-13°C

28
Powietrze
Cóż... Bywało lepiej.

PM1: 10.29
PM25: 16.99 (113,25%)
PM10: 19.58 (43,51%)
Temperatura: -13.13°C
Ciśnienie: 1019.04 hPa
Wilgotność: 58.33%

Dane z 01.02.2026 16:10, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

Fajtłapy z partii PO-KO czyli POKO !!!!

6631 postów
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Poniedziałek, 24 stycznia 2022 15:40:03
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"To nie są wasze pieniądze"
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82145
kumak
Żabodukt, postów: 82145
Wtorek, 25 stycznia 2022 19:56:34
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Szef NIK Marian Banaś donosi do prokuratury na ministra
Prezes Najwyższej Izby Kontroli złożył doniesienie do prokuratury na wiceministra spraw zagranicznych Piotra Wawrzyka. Uważa, że wiceszef resortu go zniesławił, zarzucając "zdradę państwa". Chodzi o krytykę wyjazdu delegacji NIK do Mińska, która miała dotyczyć sytuacji w Puszczy Białowieskiej.Na czele delegatury NIK stał szef podlaskiej delegatury NIK, a w jej skład wchodził m.in. syn prezesa Jakub Banaś
Wyjazd członków Najwyższej Izby Kontroli do Mińska był szeroko krytykowany, w szczególności przez członków Ministerstwa Spraw Zagranicznych
— Motywy tych działań są oczywiste: obecna wątpliwa większość parlamentarna boi się niezależności NIK i obrazu Polski, jaki wyłania się z rzetelnych wyników kontroli przeprowadzonych przez niezależnych kontrolerów — mówił Marian Banaś po zwołaniu specjalnej komisji ws. delegacji NIK na Białoruś
Więcej najważniejszych informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu
Zawiadomienie trafiło we wtorek po południu do prokuratury. Banaś, a także dyrektor białostockiej delegatury NIK Janusz Pawelczyk oraz doradca prezesa NIK Grzegorz Haber wnoszą o to, by prokuratura zajęła się wypowiedziami Wawrzyka w sprawie wyjazdu przedstawicieli NIK na Białoruś. Wiceszef MSZ oświadczył w grudniu, że w obecnej sytuacji politycznej jest to "zdrada państwa". Potem łagodził swą wypowiedź, ale podkreślał: — Zdrada państwa nie powinna paść, to jest z mojej strony zbyt daleko idące sformułowanie, ale ta wizyta była działaniem wbrew interesom państwa polskiego. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/mari...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 25 stycznia 2022 20:19:53
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Afera podsłuchowa

Afera wybuchła 14 czerwca 2014 roku, po publikacji w tygodniku Wprost stenogramów z nielegalnie podsłuchanych rozmów polityków. Nagrań dokonywano od lipca 2013 do czerwca 2014 roku w kilku warszawskich restauracjach, a wśród podsłuchiwanych byli m.in. urzędujący i byli ministrowie, przedsiębiorcy i prezes NBP.

Rozmowy zostały podsłuchane w restauracjach Sowa & Przyjaciele, Amber Room w pałacyku Sobańskich oraz Osteria. Do nagrań dotarł dziennikarz śledczy Piotr Nisztor. Oprócz ujawnionych nagrań, tygodnik Wprost podał informację, jakoby istniały też nagrania z innych rozmów, m.in. wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem oraz prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego z przedsiębiorcą Janem Kulczykiem. W trakcie śledztwa prokuratura ustaliła, że od lipca 2013 do czerwca 2014 roku sprawcy podsłuchali rozmowy kilkudziesięciu polityków i biznesmenów.

Prokuratura zamiast zająć się treścią rozmów, w której politycy ujawniają tajemnice państwowe, przyznają się do przestępstw, czy ujawniają, że państwo polskie istnieje tylko w teorii, to główne śledztwo prowadziła w sprawie założenia podsłuchów. Śledztwo zostało też wszczęte w sprawie rozmowy Sławomira Nowaka z Andrzejem Parafianowiczem oraz przekroczenia uprawnień przez Bartłomieja Sienkiewicza i Marka Belkę.

