Agnieszko nie podniecaj się tak tym FSO Bo takie były wtedy czasy- czego nie nie zarobiło to się dokradło .Nie OZNACZA TO ŻE WSZYSCY KRADLI LUB JA KRADŁEM .taka jest mentalność grupy że się na pewne sprawy przymyka oko,Na KRADZIEŻ W SKLEPIE TEŻ,kupuje się od złodzieja a z niektórym jak z Rosją nawet Handluje. Proceder wcale nie nigdzie nie znikł i pracując po rożnych zakładach nie raz widziałem jak pracownicy wynoszą co się da... Mój MIERNIK UNIWERSALNY ZOSTAWIONY na stole zginał po godzinie,ginęły rękawice i narzędzia.Dobrze wiesz kogo opinię ma POLAK ZA GRANICĄ... ALE W KRAJU JEST NIESTETY PODOBNIE.