalnej sytuacji w której mieszkańcy MMz do dziś „grubsze” sprawy Sądowe (apelacja w Lublinie!), administracyjne (Delegatura Urzędu Wojewódzkiego, Komisarz Wyborczy) itp., muszą załatwiać w Siedlcach do których ze wszechmiar nam dalej a niżeli do Warszawy. Dlatego nie zgadzam się z Twoim zdaniem, że kształt metropolii warszawskiej nie dotyczy naszego miasta.
Nieuwzględnianie Mińska Mazowieckiego w planach na ustrój metropolii warszawskiej jest sytuacją skrajnie niekorzystną właśnie ze względu na związki funkcjonalne naszego miasta ze Stolicą. W poprzednich postach pisałem jakie korzyści już teraz mają mieszkańcy miast i gmin funkcjonujących w obszarze ZIT. Pisałem także, że to iż MMz nie znalazł się w tym obszarze jest wielkim zaniedbaniem poprzedniej ekipy rządząc ej i naszych Włodarzy, którzy reprezentując jedne barwy polityczne dopuścili do takiej sytuacji. Skoro jednak obecna władza „miesza” w ustroju metropolii być może jest szansa, aby ten błąd naprawić i swoimi działaniami sprawić, aby dostrzeżono administracyjnie fakt, że funkcjonalnie obszar aglomeracyjny Warszawy na wschód kończy się na Mińsku Mazowieckim.
Jestem przeciwny tworzeniu jednego tworu – MEGAWarszawy proponowanej przez Posła Sasina, ale jak najpełniejsza integracja miast i gmin aglomeracji warszawskiej której granice wyznaczył OMW a w których co prawda poza ZITem ale jednak się znaleźliśmy, daje szanse nie tylko na stały zrównoważony rozwój, ale także na ostateczne oderwanie się od Siedlec z którymi funkcjonalnie nigdy nie mieliśmy i nie mamy nic wspólnego…
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że zarówno proponowana Uchwała RM jak i obecne działania Burmistrza to w dużej mierze polityka przez duże „P” – dlatego jestem przeciwnikiem jej przenoszenia na szczebel samorządowy, bo w politycznych gierkach i układankach dobro mieszkańców jest drugoplanowe, czego przykładem temat o którym tak gorąco dyskutujemy…