18 czerwca 2014 roku do siedziby tygodnika Wprost wkroczył prokurator wraz z funkcjonariuszami ABW w celu uzyskania nośników zawierających nagrania podsłuchanych rozmów. Redaktor naczelny tygodnika Wprost, Sylwester Latkowski, odmówił wydania komputera z nagraniami, powołując się na konieczność zachowania tajemnicy dziennikarskiej. Funkcjonariusze podjęli próbę siłowego przejęcia nagrań, ale ostatecznie opuścili budynek bez nośników. Sposób przeprowadzenia tej akcji spotkał się z ogromną krytyką mediów, a nawet Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

21 czerwca 2014 roku pełnomocnik tygodnika Wprost przekazał prokuraturze nośnik ze wszystkimi nagraniami. We wrześniu 2014 roku prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie rzekomego przekroczenia uprawnień przez Sienkiewicza i Belkę. Prokuratura w związku ze sprawą założenia podsłuchów zatrzymała trzy osoby, kelnerów restauracji oraz biznesmena Marka Falentę.
Mimo początkowego oburzenia społecznego i żądania opozycji aby rząd Donalda Tuska podał się do dymisji, sprawa obyła się bez większych konsekwencji politycznych. 25 czerwca 2014 roku premier Donald Tusk złożył w Sejmie wniosek o wyrażenie wotum zaufania dla rządu. Po kilkugodzinnej debacie Sejm w głosowaniu udzielił rządowi wotum zaufania. Następnego dnia klub parlamentarny PiS złożył wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska, wskazując Piotra Glińskiego jako kandydata na premiera. 11 lipca 2014 Sejm odrzucił wnioski o wotum nieufności dla rządu i dla ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza.

Głosowanie w sprawie odwołania Bartłomieja Sienkiewicza odbywało się w atmosferze presji na PSL, koalicjancie w rządzie Donalda Tuska. W dniu głosowania CBA przeszukało gabinet posła PSL Jana Burego. PSL głosowało przeciwko odwołaniu ministra spraw wewnętrznych, a prezes PSL Waldemar Pawlak był jedynym posłem, który w tym głosowaniu wstrzymał się od głosu.

We wrześniu 2014 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła wątek sprawy dotyczący rozmowy Sienkiewicza z Belką. Prokuratura uznała, że żaden z funkcjonariuszy publicznych nie przekroczył uprawnień. Brak jest „jakiegokolwiek dowodu” na ich nieformalne porozumienie w celu naruszenia niezależności NBP. W grudniu 2014 roku prokuratura umorzyła śledztwo ws. rozmowy Nowaka i Parafianowicza. Prokuratura doszła do wniosku, że Nowak i Parafianowicz nie popełnili przestępstwa płatnej protekcji ani przekroczenia uprawnień przez urzędnika publicznego.

18 maja 2015 roku, tygodnik Do Rzeczy ujawnił stenogramy, a następnie nagrania rozmowy Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem. W rozmowie Paweł Wojtunik relacjonował Elżbiecie Bieńkowskiej jak ówczesny minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz nakazał służbom podczas Marszu Niepodległości w 2013 roku spalić budkę pod ambasadą Rosji, aby w mediach przedstawić patriotów biorących udział w Marszu jako bandytów. Za rzekome spalenie budki pod ambasadą, jeden z niewinnych uczestników Marszu spędził w areszcie 2 miesiące.

Kolejna rozmowa została ujawniona także w tygodniku Do Rzeczy 6 lipca 2015 roku. Cezary Gmyz przedstawił fragmenty stenogramów nagrań rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego, Ryszarda Kalisza, Włodzimierza Wapińskiego i niezidentyfikowanego mężczyzny. W rozmowie jednym z najważniejszych wątków była sprawa korupcji w Ministerstwie Obrony Narodowej, w której miał uczestniczyć szef MON Tomasz Siemoniak. O korupcji miał poinformować Ryszarda Kalisza, ówczesny szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Janusz Nosek. Nagrana rozmowa miała miejsce 6 października 2013 roku, a 8 października 2013 roku gen. Janusz Nosek został odwołany ze stanowiska na wniosek ministra Tomasza Siemoniaka.

21 października 2015 roku, Anita Gargas i Cezary Gmyz w programie Telewizji Republika „Zadanie specjalne” przedstawili kolejne nagrania. Tym razem były to rozmowy Jana Kulczyka z Piotrem Wawrzynowiczem, Radosławem Sikorskim i Krzysztofem Kwiatkowskim. Rozmowy dotyczyły głównie sprawy prywatyzacji przedsiębiorstwa Ciech SA. W czerwcu 2014 roku Ciech został sprywatyzowany, 51,14% akcji kupiła od Skarbu Państwa spółka KI Chemistry, należąca do Jana Kulczyka, a sam Kulczyk został przewodniczącym Rady Nadzorczej. Wtedy uważano, że spółka została sprzedana za zbyt niską cenę, co potwierdziły zaprezentowane taśmy.

