A propos debili, tym razem tych za kierownicą. Na Starym Rynku zrobili ładny parking "pod filarami", a na tym parkingu ładne lampeczki między miejscami parkingowymi. Nie wiem jakim trzema być baranem, by w tak szerokie miejsce, gdzie można wjechać z zamkniętymi oczami nie trafić i ściąć lampeczkę. Założę się, że to pewnie jacyś dumni posiadacze monster trucków takich jak matiz, panda czy inny samochodopodobny odkurzacz. Miasto doprowadziło to miejsce do porządku, wandale jeszcze nie zniszczyli, ale niedzielni kierowcy już ich wyręczyli. Jak komuś sprawia ból lub strach jazda samochodem, to niech się przerzuci na rower albo hulajnogę.