"nie widział, bo albo siedzi w domu przed komputerkiem, albo jest zgnuśniały jak grzyb"
"MK nie waliłeś bimbru za okupacji niemieckiej? "
F.Schiller -> Jeśli jesteś taki kozak, to wybierz się na boisko przy Budowlance (na trybuny) i pozbieraj puste butelki i szkła (o ile Cię to w ogóle rusza, bo po Twoim sposobie wypowiadania się wnioskuję, że nie). Zostało tam tego jeszcze tyle, że można sobie podziurawić buty. Wychlać i wyrzucić w miejscu, w którym się stoi, a najlepiej jeszcze rozbić dla efektu... O petach nie mówię. Fajnie, prawda? Tylko nie mówcie, że nikt z Was tak nie robił jak miał 13 lat (no chyba, że "siedzi w domu przed komputerkiem, albo jest zgnuśniały jak grzyb").
W festiwalowy piątek wyglądało to jak nawalona wieloklasowa wycieczka szkolna, tylko bez udziału nauczycieli. Po festiwalu sprzątałem butelki z bieżni, żeby można było normalnie biegać. Jeśli komuś to nie przeszkadza i jest całkiem naturalne to nie mam pytań. Był git festiwal, a ja się tylko czepiam. Tu jest Polska, tu się pije, a lud potrzebuje igrzysk, wódki i festiwali. No i luz.