Stenogramy wszystkich dostępnych podsłuchanych rozmów można znaleźć tutaj: Afera podsłuchowa – wszystkie rozmowy
http://www.grzechy-platformy.org/afery/afera-podsluchowa/
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82145
kumak
Żabodukt, postów: 82145
Środa, 26 stycznia 2022 05:11:22
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Afera e-mailowa. Zorganizowany atak na Schetynę i unikanie tematu Morawieckiego na taśmach "Sowy i przyjaciół"
W serwisie Poufna Rozmowa pojawiła się kolejna korespondencja pochodząca ze skrzynki Michała Dworczyka. Tym razem dyskusja między premierem a jego współpracownikami dotyczyła skoordynowanego ataku na Grzegorza Schetynę tuż przed wyborami samorządowymi w 2018 r. E-maile rzucają także nowe światło na relacje pomiędzy członkami najbliższego otoczenia Mateusza Morawieckiego oraz próbę odwrócenia uwagi od udziału premiera w słynnej aferze taśmowej
W korespondencji najbliżsi współpracownicy premiera przygotowywali hasła, których chcieli użyć do ataku na ówczesnego lidera PO Grzegorza Schetynę. "Afera hazardowa na pewno jest obecna w opinii publicznej, jako wielki grzech PO" — przekonywali współpracownicy premiera
"Chcemy dotrzeć do widzów TVN, do czytelników Onetu itp. Nie tylko do naszych followersów na Twitterze" — pisał Paweł Jabłoński
Dwa tygodnie wcześniej Onet, jako pierwszy, opublikował zapis rozmowy "Sowy i przyjaciół" ze słynnej afery taśmowej, na którym można było usłyszeć premiera. Morawiecki wówczas obracał się w kręgach towarzyskich i biznesowych PO https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/afer...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Środa, 26 stycznia 2022 10:28:33
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
„Zbudujemy państwo, gdzie polityk, sędzia, policjant będą tak samo ciężko pracowali jak tak zwani zwykli obywatele. Władza musi znaczyć wyłącznie obowiązki i nigdy więcej przywilejów.”
Donald Tusk
Platforma Obywatelska
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82145
kumak
Żabodukt, postów: 82145
Środa, 26 stycznia 2022 11:35:30
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
I nic z tego Kaczyński nie wykonał mimo że obiecywał dobrą zmianę
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Środa, 26 stycznia 2022 12:11:39
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
kraina afer
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82145
kumak
Żabodukt, postów: 82145
Środa, 26 stycznia 2022 15:42:11
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Afera e-mailowa. Naciski na "Wiadomości", by pokazać zagraniczne inwestycje
W serwisie Poufna Rozmowa pojawiła się kolejna korespondencja pochodząca ze skrzynki Michała Dworczyka. Tym razem otoczenie premiera dyskutowało o braku w głównym wydaniu serwisu "Wiadomości" informacji o planowanej dużej inwestycji Mercedesa w Jaworze na Dolnym Śląsku. "Uważam, że powinniście się z Kurskim lub Olechowskim skontaktować" — pisał Mariusz Chłopik. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/afer...
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Środa, 26 stycznia 2022 20:02:59
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
jak onet to o Niemcach
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Czwartek, 27 stycznia 2022 12:15:22
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Polska w UE

– Donald Tusk dużo mówił o silnej pozycji Polski w Unii Europejskiej, ale mimo początkowych zapewnień Berlina i Paryża państwa, takie jak Polska, czyli spoza strefy euro nie uczestniczyły w szczytach siedemnastki dotyczących zarządzania kryzysowego nawet jako obserwatorzy. Donald Tusk zabiegał o taki status. Polski rząd był skłonny do wykonania znaczących gestów, byle tylko nie być pomijanym przy kluczowych decyzjach o przyszłości Europy. Sugerował wręcz, że Polska dołoży się do funduszu ratującego unijnych bankrutów.

– Zapewnienia Donalda Tuska, że Polska może uczestniczyć w szczytach kraju eurostrefy miało potwierdzić tłumaczenie na język polski treści paktu fiskalnego. Okazało się jednak, że wersja polska i angielska różnią się od siebie i anglojęzyczny oryginał potwierdzał, że Polska nie może brać w szczytach udziału. Artykuł 14 Traktatu o Pakcie Fiskalnym po angielsku mówił wyłącznie o grupie państw posiadających walutę euro, które biorą udział w szczytach eurogrupy, a tym samym nie uwzględniał Polski.

– 2 marca 2012 roku na szczycie UE w Brukseli oprócz podpisania traktatu fiskalnego Donald Tusk bez akceptacji rządu zgodził się na dodatkowe uzgodnienia, które regulują procedury postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości przeciw państwom, które naruszą reguły paktu. Do korespondencji rządowej dotarł dziennik Rzeczpospolita. Wynikało z niej, że Rada Ministrów, upoważniając premiera do podpisania paktu, nie znała treści dodatkowych uzgodnień. Ministrowie poznali je dwa dni przed szczytem. Dokumentów w ogóle nie dostała Sejmowa Komisja ds. UE, która w trybie konsultacji wyraziła swoje stanowisko w sprawie paktu.

