To zaplanowany atak na biskupów”, mówi bp Antoni Długosz o kierowanych wobec hierarchów zarzutach tuszowania pedofilii. Wyjaśnia, że biskup kieruje się Jezusową miłością wobec grzeszącego księdza. A jeśli „donosi sądom”, to sprzeniewierza się swemu powołaniu.
Wierni i duchowni słuchają z uwagą. Nikt się nie sprzeciwia, nikt nie wychodzi.
Od 2017 istnieje obowiązek prawny zawiadamiania o pedofilii, a więc słowa biskupa Długosza są nie tylko niemoralne, lecz brzmią jak zachęta do łamania prawa. Biskup dowodzi, że stoją za tym wyższe racje, zakorzenione w Ewangelii. Wywód biskupa i brak reakcji słuchaczy to przykład antymoralnego oddziaływania religii. W ten sposób religia funkcjonuje od setek lat: jest narzędziem, za pomocą którego można usprawiedliwić zło i ubrać je w szaty dobra.
Post edytowany