– Wstępując do Unii Europejskiej Polska przyjęła zobowiązania dotyczące poprawy gospodarki odpadami, m.in., że radykalnie zmniejszymy ilość śmieci wyrzucanych na wysypiska. Tymczasem w Polsce zamiast segregować odpady i utylizować w nowoczesnych spalarniach, wciąż zapełniane były wysypiska śmieci. Unia Europejska za opieszałość w tej sprawie nałożyła na Polskę karę, która od 16 lipca 2010 roku zmuszona jest płacić 40 tys. euro kary za każdy dzień. Sposobem na uniknięcie kary miała być nowa ustawa, jednak prace nad nią w 2010 roku wciąż trwały.
– Środki z Unii Europejskiej, które Polska otrzymywała na aktywizację mieszkańców wsi trafiały na pensje urzędników. Dzięki programowi Leader z unijnych pieniędzy miały powstawać na wsi nowe miejsca pracy, przedszkola i świetlice. Mieszkańcom zaś miał zapewnić możliwość podnoszenia kwalifikacji. Środki miały trafiać do organizacji pozarządowych, wiejskich animatorów i liderów, a także przedsiębiorczych mieszkańców wsi.

Jak się okazało po dwóch latach działania programu skorzystały z niego głównie tzw. lokalne grupy działania (LGD), czyli stowarzyszenia tworzone przez przedstawicieli gmin, organizacji pozarządowych i lokalnych przedsiębiorców. W całym kraju powstało ich 337. Miały dzielić unijne pieniądze z programu, ale najsprawniej wydawały pieniądze na własne funkcjonowanie, tworzenie biur, zatrudnianie pracowników, zakupy sprzętu i mebli. Na ten cel wydały prawie 200 mln złotych. Na realizację celów programu trafiło na wieś niecałe pół miliarda złotych, czyli mniej niż 30% wszystkich środków przyznanych Polsce do 2013 roku. W związku z tą sytuacją UE mogła zakwestionować projekt w całości i odebrać Polsce 2,5 mld zł.

– Komisarz w Parlamencie Europejskim Janusz Lewandowski z Platformy Obywatelskiej był autorem projektów rozporządzeń wykonawczych do budżetu Unii na lata 2014-2020. Według tych rozporządzeń Polska nie będzie mogła już korzystać z systemu, który pozwalał wymieniać projekty, które nie spełniały kryteriów przyjętych przez Komisję Europejską na inne, poprawne. Gdyby zdarzyła się wpadka w projekcie, Polska utraci pieniądze, ponieważ nie będzie można przekazać ich na inny projekt.

– Na wniosek Komisji Europejskiej Trybunał Sprawiedliwości UE skazał Polskę za niepełne wdrożenie unijnej dyrektywy z 2007 roku w sprawie homologacji ciężarówek, samochodów dostawczych i autobusów, a także za brak informacji o polskich przepisach w tym zakresie.

– Latem 2011 roku premier Donald Tusk hucznie otworzył Astrobazę w Gniewkowie. Dzień po otwarciu obiekt został zamknięty. Wszystko przez zamieszanie w prawie. W projekcie Astrobaza została wpisana jako obiekt techniczny, a to oznacza, że nie można w niej mieć zajęć z uczniami. Władze miejscowości spychały winę na urząd marszałkowski, który obarczał winą samorząd. Pieniądze na obiekt dała Unia Europejska i jeżeli nie zostałby szybko uruchomiony, Bruksela mogła zażądać zwrotu dotacji.

– Komisja Europejska ograniczyła do 10 mln euro rocznie pakiet wsparcia dla grup producentów świeżych owoców i warzyw z Europy Środkowej. Największym beneficjentem tego programu w 2011 roku była Polska, która otrzymała 200 mln euro. Komisja tłumaczyła, że cięcie było konieczne z powodu utrzymania „dyscypliny finansowej”. Polska próbowała stawiać opór, jednak po raz kolejny okazało się, że pozycja Polski w UE jest zbyt słaba. Z wygaszanego programu dla grup producentów owoców i warzyw w ogóle nie korzystali rolnicy ze starej Unii. Dlatego Bruksela, nie niepokojona przez Francuzów i Holendrów, łatwo złamała opór polskiego Ministerstwa Rolnictwa.

– Unia Europejska zaostrzyła przepisy dotyczące emisji spalin ze statków na Bałtyku. Od 2015 roku armatorzy pływający po tym akwenie muszą używać paliw zawierających maksymalnie 0,1% siarki. Na świecie statki mogą spalać paliwo zawierające aż do 3,5% siarki. Aby spełnić nowe wymogi armatorzy musieli zmodernizować flotę. Regulacje dotyczyły tylko Bałtyku i Morza Północnego.

Nie zaostrzono norm emisyjnych dla Morza Śródziemnego, ponieważ sprzeciw Włochów i Greków skutecznie zablokował takie plany Komisji Europejskiej. Finowie, których gospodarka uzależniona jest od żeglugi morskiej, wynegocjowali okresy przejściowe. Polska natomiast nie protestowała wystarczająco stanowczo. Analitycy szacowali, że ceny frachtu mogą wzrosnąć nawet o 40%. Przepisy nie dotknęły jednak Rosji, której flota jest największym użytkownikiem bałtyckich wód i w największym stopniu je zanieczyszcza.

– Polska odsprzedała Hiszpanii prawo do emisji 100mln ton dwutlenku węgla. Dzięki temu Hiszpania była w stanie spełnić wymogi protokołu z Kioto dotyczące zmniejszenia emisji CO2. Hiszpania na ten cel przeznaczyła 400-800 mln euro. Polska sprzedała to prawo za 40 mln euro. To 10-krotnie mniej od ówczesnej ceny rynkowej.

– Komisja Europejska pozwała Polskę przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wszystko przez niewdrożenie unijnej dyrektywy dotyczącej opłat lotniskowych. Komisja Europejska żądała też dziennej kary w wysokości ok. 75 tys. euro, płacone od dnia wyroku do czasu wdrożenia.

– W październiku 2012 roku eurodeputowani PO zagłosowali wbrew wyraźniej instrukcji MSZ, którą dostał każdy polski europoseł przed głosowaniem w sprawie unijnego budżetu. Byli za odrzuceniem ważnej dla Polski poprawki, która znosiła zapis o konieczności przeznaczania części środków z UE na walkę z ociepleniem klimatu. Odrzucili 5. i 14. poprawkę. Obie dotyczyły finansowania inwestycji związanych z walką z ociepleniem klimatu.

Poprawka 5. miała znieść niekorzystny dla Polski zapis mówiący o tym, że 20% unijnego budżetu ma być wydawane na walkę z ociepleniem klimatu. Odrzucając poprawkę, eurodeputowani PO poszli pod prąd rządowej linii i interesom kraju. Zgodzili się na to, żeby 20% z uzyskanych przez Polskę funduszy zamiast na budowę dróg czy oczyszczalni ścieków wydawać np. na budowę elektrowni wiatrowych, przyczyniając się tym samym do upadku tych opartych na węglu.

– Jak wynikało z danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, samorządy w latach 2007-2012 złożyły do Unii Europejskiej w sumie niemal 58 tys. wniosków o dofinansowanie projektów, których łączną wartość oszacowano na 177 mld zł, z czego unijne dofinansowanie miało wynieść niecałe 120 mld zł.

Aż 17,3 tys. wniosków, czyli niemal jedna trzecia wszystkich, zostało odrzuconych na etapie oceny merytorycznej. Eksperci instytucji pośredniczących w przyznawaniu środków uznawali, że projekty przygotowane przez samorządy nie spełniały wymogów konkursowych. Przygotowanie projektu, całej związanej z nim dokumentacji, a także samego wniosku o dofinansowanie to koszty idące niejednokrotnie w dziesiątki tysięcy złotych.

Z raportu NIK dotyczącego prowadzonych przez samorządy inwestycji drogowych wynikało, że miastu Kraków w okresie 2008–2011 odrzucono dwa z 13 wniosków, ponieważ miasto nie przygotowało projektów budowlanych ani nie uzyskało pozwoleń na budowę planowanych inwestycji. Z kolei w Gdańsku zaprojektowano rondo bez odpowiedniej przepustowości, a w Lublinie zapomniano uwzględnić w projekcie ważnego skrzyżowania.

Bywało tak, że miasto samo wycofywało wniosek, ponieważ brakowało mu pieniędzy na wkład własny. Tak było w Warszawie, która straciła 86 mln zł unijnej dotacji na rozszerzenie inteligentnego systemu sterowania ruchem, bo zabrakło jej 15 mln zł. Biorąc pod uwagę nagrody rozdawane urzędnikom przez Hannę Gronkiewicz-Waltz można by te pieniądze łatwo zaoszczędzić.

– Polska zobowiązała się do budowy i modernizacji oczyszczalni ścieków oraz systemów kanalizacyjnych tak, by spełniały normy UE. W tym celu powstał Krajowy Program Oczyszczania Ścieków Komunalnych, jednak Bruksela zakwestionowała jego założenia. KE twierdziła, że Polska oparła swój program na niewłaściwych przepisach, które zawierały łagodniejsze normy. Kary, które Polska musiała rocznie płacić UE za to, że rząd nie realizował jej dyrektyw i zaniżał standardy oczyszczania ścieków to nawet 1,5 mld euro rocznie.

– Rząd zwrócił się do Komisji Europejskiej z wnioskiem o przedłużenie obowiązywania w Polsce przepisów, które sprawiają, że polscy przedsiębiorcy ponoszą wyższe koszty użytkowania samochodów niż przedsiębiorcy z innych krajów Unii. Zgodnie z wnioskiem, polski rząd chciał wydłużyć okres obowiązywania ograniczeń w prawie do odliczenia VAT na zakup nowych pojazdów mechanicznych do celów działalności gospodarczej na lata 2014–2018.

W tym okresie, podatnikom miałoby przysługiwać prawo do odliczenia tylko do 50% kwoty podatku naliczonego, podczas gdy obowiązywało 60% odliczenie. Dodatkowo we wniosku rząd pragnął uzyskać zgodę na wprowadzenie ograniczenia odliczenia VAT do 50% od kosztów eksploatacji pojazdów, w tym napraw i przeglądów serwisowych, podczas gdy obwiązywało pełne 100% odliczenie.

– Latem 2013 roku Komisja Europejska wysłała pismo do m.in. do Ministerstwa Środowiska i Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, w którym pisała: „Polska zupełnie nie wykorzystała możliwości, by rozwinąć zintegrowane podejście do zarządzania wodami”. Informowała, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, Komisja nie będzie mogła przyznać Polsce pieniędzy na inwestycje przeciwpowodziowe zarówno z budżetu na lata 2007–2013 jak i z przyszłego na lata 2014–2020. Chodziło m.in. o trzecią oś Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, która miała budżet przekraczający 2 mld zł.

– Komisja Europejska pozwała w czerwcu 2013 roku Polskę przed Trybunał Sprawiedliwości UE za niestosowanie się do zasad monitoringu upraw GMO, m.in. za brak rejestru lokalizacji takich upraw. Komisja uzasadniała, że unijna dyrektywa wymaga, by o miejscach upraw GMO były informowane odpowiednie władze. Miejsca te powinny być zapisane w rejestrach, a informacje o tym należy podawać do publicznej wiadomości. Zaznaczyła jednocześnie, że rośliny genetycznie modyfikowane mogą być uprawiane w UE, jeśli zostały autoryzowane i pod warunkiem pozytywnej oceny wpływu na zdrowie ludzi i zwierząt oraz na środowisko.

Tymczasem w Polsce w styczniu 2013 roku weszły w życie przepisy, które zakazują upraw genetycznie modyfikowanych odmian kukurydzy MON 810 oraz ziemniaka Amflora. Jednocześnie Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa ma kontrolować, czy faktycznie w naszym kraju nie uprawia się roślin GMO. Komisja tłumaczyła, że zakaz upraw genetycznie modyfikowanych nie zwalniał Polski z obowiązku wdrożenia unijnej dyrektywy.

– Polska została też pozwana przed Trybunał Sprawiedliwości UE za regulowane ceny gazu dla odbiorców innych niż gospodarstwa domowe. Ceny powinny być określane popytem i podażą, a nie ustanawiane przez państwo – podkreślała Komisja Europejska. Komisja dodała, że „regulowane przez państwo taryfy dla odbiorców końcowych innych niż gospodarstwa domowe utrudniają dostawcom gazu wejście na rynek i nie pozwalają polskim konsumentom korzystać z tego, co oferuje rynek wewnętrzny”.

Komisja wskazała, że zgodnie z prawem UE, regulacja cen energii może być stosowana tylko w wyjątkowych okolicznościach i nie powinna być głównym wyznacznikiem cen. KE przypomniała, że uruchomiła procedurę o naruszenie unijnego prawa wobec Polski już w czerwcu 2009 roku.

– Polska musiała zwrócić 30 milionów euro do unijnego budżetu. Powodem takiej decyzji była niedostateczna kontrola przy wykorzystywaniu unijnych funduszy rolnych. Początkowo suma była wyższa, bo aż 39 milionów euro, ale Polska zorientowała się i wstrzymała na czas wypłatę niektórych funduszy. W maju 2013 roku Bruksela ukarała też Polskę za niewystarczające kontrole wniosków o dotacje w mniejszych gospodarstwach rolnych w latach 2004-2006. Chodziło wtedy o prawie 80 milionów euro.

– Ponad 8 mld zł z unijnych pieniędzy zostało niewykorzystanych przez 16 polskich województw. Większość planowanych inwestycji zamknięto w najwyżej 60%. W budowie dróg najbardziej opóźnione były województwa: mazowieckie, zachodniopomorskie, warmińsko-mazurskie oraz dolnośląskie. Podobnie było też jeśli chodzi o modernizację lub przebudowę sieci kanalizacyjnej. Z zaplanowanych ponad 9 tys. km, zrobiono jedynie ponad 5 tys. km. W tej dziedzinie najgorzej wypadły województwa: łódzkie, śląskie, wielkopolskie, mazowieckie i kujawsko-pomorskie. Środki z funduszy UE nie wykorzystano także w modernizacji linii kolejowych, czy budowie bądź przebudowie sieci wodociągowej.

– Komisja Europejska pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE za niewdrożenie dyrektywy dotyczącej charakterystyki energetycznej budynków. Polsce groziła za to kara finansowa w wysokości 96,72 tys. euro za każdy dzień uchybienia. Zgodnie z dyrektywą kraje członkowskie miały określić i stosować minimalne wymagania dotyczące charakterystyki energetycznej wszystkich budynków, stworzyć system certyfikacji oraz zapewnić regularne inspekcje systemów grzewczych i klimatyzacyjnych.

– Minister finansów Mateusz Szczurek ogłosił, że Polska wesprze Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych (EFIS), zaproponowany przez szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera (plan Junckera), ogromną kwotą 8 mld euro. To o wiele więcej niż zadeklarowały bogatsze od nas kraje, takie jak Francja czy Włochy, i aż sześciokrotnie więcej od tego, co zaproponowała Hiszpania. Plan Junckera ma pomóc w walce z CO2 i kosztem węgla wesprzeć odnawialne źródła energii, czyli może to pogłębić problemy polskiego górnictwa.
http://www.grzechy-platformy.org/polska-w-ue/
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Czwartek, 27 stycznia 2022 12:18:24
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
to zamiast proroctwa
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Czwartek, 27 stycznia 2022 16:40:04
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
„Wszystkim, którzy walczą w naszym kraju z dyskryminacją seksualną radze aby udali się do Iranu, albo do Arabii Saudyjskiej bo tam są tego typu problemy. Pan (Śmiszek), który walczy o równouprawnienie dla gejów, pomylił epokę, bo w Polsce ich prawa nie są łamane.”
Stefan Niesiołowski
Platforma Obywatelska
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82145
kumak
Żabodukt, postów: 82145
Niedziela, 30 stycznia 2022 12:50:55
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
SAMI WALCZĄ o to żeby utrudnić ludziom rozwody
Skandal obyczajowy w Ordo Iuris? Były wiceprezes: to, co się stało, jest godne ubolewania
— Nie jest żadną tajemnicą, że wiele osób ze środowiska Instytutu Ordo Iuris rozwiodło się lub rozwodzi. Takie sprawy nigdy nie były do tej pory przyczyną negatywnych reakcji ze strony władz organizacji ani tym bardziej zakończenia współpracy z kimkolwiek — mówi w rozmowie z Onetem dr Tymoteusz Zych, były wiceprezes ultrakonserwatywnego i katolickiego instytutu Ordo Iuris. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/skan...
Żabodukt Postów: 82145
kumak
Żabodukt, postów: 82145
Niedziela, 30 stycznia 2022 22:18:34
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Skandal obyczajowy w Ordo Iuris? Były wiceprezes katolickiego instytutu o rozwodnikach https://wyborcza.pl/7,75398,28054648,skandal-obycz...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Poniedziałek, 31 stycznia 2022 08:24:39
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
skandal ? u lewactwa to norma
Żabodukt Postów: 82145
kumak
Żabodukt, postów: 82145
Poniedziałek, 31 stycznia 2022 10:47:13
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Pamiętasz posła z PiSu i jego i kochankę? Pokazali ich w filmie polityka jacy ideowi
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 1 lutego 2022 10:51:47
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
gdyby zamiast Karoliny w tym "skandalu" uczesniczył Karol to lewactwo biłoby brawa na kolanach a takie stare pierdoły jak towarzysz kumacz szczałyby w kalesony przed ekranikiem
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 1 lutego 2022 10:52:53
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Palikot zalecał kłamanie politykom, ale politykę przy pomocy kłamstw „robią” także dziennikarze


3

Janusz Palikot kiedyś ważny polityk Platformy, pod koniec stycznia napisał na jednym z portali społecznościowych, „że jeżeli opozycja chce wygrać wybory musi kłamać” i podał 6 przykładów takich kłamstw, wszystkie ze znakiem zapytania aby uniknąć odpowiedzialności prawnej.

Nie będę ich przytaczał ale wszystkie one były zupełnie absurdalne i miały na celu wywołanie skrajnie negatywnych emocji w stosunku do rządzących, a przy sile mediów jakimi dysponuje opozycja, ich regularne powtarzanie, musi jego zdaniem, przynieść oczekiwany skutek.

„Kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać”, ta podpowiedź Palikota stosowana jest w całej rozciągłości przez polityków Platformy i wspierające ich media, w nadziei, że nie poważnym programem wyborczym, a właśnie kłamstwami, można wygrać wybory.

Takim kłamstwem ostatnich tygodni w których celują politycy opozycji ale głównie Platformy są sugestie, że wysokie ceny energii elektrycznej, to rezultat nieudolnych 6- letnich rządów Prawa i Sprawiedliwości.

A przecież jak podał ostatnio Urząd Regulacji Energetyki (URE) blisko 60 proc. średniej ceny energii będą stanowiły ceny uprawnień do emisji CO2, a kolejne 8 proc. stanowią koszty OZE i efektywności energetycznej wynikające z polityki klimatycznej UE.

Natomiast obecny kształt polityki klimatycznej UE został przegłosowany jednomyślnie na posiedzeniu Rady Europejskiej w grudniu 2008 roku kiedy premierem był Donald Tusk, a jej zaostrzenie w grudniu 2014 roku, kiedy premierem była już Ewa Kopacz, a poprzedni premier był szefem tej Rady.

Ale okazuje się, że coraz częściej kłamstwa inicjują i puszczają w obieg dziennikarze i są to kłamstwa takie rodzaju, że mają wręcz pozbawiać zaufania do polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Takim kłamstwem, które królowało w mediach społecznościowych wczoraj od rana był wpis dziennikarza Mariusza Gierszewskiego z radia „Zet” następującej treści „Nieoficjalnie: w ministerstwie finansów trwają prace nad zmianą opodatkowania parlamentarzystów tak aby nie stracili na Polskim Ładzie. Pod uwagę brane jest wydanie interpretacji, że posłowie i senatorowie to osoby fizyczne wykonujące działalność polityczną”.

Mimo tego, że tę informację dementował rzecznik rządu, a także sekretarz stanu w resorcie finansów odpowiedzialny za wdrażanie „Polskiego Ładu” minister Artur Soboń, informacja nie została sprostowana.

Informacja dziennikarza, co oczywiste wywoływała na portalach społecznościowych bardzo złe emocje, no tak posłowie zarabiają dużo, nie chcą płacić zwiększonych danin, to sobie je obniżą, a inni będący w tej samej sytuacji, będą musieli je płacić.

Od połowy stycznia w mediach wspierających opozycję, trwa wręcz festiwal ataków na fuzję Orlenu z Lotosem, do której na skutek tzw. środków zabezpieczających narzuconych przez KE dołączył największy koncern naftowy na świecie Saudi Aramco, a także węgierski MOL.

Mimo tego, że eksperci największej światowej biznesowej agencji Bloomberg napisali, że fuzja Orlenu z Lotosem z udziałem Saudi Aramco, to cios w rosyjską ropę, w dalszym ciągu transakcja jest atakowana przez opozycje za jej rzekomą prorosyjskość.

Właśnie wczoraj na portalu Newsweek.pl ukazał się kolejny tekst na ten temat, w którym znalazły się między innymi takie stwierdzenia: „że wpuszczenie MOL na polski rynek może być wprowadzeniem konia trojańskiego” a także, „że na stacjach Lotos przejętych przez MOL będzie sprzedawane rosyjskie paliwo”.

Zareagował koncern Orlen, prezentując w mediach obszerne oświadczenie, gdzie stwierdza się, że redakcja portalu nie tylko nie skorzystała ze stanowiska przedstawionego przez spółkę ale po raz kolejny powtarza kłamstwa na temat tej fuzji, które już wcześniej były prostowane.

Zapowiada również stanowcze kroki prawne przeciwko portalowi, podkreślając, że próba podważenia dobrego imienia spółki i jej zarządu, następuje w momencie, kiedy są prowadzone kluczowe procesy dla polskiej branży paliwowo-energetycznej.

Politycy kłamią, żeby przy pomocy kłamstw zdobyć władzę, okazuje się, że są także dziennikarze, którzy kłamią żeby „robić” politykę na rzecz opozycji.
https://wpolityce.pl/polityka/583912-polityke-przy-...
Żabodukt Postów: 82145
kumak
Żabodukt, postów: 82145
Środa, 2 lutego 2022 05:18:06
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Pamiętacie bezużyteczne respiratory od handlarza bronią zakupione za 250 mln złotych (!) przez Ministerstwo Zdrowia rękami Szumowskiego?
Narobił bajzlu, wyrzucił publiczne pieniądze i odszedł w medialny cień po cichu - oddając w piątek mandat poselski, tym samym tracąc immunitet.
Składam zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełniania przestępstwa!
https://www.money.pl/gospodarka/lukasz-szumowski-re...
respiratory nie posiadały wymaganej dokumentacji,
były bez gwarancji producenta oraz dostępu do tlenu,
według biegłych przepłacono czterokrotnie, nikt nie wziął udziału w licytacji we wrześniu 2021 roku.
Post edytowany 2 razy
Żabodukt Postów: 82145
kumak
Żabodukt, postów: 82145
Środa, 2 lutego 2022 05:20:28
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Kamil Bortniczuk wziął udział w głosowaniu. W tym samym czasie udzielał wywiadu w TVP
Sejm zdecydował we wtorek o odrzuceniu "lex Kaczyński". Jednym z posłów PiS głosujących "przeciwko" odrzuceniu projektu w II czytaniu był minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk, który, jak zauważył jeden z dziennikarzy, w czasie głosowania był obecny w programie Danuty Holeckiej. Minister odniósł się do uwagi, potwierdzając, że głosował zdalnie. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/mini...

Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu.

Aktualności

OK